Po środowym rajdzie na GPW, w czwartek przyszła lekka zadyszka. Kosmetyczne spadki nie wystarczyły jednak, by popsuć pozytywny obraz, jaki w marcu dominował na Książęcej.


WIG20 w marcu umocnił się o 9,5%. Tak dobrego miesiąca nie było na GPW od marca 2010 roku, kiedy to indeks warszawskich blue chipów zyskał 10,2%. Mocne wzrosty w bieżącym miesiącu połączone z niezłym lutym i dobrą drugą połową stycznia sprawiły, że WIG20 oddalił się od dna ostatniej bessy już o ponad 20%, co oznacza symboliczne wejście w obszar hossy.
Wciąż jednak nie udało się powrócić ponad granicę 2000 punktów. Była ona na wyciągnięcie ręki zarówno wczoraj (brakło 0,07 pkt), jak i dziś (brakło 2,31 pkt). Wspomniane sesje jednak diametralnie się od siebie różniły. W środę optymizm był niepodważalny, WIG20 konsekwentnie budował podejście, aż po 2,4% wzroście zatrzymał się tuż pod psychologiczną granicą. Czwartek rozpoczął się z kolei od spadków, które momentami przekraczały 1%. Dzięki dobrej końcówce WIG20 zaczął jednak odrabiać straty i dzień zakończył tylko 0,11% pod kreską.
Z kolei WIG-owi popołudniowa poprawa nastrojów pozwoliła wyjść nawet ponad poziom środowych zamknięć. Zakończył on czwartkową sesję 0,05% na plusie. Obroty przekroczyły dziś miliard złotych, co jest wynikiem, jak na GPW, bardzo dobrym. Co istotne zdecydowanie chętniej handlowano w drugiej fazie sesji, a więc wówczas, kiedy wyciągano indeks spod kreski.
Przejęcie w USA napędza wzrosty
Wśród komponentów indeksu blue chipów największe wzrosty zanotowało Asseco (+2,7%). Ponad 2% stopę zwrotu wypracowało także wracające do formy CCC. Około 1,5% zyskały akcje banków: BZ WBK oraz PKO. Po drugiej stronie rynku brakowało ponad 2% ruchów, pod kreską znalazło się jednak dużo więcej spółek niż ponad nią. Najmocniej, ponad 1,5%, potaniały walory LPP, Orange, Polsatu i Pekao.
Na szerokim rynku mocne wzrosty notowało Medicalgorithmics (+28%). Firma poinformowała o przejęciu spółki diagnostycznej w Stanach Zjednoczonych. 13% mniejszą stopę zwrotu wypracował Rank Progress. Windowanie spółki trwa w najlepsze, jej obecna wartość jest trzykrotnie większa niż przed tygodniem. Ciężko jednak znaleźć podstawy do tych wzrostów, szczególnie, że sytuacja finansowa Rank Progressu nie należy do najspokojniejszych.
Na głównych europejskich parkietach obserwowano dziś nieco większe spadki niż w Polsce. DAX, CAC i MIB tuż przed końcem dnia traciły ok. 1%. W Ameryce indeksy notowały kosmetyczne wzrosty, jednak w pierwszych godzinach handlu kompletnie brakowało zmienności. Osłabianie się kontynuował dolar, który w parze z euro (EUR/USD) przebił poziom 1,14. USD/PLN zbliżył się z kolei do poziomu 3,72 (-1,25%). Jedną z najciekawszych informacji z rynków zagranicznych była decyzja S&P o obniżeniu perspektywy ratingowej Chin. Rating utrzymano na poziomie AA-.




























































