REKLAMA
ZAGŁOSUJ

NBP: ryzyko prawne kredytów walutowych nadal głównym ryzykiem stabilności finansowej kraju

2021-12-07 10:21, akt.2021-12-07 11:17
publikacja
2021-12-07 10:21
aktualizacja
2021-12-07 11:17
NBP: ryzyko prawne kredytów walutowych nadal głównym ryzykiem stabilności finansowej kraju
NBP: ryzyko prawne kredytów walutowych nadal głównym ryzykiem stabilności finansowej kraju
fot. alexgo.photography / / Shutterstock

Ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych pozostaje głównym ryzykiem stabilności finansowej w kraju, ale zmniejszyło się prawdopodobieństwo materializacji najbardziej kosztownych dla banków rozstrzygnięć sądowych – podał we wtorek NBP w grudniowym „Raporcie o stabilności systemu finansowego”.

„Ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych pozostaje głównym ryzykiem dla stabilności finansowej w kraju, ale zmniejszyło się prawdopodobieństwo materializacji najbardziej kosztownych dla banków rozstrzygnięć sądowych. Jest to konsekwencją treści uchwał SN w mniejszych składach, przy braku ostatecznego rozstrzygnięcia Izby Cywilnej SN” - podano w opublikowanym przez NBP we wtorek grudniowym „Raporcie o stabilności systemu finansowego”.

NBP dodał, że w ostatnim czasie w sądach zapadały orzeczenia w zdecydowanej większości korzystne dla kredytobiorców, zwłaszcza w sądach I instancji. Zapadło tam około 60 tys. orzeczeń, podczas gdy w sądach II instancji zapadło tylko 3,1 tys. wyroków. Jeszcze mniej wyroków się uprawomocniło – tylko nieco ponad 1 tys.

„Wśród wygranych przez klientów spraw przeważają orzeczenia stwierdzające nieważność (bezskuteczność) umowy. Wzrost odsetka rozstrzygnięć korzystnych dla kredytobiorców, jak również aktywność w mediach organizacji skupiających kredytobiorców oraz kancelarii prawnych specjalizujących się w tego typu sprawach, sprzyjają kwestionowaniu zawartych umów w drodze procesu sądowego przez kolejnych klientów banków” – stwierdzono w raporcie.

Bank centralny podał, że rośnie także liczna spraw wpływająca do sądów. Od czaru ogłoszenia wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubak wniesiono do sądów ponad 47 tys. spraw., z czego aż dwie piątek stanowią powództwa wytoczone w pierwszym półroczu 2021 r.

Bank centralny wskazał, że banki jednocześnie przyspieszają tworzenie rezerw na ryzyko prawne kredytów walutowych, jednak wartość rezerw nie nadąża za przyrostem wartości przedmiotu sporu. W raporcie wyjaśniono, że ostatnio można zaobserwować wzrost wartości przedmiotu sporu względem wartości kredytów objętych sporem, co wynika m.in. coraz częstszego żądania przez klientów stwierdzenia nieważności (bezskuteczności) umowy kredytu niż innych rodzajów rozstrzygnięć.

„Relacja wysokości rezerw do portfela kredytów CHF jest istotnie zróżnicowana między bankami. Według szacunków na koniec czerwca 2021 r. wynosiła ona średnio 19 proc., przy czym w niektórych bankach dochodziła do 30-45 proc., zaś w kilku była niższa niż 10 proc. Tak dużą rozbieżność mogłoby tłumaczyć uwzględnianie przez banki nie tylko wielkości i charakterystyk posiadanego portfela kredytów CHF, ale także możliwości zwiększenia rezerw bez narażenia się na niedobory kapitału. Takie postępowanie mogłoby sugerować nieadekwatną, w niektórych bankach, skalę rezerw w relacji do ich ekspozycji na ryzyko prawne” – oceniono w raporcie banku centralnego.

W opinii NBP, wyzwanie o charakterze strukturalnych stanowi niska rentowność sektora bankowego wyzwanie o charakterze strukturalnym. Jeszcze przed pandemią widać było spadek zyskowności banków, zwłaszcza małych i średnich, a pandemia przyczyniły się dalszego pogorszenia wyników finansowych w skali sektora, co zaowocowało stratą sektora bankowego jako całości w 2020 r. Jednak banki krajowe – według NBP – mają na tyle dużo kapitału, że taka sytuacja nie powoduje bezpośredniego zagrożenia dla stabilności finansowej.

NBP zwrócił także uwagę na szybko rosnące ceny mieszkań oraz przyspieszenie akcji kredytowej w segmencie mieszkaniowym.

„Napięcia na rynku mieszkaniowym narastają, jednak brak jest wyraźnych oznak świadczących o tym, że ceny odbiegają od poziomów fundamentalnie uzasadnionych. Sprzedaż mieszkań znacznie wzrosła w 2021 r. po przejściowym spadku w 2020 r. na początku pandemii. Ceny transakcyjne na rynku pierwotnym i wtórnym nadal dynamicznie rosły. Co jednak istotne, wysoka dynamika cen mieszkań w ujęciu nominalnym jest zbliżona do skali wzrostu dochodów w gospodarce. Oznacza to, że - w przeciwieństwie do sytuacji z lat 2006-2008 - dostępność cenowa mieszkań na przestrzeni ostatnich kwartałów i lat nie uległa istotnemu spadkowi” – oceniono w raporcie banku centralnego.

"Oczekiwana kontynuacja wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w kolejnych kwartałach powinna sprzyjać dalszej odbudowie popytu na kredyt ze strony gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Może to przyczynić się do rozwijania akcji kredytowej we wszystkich segmentach rynku, chociaż nie we wszystkich w podobnej skali" - napisał NBP.

Według NBP najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest kształtowanie się akcji kredytowej w sektorze niefinansowym po I kw. 2022 r. w przedziale 4-6 proc. rdr. W ocenie banku centralnego nie można jednak wykluczyć, iż obserwowane ożywienie będzie nieco silniejsze, o czym świadczy zbliżona wartość prawdopodobieństw przebiegu akcji kredytowej w przedziale 6-8 proc.

NBP pisze, że kredyty mieszkaniowe będą dalej stanowić ważny kierunek rozwoju aktywności banków.

"Dążenie gospodarstw domowych do realizacji, odroczonego ze względu na obowiązujące wcześniej restrykcje, popytu powinno wpłynąć na kontynuację wzrostu kredytów konsumpcyjnych, o ile sytuacja pandemiczna na to pozwoli. Przedsiębiorstwa deklarują brak zainteresowania finansowaniem nowych, planowanych inwestycji kredytem. Na ich popyt na kredyt ograniczająco wpływają pokaźne środki zgromadzone na ich rachunkach bankowych, pochodzące jeszcze z wypłaconych wcześniej subwencji" - podaje NBP.

NBP ocenia, że wzrost środków rezerwy obowiązkowej od listopada 2021 r. nie będzie miał ograniczającego wpływu na możliwości powiększania akcji kredytowej ze względu na poziomy wskaźników płynności znacznie przekraczające minima nadzorcze.

"Ponadto, w październiku 2021 r. nadwyżki środków na rachunkach niektórych banków w NBP były wystarczająco wysokie, żeby pokryć nowy wymóg rezerw obowiązkowych i zapewnić dodatkowy bufor, który byłby szacunkowo wielokrotnie wyższy niż średnio w okresie przed-pandemicznym (przy ówczesnym poziomie rezerw)" - napisał NBP.

"Mimo że obecne i szacowane w okresie projekcji nadwyżki kapitałowe oraz wspomniana pozycja płynnościowa banków sprzyjają udzielaniu kredytów, perspektywy dla akcji kredytowej w dalszym ciągu pozostają obciążone niepewnością. Wiąże się to z rozwojem sytuacji pandemicznej z jednej strony, a z drugiej – ze sposobem zakończenia sporów prawnych powstałych na tle umów walutowych kredytów mieszkaniowych. Skalę tej niepewności można jednak ocenić jako mniejszą niż w minionych kwartałach" - dodaje.

Mieszkanie bez wkładu własnego

W raporcie znalazła się ocena nowych rozwiązań, jakie zostały wprowadzone przez rząd w ramach „Polskiego Ładu”.

„Zmiany wprowadzone przez ustawę o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym mogą wpłynąć na rynek nieruchomości mieszkaniowych, powodując nasilenie niektórych obserwowanych tendencji, np. wzrostu cen i dynamiki kredytu. Ustawa umożliwia zakup mieszkania lub domu gospodarstwom domowym, które nie zgromadziły wystarczających środków na wkład własny, ale posiadają zdolność kredytową. Osoby te będą mogły skorzystać z gwarancji udzielonej przez BGK na pokrycie wkładu własnego. Zmiana ta oddziaływać będzie w kierunku zwiększenia dostępności kredytu i w efekcie sprzyjać dalszemu wzrostowi zadłużenia gospodarstw domowych na cele mieszkaniowe” – stwierdzono w publikacji banku centralnego.

Skutkować to może również, w ocenie NBP, dalszym wzrostem popytu na mieszkania, tworząc dodatkową presję na wzrost cen nieruchomości, pomimo przewidzianych w ustawie limitów cen ustalonych dla nieruchomości finansowanych kredytem z gwarancją.

"Jednocześnie kredyty z wyższym LtV, a tym samym o wyższej kwocie kredytu, charakteryzują się ceteris paribus większym obciążeniem dochodu kredytobiorcy kosztami obsługi kredytu, a przez to również wrażliwością na zmiany stóp procentowych. Upowszechnienie się kredytów z gwarantowanym wkładem własnym może w rezultacie prowadzić do wzrostu ryzyka związanego z nadmiernym zadłużeniem części gospodarstw domowych" - dodano.

Nowa regulacja wprowadza możliwość objęcia gwarancją części kredytu hipotecznego zaciąganego na zakup mieszkania. Część ta musi stanowić nie mniej niż 10 proc. i nie więcej niż 20 proc. wydatków (wartości nieruchomości), na które jest zaciągany kredyt. Gwarancja zastępuje wymóg wniesienia wkładu własnego.

Ustawa zawiera ponadto mechanizmy ograniczające ryzyko stymulowania wzrostu cen mieszkań poprzez:

  • wprowadzenie maksymalnego limitu ceny (w tym wkładu budowlanego) w przeliczeniu na 1 m kw. powierzchni użytkowej finansowanego mieszkania.
  • upoważnienie dla Rady Ministrów pozwalające obniżyć, w drodze rozporządzenia, wysokość współczynników wpływających na ustawowe limity cenowe.

NBP o zysku sektora bankowego

"W przypadku realizacji scenariusza szokowego, przy założonym w symulacji wzroście odpisów na ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych, łączny wynik finansowy analizowanych banków w latach 2021-2023 byłby ujemny. Straty w tym okresie poniosłyby banki o udziale 32 proc. w aktywach sektora, w tym również niektóre spośród największych instytucji" - napisano w raporcie.

"Dla porównania w scenariuszu referencyjnym udział banków o ujemnej zyskowności wyniósłby 10 proc., a w większości z nich ewentualna strata spowodowana byłaby głównie kosztami ryzyka prawnego" - dodano.

NBP podał, że straty ponoszone w wyniku materializacji scenariusza szokowego zmniejszyłyby znacznie wskaźniki kapitałowe i ograniczyłyby dostępne nadwyżki kapitału w bankach.

Banki komercyjne o łącznym udziale 7,5 proc. w aktywach sektora nie spełniłyby norm kapitałowych filarów I i II, a łączny niedobór kapitału wynosiłby około 16 mld zł (w scenariuszu referencyjnym odpowiednio 3,2 proc. i 10 mld zł).

Z kolei oszacowane niedobory kapitału względem wymogu połączonego bufora w scenariuszu szokowym wynosiłyby prawie 22 mld zł i dotyczyłyby banków komercyjnych o udziale 17,1 proc. w aktywach sektora (w scenariuszu referencyjnym odpowiednio 12 mld zł i 4,2 proc.). Dla porównania na koniec czerwca 2021 r. wymogu połączonego bufora nie spełniały banki o udziale 4 proc. w aktywach sektora.

"Wyniki testów warunków skrajnych w ramach przyjętych założeń pokazują, że obecne łączne nadwyżki kapitałowe analizowanych banków (powiększone o część zysków szacowanych w okresie projekcji) byłyby wystarczające do zaabsorbowania strat wynikających z analizowanych scenariuszy oraz przyjętego wariantu wzrostu odpisów na ryzyko prawne związane z walutowymi kredytami mieszkaniowymi. Większość banków nawet w scenariuszu szokowym mogłaby dalej rozwijać akcję kredytową" - napisano w raporcie.

Sumy nadwyżek i deficytów kapitału podstawowego Tier I po spełnieniu wymagań regulacyjnych (mld zł) według dwóch scenariuszy rozwoju otoczenia makroekonomicznego w okresie od III kwartału 2021 r. do końca 2023 r.

Filar I i II

Wymóg połączonego bufora


6-2021 scenariusz referencyjny scenariusz szokowy 6-2021 scenariusz referencyjny scenariusz szokowy
Nadwyżka 102,1 100,8 85,0 74,0 68,5 59,4
Niedobór -0,8 -10,1 -16,0 -1,6 -11,6 -21,6

NBP podał, że średni łączny współczynnik kapitałowy (TCR) obniżyłby się w scenariuszu szokowym przede wszystkim na skutek wysokich odpisów na ryzyko kredytowe i na ryzyko prawne.

Z raportu NBP wynika, że w sektorze bankowym niedobory funduszy własnych do pokrycia MREL wynoszą 15,5 mld zł. W scenariuszu referencyjnym niedobory te wzrosłyby do 30,2 mld zł, a w szokowym do 41,1 mld zł.

"Przed końcem horyzontu projekcji znaczna część analizowanych banków musiałaby zwiększyć fundusze własne (w tym poprzez emisję dłużnych instrumentów podporządkowanych) i/lub pozyskać dodatkowe zobowiązania kwalifikowalne na pokrycie wymogu MREL, który ma obowiązywać w pełnej wysokości od 2024 r." - napisano w raporcie.

"Ewentualne wykorzystanie posiadanego kapitału podstawowego Tier I na pokrycie wymogu MREL uszczupli znacznie nadwyżki tej kategorii kapitału dostępne na pokrycie wymogu połączonego bufora. Rozwijanie działalności wymagałoby w takiej sytuacji emisji dodatkowych instrumentów kapitałowych lub kwalifikowalnych również przez banki spełniające ten wymóg w pełnej wysokości w momencie jego wejścia w życie" - dodano.

NBP ocenił, że w porównaniu do poprzedniej edycji raportu z czerwca, zmniejszyło się ryzyko realizacji skrajnych scenariuszy ryzyka prawnego związanego z kredytami walutowymi, które mogły skutkować bezpośrednim zagrożeniem dla stabilności wielu banków.

"Zmniejszenie liczby i udziału aktywów banków zidentyfikowanych jako wrażliwe w testach warunków skrajnych wynika przede wszystkim ze spadku prawdopodobieństwa materializacji skrajnie negatywnych scenariuszy ryzyka prawnego mieszkaniowych kredytów walutowych, zwłaszcza wiążących się z uznaniem umów kredytowych za nieważne wraz z przedawnieniem się roszczeń banków wobec klientów" - napisano w raporcie.

"W rezultacie, choć ryzyko prawne najprawdopodobniej będzie negatywnie wpływać na sytuację poszczególnych banków, to nie powinno ono zwiększać liczby instytucji, które po jego urzeczywistnieniu będą wykazywać niskie współczynniki kapitałowe, zagrażające ich stabilności" - dodano.

Jako scenariusz referencyjny wykorzystano centralną ścieżkę projekcji makroekonomicznej NBP z „Raportu o inflacji. Listopad 2021 r.”, sporządzoną przy założeniu stałych stóp procentowych.

Scenariusz szokowy opracowano na podstawie modelu wykorzystywanego do projekcji makroekonomicznej NBP oraz historycznych przebiegów zmiennych makroekonomicznych dla okresów kryzysów finansowych na świecie. W scenariuszu tym założono wzrost PKB w 2022 roku o 0,7 proc., a w 2023 roku o 2,1 proc.

autor: Marek Siudaj

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki