REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Morawski: Ustawa frankowa praktycznie nie do przyjęcia

2016-03-30 07:00
publikacja
2016-03-30 07:00

Ponad 100 mld zł w najgorszym wariancie może kosztować banki przewalutowanie kredytów frankowych według prezydenckiego projektu – wynika z analizy Komisji Nadzoru Finansowego. Zdaniem ekonomisty Ignacego Morawskiego koszt ten powoduje, że ustawa jest praktycznie nie do przyjęcia. Dodaje jednak, że warto pomyśleć o rozwiązaniach, które zabezpieczyłyby kredytobiorców w razie gwałtownego skoku kursu franka w przyszłości.

Morawski: Ustawa frankowa praktycznie nie do przyjęcia
Morawski: Ustawa frankowa praktycznie nie do przyjęcia
/ SXC

– Propozycja restrukturyzacji kredytów frankowych w tej formie, jaka została zaproponowana przez Kancelarię Prezydenta, jest praktycznie nie do przyjęcia. To będzie zbyt duży koszt – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Ignacy Morawski, ekonomista. – Restrukturyzacja kredytów frankowych w formie zaproponowanej przez Kancelarię Prezydenta będzie kosztowała sektor finansowy mniej więcej tyle, ile wynosi 6–7-letni zysk. To byłoby potężne uderzenie w ten sektor, które najprawdopodobniej zakończyłoby się kryzysem gospodarczym.

Kilka tygodni temu Narodowy Bank Polski oszacował wstępnie koszt prezydenckiej propozycji dla sektora bankowego na 44 mld zł. Miesiąc później ukazała się bardziej szczegółowa analiza Komisji Nadzoru Finansowego, zgodnie z którą powyższa kwota to najłagodniejszy wariant obciążenia. W zależności od sposobu przewalutowania i wariantu (przeanalizowano 4 scenariusze w dwóch wariantach każdy) koszt przewalutowania mógłby sięgnąć od 44,6 mld zł do 103,4 mld zł. Tymczasem cały sektor zarobił w ubiegłym roku niespełna 11,5 mld zł, a niemal połowę tej kwoty (5,5 mld zł) i tak będzie musiał przeznaczyć w tym roku na podatek bankowy, który obowiązuje od lutego.

– Poszukiwanie rozwiązania problemu kredytów frankowych powinno się koncentrować na zabezpieczeniu ryzyk na przyszłość, a nie rozwiązaniu problemów, które są teraz, ponieważ one nie są tak bardzo palące – ocenia Morawski. – Oczywiście wiele gospodarstw domowych ma problem i trzeba im w jakiś sposób pomagać. Natomiast jest już fundusz pomocy kredytobiorcom, są instytucje upadłości konsumenckiej, są sposoby, żeby sobie z tym radzić. Ogólnie problem niespłacalności kredytów frankowych nie jest bardzo duży.

Wakacje na giełdzie

Jak wynika z najnowszego raportu Biura Informacji Kredytowej, które przeanalizowało spłacalność kredytów zaciągniętych w najbardziej newralgicznych latach 2006–2008, szkodowość kredytów we frankach, czyli opóźnienie w spłacie powyżej 90 dni, okazuje się być po 7–9 latach wyraźnie niższa niż w przypadku kredytów złotowych pochodzących z tych samych lat. Banki udzieliły wówczas 924 tys. kredytów mieszkaniowych, z czego prawie połowę we franku szwajcarskim (436 tys.). Z analizy wynika także, że kredytobiorcy walutowi lepiej niż złotowi spłacali swoje kredyty w ubiegłym roku, gdy frank mocno drożał. Udział opóźnionych kredytów złotowych był 1,5 raza wyższy niż w przypadku kredytów walutowych, a udział rachunków opóźnionych w obsłudze w portfelu złotowym pochodzącym z lat 2006–2008 wzrósł w trakcie 2015 r. silniej niż w walutowym.

– Sądzę, że w niestabilnym świecie jest ryzyko, że kurs franka w pewnym momencie wystrzeli dużo wyżej niż obecnie. Nie mówię, że to ryzyko jest bardzo duże. Ale podkreślam, że żyjemy w niestabilnym świecie i powinniśmy szukać instrumentów, które pozwolą zabezpieczyć gospodarstwa domowe posiadające te kredyty na przyszłość – proponuje Ignacy Morawski. – To będzie oczywiście bardzo trudne, ale to powinien być kierunek poszukiwań ze strony ustawodawcy, a nie restrukturyzacja obecnych kredytów w tak kosztownej formie, jak proponowano to do tej pory.

Pomoc dla frankowców – co zostało z zapowiedzi?

Pomoc dla frankowców – co zostało z zapowiedzi?

Minął ponad rok od walutowego szoku, który ponownie zwrócił uwagę polityków i mediów na problemy osób przywiązanych do kredytów we frankach szwajcarskich. Przez ten czas byliśmy świadkami prezentacji wielu pomysłów na rozbrojenie „walutowej bomby” grożącej setkom tysiącom kredytobiorców i sektorowi bankowemu. W rzeczywistości nie zmieniło się prawie nic.

W latach 2006–2008 kurs franka wahał się między 2–2,5 zł, anim w styczniu ubiegłego roku Narodowy Bank Szwajcarii uwolnił kurs franka od kursu euro, co spowodowało jego gwałtowny skok i za szwajcarską walutę trzeba było wówczas płacić niecałe 3,60 zł. Obecnie frank kosztuje o ok. 30 gr więcej.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Itaka buduje nowe filary biznesu. Hotele i linia lotnicza mają poprawić rentowność
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (316)

dodaj komentarz
~Monako
Skoro ich nie stać na sprawiedliwość, to to do więzienia. W Islandii jakoś nie było armagedonu z powodu pozamykania tych którzy mieli prawo w d.........
Skoro brak dodatkowych (nieuzasadnionych) zysków traktują ci "eksperci" jako stratę? To tylko prosić o azyl w Islandii.
Ponoć okazanie polskiej umowy kredytowej denominowanej
Skoro ich nie stać na sprawiedliwość, to to do więzienia. W Islandii jakoś nie było armagedonu z powodu pozamykania tych którzy mieli prawo w d.........
Skoro brak dodatkowych (nieuzasadnionych) zysków traktują ci "eksperci" jako stratę? To tylko prosić o azyl w Islandii.
Ponoć okazanie polskiej umowy kredytowej denominowanej we frankach jest wystarczającym argumentem o azyl w Islandii?
~kos
Co to za głupota - polegać na zdaniu najbardziej zainteresowanych. To tak jakby opinii na temat wymiaru kary za przestępstwo zasięgać u osadzonych w więzieniach.
~_ja
W Islandii bansterzy już siedzą.Kiedy sprawiedliwość w Polsce ?
~orbitaPROMU_ODLOT
Kiedyś po KILICHU, teraz bez wyobraźni.

Czy oni powinni być chronieni przed samymi sobą ?

Na pewno nie. To MY musimy być chronieni przed nimi
___________________________________________________________________

Banki mają szczególny obowiązek dbania o depozyty, a frankowicz masz to w du.......

Szczekają
Kiedyś po KILICHU, teraz bez wyobraźni.

Czy oni powinni być chronieni przed samymi sobą ?

Na pewno nie. To MY musimy być chronieni przed nimi
___________________________________________________________________

Banki mają szczególny obowiązek dbania o depozyty, a frankowicz masz to w du.......

Szczekają na wszystkich forach jak opętani.

Idź do sądu, a nie drzyj „japy” wszędzie

Sam spłacam kredyty walutowe i nie mam do nikogo pretensji, co najwyżej do siebie.

I będę miał dodatkowo dokładać się do tych co podjęli złe decyzje?

Idąc tym torem myślenia - wszyscy co stracili W OFE, giełdzie powinni mieć rekompensatę.
~kilo
To nie jest ten sam tor myślenia. Poza tym co wy z tym OFE.Przecież OFE kupowało głównie obligacje skarbu państwa i pobierało prowizję. Czyli państwo zadłużało się na poczet przyszłych emerytur w OFE, które pobierało za to wynagrodzenie. Gdzie tu sens?
~Twój_Orban
Frankster chce zaumajać 25 mld. EURO z NBP.

Tak jak Orban zajumał 9 mld publicznej KASY

a do tego trzeba stworzyć i uwiarygodnić KOLOSEUM. !!!

Czyli rozgrzać temat do czerwoności, a dotyczy to o 3% populacji, a kłopoty w spłatach ma o 4,5% Frankiewiczów, czyli co 2000-czny obywatel RP.
~kos
Polecam bardzo ciekawa wypowiedź profesora Jerzego Osiatynskiego http://ksiegowosc.infor.pl/obrot-gospodarczy/finanse-i-inwestycje/738801,Przedsiebiorcy-niechetnie-biora-kredyty.html
Według danych NBP zobowiązania banków wobec przedsiębiorców w grudniu 2015r. . wynosiły 250 mld zł.
Przedsiębiorcy byli winni bankom 298 mld
Polecam bardzo ciekawa wypowiedź profesora Jerzego Osiatynskiego http://ksiegowosc.infor.pl/obrot-gospodarczy/finanse-i-inwestycje/738801,Przedsiebiorcy-niechetnie-biora-kredyty.html
Według danych NBP zobowiązania banków wobec przedsiębiorców w grudniu 2015r. . wynosiły 250 mld zł.
Przedsiębiorcy byli winni bankom 298 mld zł. i nie są zainteresowani zaciąganiem nowych kredytów, a przyczyna leży w tym, że nie widza możliwości trwałego wzrostu popytu.
Moje pytania: dlaczego banki straszą ograniczeniem udzielania kredytów przedsiębiorcom, skoro oni wcale nie są nimi zainteresowani? Co lepiej wyzwala popyt i optymizm konsumentów niż pełne kieszenie klientów i pewność jutra?
~jan
Od dnia ogłoszenia rewelacji KNF frank trochę spadł. Chyba trzeba wysłać nowa ankietę do banków. Muszą trochę podwyższyć szacunkowe minimalne straty.
~luna
Naprawdę propozycje tego człowieka są po prostu BEZCZELNE. Czy on wie, co znaczy upadłość konsumencka? Wie, że dla człowieka oznacza to utratę całego dorobku? Tak łatwo przychodzi tym wszystkim nadętym typom analizować problem z punktu widzenia sektora finansowego. Straty sektora są ważne. Klient, no cóż skoro płaci to nie jest źle.Naprawdę propozycje tego człowieka są po prostu BEZCZELNE. Czy on wie, co znaczy upadłość konsumencka? Wie, że dla człowieka oznacza to utratę całego dorobku? Tak łatwo przychodzi tym wszystkim nadętym typom analizować problem z punktu widzenia sektora finansowego. Straty sektora są ważne. Klient, no cóż skoro płaci to nie jest źle. Szkodowość tych kredytów nie jest wysoka więc wszystko w porządku.
~terror
Co statystycznego kowalskiego obchodzi ze upadnie portugalski włoski hiszpański czy niemiecki oddział banku?
Nic.
W ich miejsce powstaną nowe polskie! Lepszej metody na pozbycie się zachodniej banksterki nie ma i nie będzie. Just do it !!

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki