Mieszkanie zamiast lokaty w banku

Mimo wakacji na rynku mieszkaniowym nastąpiło lekkie ożywienie. Według ekspertów sprzyjają temu niskie stopy procentowe, tanie kredyty hipoteczne oraz duża podaż mieszkań. W czasach spowolnienia gospodarczego najpopularniejsze są lokale dwupokojowe.

Zobacz też:
Rosną marże kredytów hipotecznych

Analityk rynku nieruchomości Home Broker Bartosz Turek powiedział PAP, że rentowność najmu mieszkań jest w dalszym ciągu większa niż rentowność lokat bankowych. Podkreślił, że obniżki stóp procentowych przekładają się na niskie oprocentowanie kredytów oraz lokat, które dają coraz mniejszy zysk. Dlatego - jak mówił - część osób wycofuje swoje oszczędności z banków i lokuje je w zakup nieruchomości; to potwierdza opinię, iż w trudnych czasach nieruchomości są uważane za jedne z bezpieczniejszych aktywów inwestycyjnych.

Zdaniem Turka w czasach spowolnienia gospodarczego najlepiej sprzedają się mieszkania dwupokojowe, o powierzchni ok. 40 metrów kw. "Takie lokale są obecnie najbardziej popularne wśród kupujących" - powiedział.

Analityk rynku nieruchomości Home Broker zwrócił uwagę, że różnice między cenami ofertowymi a transakcyjnymi, po których kupowane są mieszkania, są coraz mniejsze. "Sprzedający mają bardziej realistyczne podejście do transakcji, proponują coraz częściej ceny możliwe do zaakceptowania przez kupujących" - podkreślił.

Ceny ofertowe i transakcyjne zrównały się w Gdańsku

Również Marcin Jańczuk z agencji nieruchomości Metrohouse uważa, że ożywieniu na rynku nieruchomości, mimo wakacji, sprzyja m.in. duża podaż mieszkań oraz zwiększone możliwości negocjacji przy zakupie lokalu. Ocenił, że ciekawym rynkiem jest Gdańsk, ponieważ tam ceny ofertowe zrównały się z transakcyjnymi.

Z analizy Domiporta.pl i Open Finance wynika, że od początku tego roku różnice między średnimi cenami transakcyjnymi a ofertowymi mieszkań zmniejszają się.

Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl – czerwiec 2013» Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl – czerwiec 2013

"W ciągu ostatnich trzech miesięcy ceny mieszkań na rynku pierwotnym, po jakich ostatecznie dochodziło do transakcji, były średnio o około 1 do 4 proc. niższe od tych, jakich oczekiwali sprzedający. Z kolei na rynku wtórnym różnice te były nieco większe i wynosiły od ponad 5 proc. do około 9 proc." - powiedział PAP analityk Open Finance Bernard Waszczyk.

Waszczyk zwrócił uwagę, że obecne lekkie ożywienie na rynku mieszkań nastąpiło mimo braku w tym roku rządowego programu wspierającego zakup lokalu, złej sytuacji na rynku pracy, spowolnienia gospodarczego czy niezbyt dobrych nastrojów wśród konsumentów.

"Ostudzenie zapędów sprzedających przełożyło się na urealnienie cen ofertowych. W przypadku kupujących - obniżki stóp procentowych, bardzo dobre warunki kredytowe oraz malejące oprocentowanie lokat sprawiają, że plany związane z zakupem własnego lokum przeradzają się w konkretne decyzje. Dotyczy to zwłaszcza osób dysponujących gotówką" - dodała Agnieszka Grotkowska, dyrektor z serwisu nieruchomości Domiporta.pl. (PAP)

dol/ je/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~wall

kilka lat temu zainwestowałem w dwa mieszkania w tym samym bloku i jedno z nich oddałem dzieciom a drugie wystawiłem na sprzedaż po tym jak dzielnica się rozrosła i wartość inwestycji przekroczyła moje najśmielsze prognozy. Trzeba poszukać takich miejsc, w których cały czas się coś dzieje/zmienia i inwestować. szkoda czasu, ostatnio na Pradze północ widziałem oferty loftów w fabryce wódki przy Ząbkowskiej, ciekawe czy jeszcze zostały tam jakieś wolne mieszkania, bo jak ukończą budowę metra to zysk będzie gwarantowany.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~hania

chce wlasnie zastosowac to opcje, ale pod warunkiem ze doradca z open finance znajdzie dla mnie taki kredyt, ktory mi to umozliwi

! Odpowiedz
0 0 ~józio

zastosuj to opcje i przestań spamować na rzecz tej instytucji finansowej.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 ~QW

Ja niedawno kupiłem mieszkanie w cenie około 5500 za m2, mieszkanie wybudowane w 2006, wykończone, w małym budynku, osłoniete od ulicy w odległości 6km od PKiN.
Pomimo tak niskiej ceny wcale nie uważam się za szczęściarza ponieważ jestem przekonany że za 2 lata bez problemu znalazł bym mieszkanie w tej okolicy taniej lub przynajmniej miałbym większy wybór. W zasadzie mieszkanie kupiłem bo musiałem mieć coś większego niż to co wynajmowałem a nie miałem ochoty na przeprowadzkę do większego wynajmowanego, a następnie na kolejną na własne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~ra

Indolencja rzadzacych w tym temacie jest gorzej niz porazajaca,brak slow!!!

! Odpowiedz
0 0 ~kik

Po co kupować ? Tusk z Rostowskim mają nakupić mieszkań i wynajmować za połowę
obecnej stawki.

! Odpowiedz
0 0 ~Marek

w mieszkania inwestuja tylko ekonomiczni analfabeci z naciskiem na pierwszy "czlon" tego wyrazu podczas gdy nieuniknione jest wyludnianie sie kraju

! Odpowiedz
0 0 ~mm

Właśnie jesteśmy po targach mieszkaniowych i mamy oferty o 30 % niższe niż inni tak zawsze kiedy się do nich nie zadzwoni pie...lą na infolinii Home Broker aby przyciągnąć na wciskanie kitu w oddziale...

! Odpowiedz
0 0 ~tytus

Ożywa to fantazja Turka. Aleksandra Szarek (poprzedniczka Turka) załamała się nerwowo po latach wciskania ludziom kitu. Czy Pan Bartosz nie obawia się, że i on tak skończy?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne