REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Lekarze odpowiadają na zarzuty polityków. "Traktuje się nas jak sprzęt"

2020-10-14 16:27
publikacja
2020-10-14 16:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Rządzący próbują stworzyć wrażenie, że lekarze nie chcą pomagać i pracować przy epidemii. Traktuje się nas jak sprzęt - skomentował prezes warszawskiej Okręgowej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski doniesienia, że izby lekarskie nie współpracują z wojewodami w sprawie delegowania pracowników medycznych do walki z epidemią.

Lekarze odpowiadają na zarzuty polityków. "Traktuje się nas jak sprzęt"
Lekarze odpowiadają na zarzuty polityków. "Traktuje się nas jak sprzęt"
fot. Krystian Maj / / FORUM

Traktuje się nas jak sprzęt

To niezgodne z prawem, by izby przekazywały dane osobowe o swoich członkach - zaznaczył.

"Dużo mówi się dzisiaj o tym, że lekarze nie zgłaszają się do walki z epidemią. W warstwie moralno-etycznej jest niedopuszczalne, że dziś traktuje się lekarzy jak sprzęt. Nawet gdyby zrobić to w sposób cywilizowany, pokazać na stronie internetowej, gdzie brakuje lekarzy, uzgadniać z konkretnym lekarzem miejsce i czas skierowania, zastosować zachęty, to nadal nie mielibyśmy pewności, czy się ktoś zgłosi, bo co ma zrobić z pacjentami z obecnego miejsca pracy? W czasie epidemii nie ma przecież bezrobotnych lekarzy" - zaznaczył, wskazując na to, że w tej chwili w systemie są braki kadrowe, które epidemia obnażyła jeszcze bardziej.

Poproszony o komentarz do faktu, że wojewodowie zwrócili się z prośbą do izb zrzeszających lekarzy o kierowanie personelu medycznego do pracy w związku z koronawirusem, a apel ten nie spotkał się z odzewem kadry medycznej wytłumaczył, że to "nieporozumienie z punktu widzenia prawa".

Wakacje na giełdzie

"Prawo mówi wyraźnie, że do pracy przy zwalczaniu epidemii kieruje wojewoda i z punktu widzenia przepisów dotyczących ochrony danych osobowych oraz szeregu innych przepisów, izba nie może udzielać informacji dotyczących zarówno danych osobowych, jak ich statusu np. czy osoba taka ma dzieci, czy ich nie posiada. To są dane wrażliwe, których nie możemy ujawnić, choćbyśmy chcieli" - wyjaśnił prezes ORL.

Równocześnie dodał, że w ostatnich dniach mazowiecki wojewoda skierował prośbę do Okręgowej Izby Lekarskiej o wspólne działania w zakresie skierowań lekarzy do walki z epidemią. "Jesteśmy otwarci na współpracę, ale w granicach obowiązującego prawa i bardziej na zasadach doradczych niż organu kierującego do takiej pracy" - powiedział.

Prezes ORL postawił też pytanie, którzy lekarze powinni się zgłaszać do pracy przy zwalczaniu epidemii.

"Czy ci, którzy pracują w szpitalach mieliby rzucić w nich pracę? Czy ci, którzy pracują w poradniach? Nie mamy nadwyżkowej liczby lekarzy, która czeka na wezwanie od wojewodów. To wymagałoby od lekarzy zostawienia wszystkich swoich pacjentów i podjęcia zupełnie innej pracy. To jest nieporozumienie" - stwierdził.

Równocześnie zaapelował o to, by szanować prawo i nie dezinformować opinii publicznej, mówiąc, że to izby lekarskie kierują lekarzy do zwalczania epidemii.

"To, co mogliśmy, zrobiliśmy. Zwróciliśmy się do lekarzy, by w miarę możliwości zgłaszali się do wojewodów, oczywiście w sytuacjach, w których nie koliduje to ze świadczoną obecnie opieką nad pacjentami. Za skierowania do zwalczania epidemii odpowiada wojewoda, w ustawowo określonym zakresie, izby lekarskie nie odgrywają tu roli" - zaznaczył.

Przy okazji poniósł też inne kwestie, na które środowisko zwraca uwagę. Mianowicie, czy w takiej pracy lekarze będą ubezpieczeni na wypadek utraty zarobków, uszczerbku na zdrowiu czy - w skrajnym przypadku - śmierci, czy otrzymają odpowiednie środki ochrony indywidualnej, skoro w wielu miejscach ich brakuje.

"Ten system kierowania przez wojewodów do pracy przy zwalczaniu epidemii o tyle jest nieprzejrzysty, że do dziś na stronie wojewodów nie pojawiają się informacje, gdzie jest potrzebne takie wsparcie, tylko z dnia na dzień są wydawane decyzje administracyjne w sposób chaotyczny. Oczekuje się też, że jeżeli lekarz dostanie wezwanie wieczorem, to dnia następnego rano zgłosi się do szpitala oddalonego kilkadziesiąt kilometrów. Co w tym czasie z jego pacjentami? " - mówił.

"Oburzające jest to, że wysoko postawieni przedstawiciele władzy twierdzą, że to izby lekarskie nie kierują lekarzy do pracy przy zwalczaniu epidemii, pomimo próśb wojewodów. Taka samą moc prawną miałaby nasza prośba do rządzących o kierowanie do zwalczania epidemii polityków, nie ma to żadnej mocy prawnej – a my musimy poruszać się w obrębie przepisów, a nie próśb" - stwierdził.

Kto do pracy przy epidemii?

Znowelizowana ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi reguluje, że do pracy przy zwalczaniu epidemii można skierować, pracowników podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, jak również inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii. Takie osoby mają obowiązek wykonywania pracy we wskazanej placówce do 3 miesięcy. Udziela się im urlopu bezpłatnego, który wlicza się do okresu pracy.

Są jednak wyjątki. Do takiej pracy nie można skierować osób poniżej 18 lat ani powyżej 60 lat: kobiety w ciąży; osoby, która samotnie wychowuje niepełnoletnie dziecko lub osoby wychowującej niepełnosprawne dziecko lub z orzeczeniem o kształceniu specjalnym. Do pracy nie można również delegować rodzica dziecka do 14 lat, a w przypadku, gdy jest wychowywane przez dwoje osób, którym przysługuje władza rodzicielska, do pracy skierować można wyłącznie jedną z nich.

Ponadto nie można do pracy delegować osoby z częściową lub całkowitą niezdolnością do pracy, inwalidy lub przewlekle chorego.

Do pracy związanej ze zwalczaniem epidemii kieruje wojewoda, jeśli osoba taka mieszka lub jest zatrudniona w danym województwie. A jeśli nakaz dotyczy skierowania do innego województwa, to decyduje o tym minister właściwy do spraw zdrowia. Decyzja może być przekazana nawet ustnie, ale musi być w takim wypadku potem pisemnie potwierdzona. Nie wymaga też żadnego uzasadnienia.

Osoby kierowane są do pracy we wskazanej placówce na okres nie dłuższy jednak niż 3 miesiące. Udziela się im urlopu bezpłatnego, który wlicza się do okresu pracy. Przysługuje im wynagrodzenie zasadnicze w wysokości nie niższej niż 150 proc. przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego na danym stanowisku pracy w placówce wskazanej w decyzji lub w innym podobnym zakładzie.

Wynagrodzenie nie może być niższe niż wynagrodzenie, które osoba skierowana do pracy przy zwalczaniu epidemii otrzymała w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym wydana została decyzja o skierowaniu jej do pracy przy zwalczaniu epidemii.(PAP)

Autor: Klaudia Torchała

tor/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
carlito1
Do roboty się weźcie! Jak się chciało być lekarzem to się można spodziewać "epidemi" . A przysięga Hipokratesa gdzie? Zabarykadowali się w norach i kaszpirowskiego przez telefon udają...
znawca_wszystkiego
Co was to tak dziwi? DO niedawna państwo zgodnie z prawem zmuszało ludzi do służby wojskowej przez 0,5 do 2 lat. I to za frajer. Lekarze podlegają zapisom ustawy MON i dobrze o tym wiedzą, nie są świętymi krowami.. Przeczytajcie sobie ustawę o obronie narodowej. WKU może lekarzy bez pyskowania zmobilizować i skierować gdzie chce Co was to tak dziwi? DO niedawna państwo zgodnie z prawem zmuszało ludzi do służby wojskowej przez 0,5 do 2 lat. I to za frajer. Lekarze podlegają zapisom ustawy MON i dobrze o tym wiedzą, nie są świętymi krowami.. Przeczytajcie sobie ustawę o obronie narodowej. WKU może lekarzy bez pyskowania zmobilizować i skierować gdzie chce w miejsce walki z sytuacją kryzysową. WKU ma wszelkie dane lekarzy, lub dostęp do nich. WKU może nawet skonfiskować wasze samochody na ćwiczenia lub do walki z klęskami, kryzysami. Nawet nie wiecie do czego państwo ma prawo na podstawie ustawy o obronie narodowej.
Ale lekarze przyzwyczajeni do luksusu i pensji 20tys miesięcznie przecież nie będą się narażać!
itso_empty
yyy to ile wydajemy miliardów na służbę zdrowia ?
4,86 proc. PKB w 2019
592,16 Mld USD PKB
28,778976 USD PKB
1USD = 3,9 PLN
112 238 006 400 zł
112 Bilonów po angielsku

112 238 006 400 zł / rocznie
224 476 012 800 zł / dwu rocznie
336 714 019 200 zł / trój rocznie
448 952 025 600 zł / czteropak
yyy to ile wydajemy miliardów na służbę zdrowia ?
4,86 proc. PKB w 2019
592,16 Mld USD PKB
28,778976 USD PKB
1USD = 3,9 PLN
112 238 006 400 zł
112 Bilonów po angielsku

112 238 006 400 zł / rocznie
224 476 012 800 zł / dwu rocznie
336 714 019 200 zł / trój rocznie
448 952 025 600 zł / czteropak rocznie
561 190 032 000 zł / pięcia rocznie
itso_empty
"Ten system kierowania przez wojewodów'' haha i to jest centralizacja na miarę PIS więcej wiencej oh! oh ah! mocniej! oh! ah! więcej władzy :D
jacek-19
Lekarze byli od paru lat poniewierani przez pis i SUWERENA ´to teraz niech SUWEREN idzie do roboty i walczy z Covid.-19. Suweren moze leczyc suwerena a wiec samo uleczanie.
pstrzezek
PiS potrzebuje nowego wroga ludu. Nie wasza wina że jesteście akurat pod ręką
trooper
Ilu lekarzy głosowało na PiS?

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki