REKLAMA
SCAM CHECK

Lekarze kontra rząd: 1:0. Limity zarobków odsunięte o rok

2026-09-07 08:00
publikacja
2026-09-07 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wsłuchaliśmy się w głosy środowiska i zaproponujemy wejście w życie ustawy po 12 miesiącach – zapowiedziała w TVP Info ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, mówiąc o przepisach, które miały ograniczyć gigantyczne zarobki lekarzy, o których opinia publiczna dowiedziała się po wybuchu afery w Szpitalu Południowym.

Lekarze kontra rząd: 1:0. Limity zarobków odsunięte o rok
Lekarze kontra rząd: 1:0. Limity zarobków odsunięte o rok
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Miały ograniczyć najwyższe lekarskie zarobki i zakończyć przypadki wielomilionowych kontraktów. Budziły jednak ogromne emocje w środowisku medycznym. Zmiany dotyczące limitów wynagrodzeń i czasu pracy medyków zostaną wdrożone później, niż pierwotnie zakładano. Szpitale zyskały dodatkowy rok na przygotowanie się do nowych zasad. Dla opinii publicznej, która w większości popiera ograniczenie najwyższych zarobków lekarzy, oznacza to jedno: na zapowiadane limity trzeba będzie jeszcze poczekać.

Projekt Ministerstwa Zdrowia dotyczący zasad wynagradzania i czasu pracy medyków od początku wywoływał duże kontrowersje w środowisku lekarskim. Resort zaproponował m.in. ustawowy limit wynagrodzeń osób udzielających świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz ograniczenie łącznego czasu pracy do poziomu odpowiadającego dwóm pełnym etatom.

Pomysł pojawił się w szczególnym momencie. W ostatnich miesiącach szeroko komentowano przypadki bardzo wysokich zarobków lekarzy pracujących na kontraktach w publicznych szpitalach. W debacie publicznej pojawiały się kwoty sięgające nawet kilku milionów złotych rocznie. Jednym z najbardziej nagłośnionych przykładów był lekarz ze Szpitala Południowego, któremu wypłacono w ciągu roku 2,3 mln zł brutto.

Polacy chcą limitów, lekarze protestują

Propozycja rządu spotkała się z krytyką części środowiska lekarskiego. Samorząd lekarski wskazywał m.in. na ryzyko odpływu specjalistów z publicznych szpitali do sektora prywatnego. Szczególne emocje wzbudziła zapowiadana maksymalna stawka godzinowa dla kontraktów.

Scammingout

W pierwotnych założeniach projekt przewidywał maksymalną stawkę godzinową na poziomie 1/20 minimalnego wynagrodzenia. Przy płacy minimalnej wynoszącej w 2026 r. 4806 zł oznacza to około 240 zł brutto za godzinę. Jednocześnie miesięczne wynagrodzenie za świadczenia finansowane przez NFZ miałoby być ograniczone do 16-krotności minimalnego wynagrodzenia, a więc w 2026 r. do 76 896 zł przy założeniu pracy odpowiadającej dwóm pełnym etatom.

Rząd argumentował, że celem zmian jest przede wszystkim ograniczenie tzw. kominów płacowych i presji płacowej w publicznej ochronie zdrowia, a także lepsze wykorzystanie pieniędzy pochodzących z NFZ. Projekt zakłada również zakaz ustalania wynagrodzenia lekarza jako procentu od wartości kontraktu z Funduszem.

Dla wielu pacjentów argumentacja ta jest łatwa do zaakceptowania. Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazał, że 77,4 proc. Polaków popiera wprowadzenie maksymalnych wynagrodzeń lekarzy w publicznej ochronie zdrowia.

"Żaden rząd nie wygrał z lekarzami"*

Teraz okazuje się jednak, że na realizację tych zapowiedzi trzeba będzie poczekać dłużej. Szpitale otrzymają dodatkowy rok na dostosowanie się do nowych zasad. Oznacza to odsunięcie w czasie regulacji, które od początku były jednymi z najbardziej drażliwych elementów reformy.

To szczególnie istotne w przypadku wynagrodzeń. Wprowadzenie ustawowego maksimum oznaczałoby bowiem zmianę zasad funkcjonowania rynku pracy lekarzy, na którym specjaliści – zwłaszcza w deficytowych dziedzinach – mają silną pozycję negocjacyjną.

Ministerstwo Zdrowia przekonywało, że ograniczenia są potrzebne, aby publiczne pieniądze nie były przeznaczane na niekontrolowany wzrost wynagrodzeń. Resort wskazywał również na potrzebę związania lekarzy z podstawowym miejscem pracy oraz ograniczenia sytuacji, w których jeden medyk pracuje jednocześnie w wielu placówkach. Na pracę nad tym projektem w Sejmie jeszcze we wrześniu wskazywał sam premier. Teraz okazuje się, że to się nie wydarzy. 

Z drugiej strony lekarze ostrzegali, że zbyt niski limit może sprawić, iż część specjalistów wybierze sektor prywatny. W przypadku niektórych specjalności stawka 240 zł brutto za godzinę może być bowiem niewystarczająca, aby utrzymać lekarzy w publicznych szpitalach. Takie ryzyko wskazywali eksperci komentujący propozycje resortu.

Rok więcej dla szpitali, rok dłużej dla lekarzy?

Przesunięcie zmian ma więc dwa zupełnie różne znaczenia – w zależności od tego, z której strony spojrzymy. Dla szpitali jest to czas na przygotowanie się do reformy. Dla lekarzy – dodatkowy okres, w którym dotychczasowe zasady wynagradzania nadal pozostaną w praktyce punktem odniesienia. Dla pacjentów – odłożenie zmian, które miały ograniczyć najbardziej spektakularne przypadki wysokich wynagrodzeń finansowanych z publicznych pieniędzy.

oprac. KWS

* Sformułowanie „żaden rząd nie wygrał z lekarzami” to słowa Łukasza Jankowskiego, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL), które pod koniec czerwca 2026 roku wyciekły z zamkniętej grupy medyków i wywołały dużą burzę medialną.  

Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (14)

dodaj komentarz
wnr
a czemu o rok - ano wybory będą, do tego czasu lekarze będą się paść na publicznych pieniądzach
formatc
Czyli rabowanie naszych składek będzie trwało w najlepsze. Uśmiechnijcie się.
trpaslik
Wsłuchaliśmy się w głosy środowiska i zaproponujemy wejście w życie ustawy po 12 miesiącach.
Należy czytać:
Policzyliśmy ilu lekarzy jest członkami Platformy i ilu lekarzy głosuje na Platformę i uznaliśmy, że nam się to nie opłaca. Sprzedajna klasa polityczna. PIS doprowadziło do ogromnych wzrostów wynagrodzeń lekarzy a PO
Wsłuchaliśmy się w głosy środowiska i zaproponujemy wejście w życie ustawy po 12 miesiącach.
Należy czytać:
Policzyliśmy ilu lekarzy jest członkami Platformy i ilu lekarzy głosuje na Platformę i uznaliśmy, że nam się to nie opłaca. Sprzedajna klasa polityczna. PIS doprowadziło do ogromnych wzrostów wynagrodzeń lekarzy a PO uważa że to nie jest złe. Leśne dziadki z POPIS rozwalają Polskę.
samsza
Uparcie namawiam, do obniżenia wycen dziś absurdalnie przepłacanych procedur, przepłacania przez NFZ. Po komentarzach widzę, że pogodziliście się z istnieniem patologii, bo ktoś najpierw zaproponował bzdurne ograniczanie płac jednej specyficznej grupy, zamiast wszystkich jak już :), a potem powiedzili, że nie będą robić. A jest racjonalny Uparcie namawiam, do obniżenia wycen dziś absurdalnie przepłacanych procedur, przepłacania przez NFZ. Po komentarzach widzę, że pogodziliście się z istnieniem patologii, bo ktoś najpierw zaproponował bzdurne ograniczanie płac jednej specyficznej grupy, zamiast wszystkich jak już :), a potem powiedzili, że nie będą robić. A jest racjonalny sposób uleczenia finansów NFZ. Korzystajcie.
pawellstolarczyk
A co z nauczycielami? Głosy nauczycieli też są potrzebne. No, nie ma potrzeby się martwić o LGBT i zwolenników aborcji, bo ci nie mają dokąd pójść.
klimaciarz
do kogo macie pretensję, Polacy? czy to nie w czasie, gdy wy się licytujecie między PIS a PO, wyrosły kasty polityczno – sędziowsko – prokuratorsko – lekarskie, w Polsce?

jesteście sponsorami tej p@t0logii i tylko dzięki Waszej wzajemnej i ŚLEPEJ nienawiści do siebie, to wszystko istnieję

dalej się dajcie dzielić,
do kogo macie pretensję, Polacy? czy to nie w czasie, gdy wy się licytujecie między PIS a PO, wyrosły kasty polityczno – sędziowsko – prokuratorsko – lekarskie, w Polsce?

jesteście sponsorami tej p@t0logii i tylko dzięki Waszej wzajemnej i ŚLEPEJ nienawiści do siebie, to wszystko istnieję

dalej się dajcie dzielić, by mogli Wami rządzić Ci, którzy stworzyli to wszystko, na co aktualnie patrzycie i na co narzekacie
tmp
Jak to powiedział klasyk "z lekarzami jeszcze żaden rząd nie wygrał".

Zautomatyzować rozmoznania, diagnozy, powtarzalne czynności tak bardzo jak tylko się da. Zostawić tylko rzeczywistych, świetnych fachowców (I tak, tacy niech zarabiają przyzwoicie). Reszta niech sobie znajdzie inna lekką i kreatywną pracę.
tmp
No i lekarze wygrali. Wyciągną tyle środków ile się tylko teraz da (więcej niż dotychczas) a w międzyczasie spokojnie wypracuje sobie schemat na zamrożony, nadchodzący system.


Alw ucywilizowali tą sytuację w systemie zdrowia, ulalala. A ile się nagadali przy tym.
forrest.

A jednak Donald dał radę. Mówił, że "biedy nie będzie" i dał radę!

Już myślałem, że wezmą się za lekarzy i zablokują miliardy wyprowadzane przez system wycen świadczeń, ale Donald dał radę utrzymać otwarty kran do końca !

I to wszystko pomimo 99% poparcia społecznego dla ograniczenia zarobków lekarzy (w

A jednak Donald dał radę. Mówił, że "biedy nie będzie" i dał radę!

Już myślałem, że wezmą się za lekarzy i zablokują miliardy wyprowadzane przez system wycen świadczeń, ale Donald dał radę utrzymać otwarty kran do końca !

I to wszystko pomimo 99% poparcia społecznego dla ograniczenia zarobków lekarzy (w większości to jest zwykła kradzież i wyłudzenie, gdzie w innych obszarach kończy się to więzieniem).

Skurczybyk dał radę - niesamowity jest ;]
samsza
Żadne emocje, ktoś kto dostawał ponad 100.000 nie przyjdzie do tej samej roboty za 15.000 miesięcznie.
A to by źle wyglądało w roku wyborczym.
Całowanie klamek przez pacjentów, bo lekarza nie ma, a zawsze był.

Powiązane: Gigantyczne pensje lekarzy - afera w ochronie zdrowia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki