Policja zatrzymała 30-letnią lekarkę z powiatu skierniewickiego, która zrealizowała ponad 20 podrobionych recept na terenie Skierniewic i okolicznych miejscowości. Za przerobienie lub podrobienie dokumentu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.


"Policjanci z ogniwa do walki z przestępczością gospodarczą i korupcją uzyskali informację o kobiecie, która miała kupować leki na podstawie podrobionych recept. Ustalenia wskazywały, że lekarka, praktykująca w jednej z placówek medycznych w Skierniewicach, najprawdopodobniej wystawiała recepty na leki psychotropowe. Używała danych innych osób oraz blankietów recept z różnych zakładów opieki zdrowotnej a następnie sama je realizowała" - podała PAP w czwartek Justyna Mikina z komendy policji w Skierniewicach.
Policjanci zatrzymali 30-letnią mieszkankę powiatu skierniewickiego w środę, w aptece w centrum miasta. Używając recepty wystawionej na inną osobę i z podrobionym podpisem lekarza, 30-latka wykupiła leki zawierające substancję wykazującą szybkie działanie nasenne i uspakajające. Miała też przy sobie najprawdopodobniej ukradzioną pieczątkę jednego z zakładów leczniczych, a także czyste druki recept.
Jeszcze tego samego dnia 30-latka usłyszała 17 zarzutów dotyczących realizacji 21 podrobionych recept. Jak podkreślają śledczy, sprawa nadal jest rozwojowa. Za przestępstwo przerobienia lub podrobienia dokumentu, w myśl obowiązującego prawa, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. (PAP)
Autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ robs/































































