Większość produktów bankowych dla tzw. masowego klienta ma sztywne cenniki. Jednym z nielicznych wyjątków bywają kredyty hipoteczne, gdzie jest jeszcze czasem miejsce na negocjacje. Expander sprawdził dla Bankier.pl, co może przekonać bank do obniżki stawki.


Otwierając rachunek bankowy czy starając się o kartę kredytową zwykle nie zastanawiamy się nad tym, czy bank gotów byłby negocjować z nami warunki cenowe. Słusznie przyjmujemy, że klientów obowiązuje zestandaryzowany cennik, który nie przewiduje targowania się o stawki. Przynajmniej dopóki nie zaliczamy się do najzamożniejszych, priorytetowo traktowanych segmentów.
Wyjątkiem od tej reguły, w ramach „zwykłej” bankowości detalicznej, były przez lata kredyty hipoteczne. Ruchomym elementem oferty bywały zarówno stawki prowizji, jak i marży, a czasem również warunki cenowe produktów proponowanych w pakiecie, w ramach tzw. sprzedaży krzyżowej.
Pola do negocjacji coraz mniej
– Od momentu rozpoczęcia pandemii banki mocno ograniczyły możliwości negocjacyjne. W niektórych wciąż można uzyskać obniżkę marży nawet o 0,25 pkt. proc. Jest to jednak możliwe tylko w szczególnych okolicznościach – mówi Jacek Pikor, zastępca dyrektora oddziału, ekspert finansowy Prestige w Expander Advisors.

Co może skłonić bank do odstąpienia od sztywnych warunków cenowych? Ekspert Expandera wskazuje na kilka potencjalnie mocnych argumentów:
- kwota kredytu powyżej 400 tys. zł,
- wysokie dochody,
- kontroferta z innego banku,
- duży wkład własny,
- dodatkowe produkty bankowe jak karta kredytowa, linia kredytowa w ROR itp.
Pozytywna decyzja innego kredytodawcy może okazać się szczególnie pomocna, gdy warunki cenowe zaproponowane przez konkurenta są zbliżone do propozycji banku, z którym chcielibyśmy podpisać umowę.
Kilka punktów bazowych może przełożyć się na spore oszczędności
Nawet pozornie niewielka obniżka marży istotnie wpływa na całkowity koszt kredytu. Załóżmy, że staramy się o finansowanie w kwocie 500 tys. zł. Przy marży na poziomie 2,1 pp., 30-letnim okresie kredytowania i ratach równych, zapłacimy łącznie 196 tys. zł odsetek. Rata będzie wynosiła ok. 1934 zł miesięcznie.
Obniżka marży o 0,25 pp. oznacza, że łączny koszt kredytu spada o 22,8 tys. zł. Miesięczna rata będzie w tym scenariuszu niższa o ponad 60 zł. Zakładamy dzisiejszy poziom wskaźnika WIBOR 3M (0,24 proc.) oraz brak innych kosztów poza odsetkami.
Przypomnijmy, że poziom marży ustalony w umowie jest niezmienny. Przez kolejne lata wskaźniki z rynku międzybankowego mogą ulegać bardzo znaczącym zmianom, ale wynegocjowany składnik oprocentowania pozostanie na tym samym poziomie. Chociażby z tego powodu warto wykorzystać każdą szansę na poprawienie warunków proponowanych przez bank.

































































