REKLAMA

Kredyt hipoteczny nadal można negocjować. Ile da się zaoszczędzić?

Michał Kisiel2021-09-24 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-24 06:00
Kredyt hipoteczny nadal można negocjować. Ile da się zaoszczędzić?
Kredyt hipoteczny nadal można negocjować. Ile da się zaoszczędzić?
fot. Jirsak / / Shutterstock

Większość produktów bankowych dla tzw. masowego klienta ma sztywne cenniki. Jednym z nielicznych wyjątków bywają kredyty hipoteczne, gdzie jest jeszcze czasem miejsce na negocjacje. Expander sprawdził dla Bankier.pl, co może przekonać bank do obniżki stawki.

Otwierając rachunek bankowy czy starając się o kartę kredytową zwykle nie zastanawiamy się nad tym, czy bank gotów byłby negocjować z nami warunki cenowe. Słusznie przyjmujemy, że klientów obowiązuje zestandaryzowany cennik, który nie przewiduje targowania się o stawki. Przynajmniej dopóki nie zaliczamy się do najzamożniejszych, priorytetowo traktowanych segmentów.

Wyjątkiem od tej reguły, w ramach „zwykłej” bankowości detalicznej, były przez lata kredyty hipoteczne. Ruchomym elementem oferty bywały zarówno stawki prowizji, jak i marży, a czasem również warunki cenowe produktów proponowanych w pakiecie, w ramach tzw. sprzedaży krzyżowej.

Pola do negocjacji coraz mniej

– Od momentu rozpoczęcia pandemii banki mocno ograniczyły możliwości negocjacyjne. W niektórych wciąż można uzyskać obniżkę marży nawet o 0,25 pkt. proc. Jest to jednak możliwe tylko w szczególnych okolicznościach – mówi Jacek Pikor, zastępca dyrektora oddziału, ekspert finansowy Prestige w Expander Advisors.

Co może skłonić bank do odstąpienia od sztywnych warunków cenowych? Ekspert Expandera wskazuje na kilka potencjalnie mocnych argumentów:

  • kwota kredytu powyżej 400 tys. zł,
  • wysokie dochody,
  • kontroferta z innego banku,
  • duży wkład własny,
  • dodatkowe produkty bankowe jak karta kredytowa, linia kredytowa w ROR itp.

Pozytywna decyzja innego kredytodawcy może okazać się szczególnie pomocna, gdy warunki cenowe zaproponowane przez konkurenta są zbliżone do propozycji banku, z którym chcielibyśmy podpisać umowę.

Kilka punktów bazowych może przełożyć się na spore oszczędności

Nawet pozornie niewielka obniżka marży istotnie wpływa na całkowity koszt kredytu. Załóżmy, że staramy się o finansowanie w kwocie 500 tys. zł. Przy marży na poziomie 2,1 pp., 30-letnim okresie kredytowania i ratach równych, zapłacimy łącznie 196 tys. zł odsetek. Rata będzie wynosiła ok. 1934 zł miesięcznie.

Obniżka marży o 0,25 pp. oznacza, że łączny koszt kredytu spada o 22,8 tys. zł. Miesięczna rata będzie w tym scenariuszu niższa o ponad 60 zł. Zakładamy dzisiejszy poziom wskaźnika WIBOR 3M (0,24 proc.) oraz brak innych kosztów poza odsetkami.

Przypomnijmy, że poziom marży ustalony w umowie jest niezmienny. Przez kolejne lata wskaźniki z rynku międzybankowego mogą ulegać bardzo znaczącym zmianom, ale wynegocjowany składnik oprocentowania pozostanie na tym samym poziomie. Chociażby z tego powodu warto wykorzystać każdą szansę na poprawienie warunków proponowanych przez bank.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Ubezpieczenie NNW Studenta dedykowane dla studentów i uczniów wyższych uczelni z 10% rabatem

Ubezpieczenie NNW Studenta dedykowane dla studentów i uczniów wyższych uczelni z 10% rabatem

Komentarze (3)

dodaj komentarz
dareku87
No tak średnio można, ale generalnie nie ma problemu, jeśli ktoś jest zdeterminowany, żeby kupić mieszkanie. My mieliśmy niską zdolność, ale po roku walki – podpisaliśmy umowę na zakup mieszkania na os. Życzliwa Praga. Nie możemy się doczekać
hfast
nic tak nie motywuje do pracy jak cień komornika za plecami!
demeryt_69
Naganianie powinno być karalne!

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki