Pandemia wraz z koniecznością funkcjonowania zdalnego skłoniła nas do poszukiwania bardziej komfortowych przestrzeni mieszkalnych. Obiektem pożądania Polaków stały się większe metraże, widać było też tęsknotę za własnym kawałkiem zieleni - mówi Jarosław Krawczyk, PR Lead Otodom w podsumowaniu debaty, która odbyła się w ramach Dnia domów w Bankier.pl.


Pierwsza i początek drugiej fali pandemii zaskoczyły nas – ruch w kategorii „domy” okazał się wtedy większy niż w przypadku „mieszkań”, co wcześniej się nie zdarzało. Polacy zaczęli myśleć o lokalach mieszkalnych w zupełnie nowych kategoriach – braku wystarczającej przestrzeni do pracy i nauki zdalnej, poprawy komfortu rodziny. Nasze aktualne dane wskazują, że domy nadal znikają z rynku, a podaż na nie zmniejsza się – ich liczba w ofercie serwisu spadła o 18 proc., co potwierdza popularność kategorii.
Jednocześnie w ostatnich tygodniach mieszkania ponownie wracają do łask. Najlepszym tego dowodem jest odnotowany w maju b.r. wzrost kategorii o 70 proc. r/r. Zainteresowanie domami wciąż jednak nie spada. Analizując ostatnie miesiące, nie możemy też pominąć prawdziwego hitu rynkowego, którym są działki. Zainteresowanie własnym ogródkiem zaowocowało wzrostami ruchu dla działek odpowiednio o 80 proc. Najnowsze statystyki udowadniają, że działki pozostają niewzruszone i ten trend jest wciąż silnie obecny.
Na duże zainteresowanie nieruchomościami duży wpływ ma sektor bankowy: względnie tanie kredyty i rekordowo niskie oprocentowanie lokat, co również padło podczas debaty Bankier.pl.
Cieszę się, że debata odniosła się także do wątku ekologii i zrównoważonego rozwoju. W Otodom mamy świadomość, że jest to kierunek przyszłości, który silnie wpłynie na sektor nieruchomości w nadchodzących latach. Jesteśmy przekonani, że nasi użytkownicy coraz częściej będą poszukiwać proekologicznych rozwiązań podczas zakupu własnego „M”, dlatego bacznie obserwujemy najświeższe eko trendy.






























































