Lokum Deweloper podtrzymuje zakładaną na cały 2026 r. sprzedaż na poziomie 200-250 mieszkań i spodziewa się poprawy marży deweloperskiej, ale osiągnięcie celu 20 proc. nie jest możliwe w tym roku - poinformowali przedstawiciele spółki. Deweloper nie planuje obecnie rozbudowy banku ziemi.
"Sprzedaliśmy (w pierwszym półroczu 2026 r. - przyp. PAP) 100 lokali, to połowa wyniku przewidzianego na ten rok" - powiedział na konferencji prezes Bartosz Kuźniar.
Jak dodał dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper Michał Witkowski, roczny cel sprzedażowy to 200-250 lokali.
Od stycznia do czerwca 2026 r. deweloper podpisał 101 umów deweloperskich i przedwstępnych, co oznacza wzrost o 55 proc. rdr. Na koniec pierwszego półrocza 35 lokali było objętych rezerwacjami, a w ofercie znajdowało się 288 lokali.
Marża deweloperska w pierwszym półroczu 2026 r. wyniosła 12,9 proc.

"Marża jest dużo niższa od naszych założeń, ale wyższa niż zeszłoroczna i będzie wyższa niż zeszłoroczna, ale to efekt niskiej bazy (...). Na koniec roku (marża - przyp. PAP) będzie nieco lepsza" - powiedział wiceprezes ds. finansowych Tomasz Dotkuś.
"Mamy nadzieję na odwrócenie trendu spadkowego - jesteśmy po pół roku na poziomie z całego 2025 r., więc może być tylko lepiej. Będziemy zbliżać się do celu marży deweloperskiej, ale będzie to niemożliwe w tym roku" - dodał.
Prezes poinformował, że celem jest osiągnięcie marży na poziomie 20 proc.
Witkowski ocenił, że pierwsze półrocze pokazało, że wcześniejsze zainteresowanie klientów przeradza się w realny popyt.
"Nasi klienci postanowili intensywniej niż w poprzednich okresach skorzystać z tej niezwykle komfortowej sytuacji, która jest od kilku kwartałów na rynku - połączenia dużej podaży gotowych mieszkań (...) i cen niewspółmiernych do dzisiejszych kosztów wytworzenia. Zauważyliśmy od początku roku, że u klientów świadomość kończącego się okresu o tej charakterystyce, zachęca i motywuje do tego, żeby podejmować zakupy, jak również obserwacja przez klientów pierwszych podwyżek cen mieszkań, które dają szansę na choć częściową (...) rekompensatę kosztów wytworzenia" - powiedział.
Lokum Deweloper chce budować na posiadanych gruntach i uzupełniać pozwolenia na budowę, nie myśli obecnie o rozbudowie banku ziemi.
"Jeśli chodzi o bank ziemi, staramy się cały czas bazować na tym, co mamy. Staramy się uzupełniać pozwolenia na budowy. To czym dysponujemy, to na razie tylko przy ulicy Góralskiej jednym pozwoleniem i tę inwestycję uruchomiliśmy. Mamy też dwa pozwolenia obok Wrocławia - w Siechnicach i w Sobótce. Rozważamy uruchomienie tych inwestycji. Trzeba powiedzieć, że ceny mieszkań w tych lokalizacjach są zbyt niskie, aby dało się w tym koszcie wytworzyć mieszkania, więc jeszcze musimy chwilę poczekać aż rzeczywiście ceny dojdą do wystarczającego poziomu" - powiedział prezes.
"Nie planujemy rozbudowy banku ziemi, raczej dobre przygotowanie inwestycji" - dodał.
Grupa dysponuje także pozwoleniami na budowę dla zabudowy hotelowej w projektach przy ul. Klimasa oraz Awicenny we Wrocławiu.
"Tych inwestycji nie uruchamiamy, bo są one bardzo kapitałochłonne, a też prawo w Polsce nie zachęca do uruchamiania takich inwestycji. (...) Wstrzymujemy się z realizacją, widząc nadzieję na możliwość zmiany i uruchomienia tych inwestycji w trybie zwykłego mieszkalnictwa dla osób fizycznych. (...) Działki możemy też sprzedać, ale widzimy większy potencjalny zysk w sytuacji, gdybyśmy zrealizowali inwestycję mieszkaniową" - powiedział Kuźniar.
Zdaniem prezesa, na rynku wciąż są ryzyka związane z otoczeniem makro i geopolityką, ale widoczny popyt sprawił, że deweloper zdecydował się na realizację nowej inwestycji - Lokum Soho.
"Ryzyka istnieją cały czas, niepokoje związane z cieśniną Ormuz i rosnąca inflacja mogą się przekładać na wzrost stóp proc., a wyższe stopy i niedostępne kredyty to niższa sprzedaż, większy udział kosztów własnych w wynikach (...). Uruchomiliśmy jedną inwestycję i mamy nadzieję, że zarobki Polaków są na tyle wysokie i też to, że wiele decyzji zakupowych było odkładanych przez rok, dwa lata, że popyt będzie dosyć trwały. Zagrożenia są, ale wydają się mniejsze niż były na koniec 2024 r." - powiedział. (PAP Biznes)
doa/ osz/





























































