REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kosiniak-Kamysz: Odpowiedzialność za zdarzenie w Wyrykach ponosi Rosja

2025-09-18 18:51
publikacja
2025-09-18 18:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w czwartek, że odpowiedzialność za wydarzenia z nocy z 9 na 10 września, w tym za częściowe zniszczenie domu w miejscowości Wyryki, ponosi Federacja Rosyjska. Rosyjskie drony, to jest przyczyna, to jest powód i to są sprawcy - oświadczył.

Kosiniak-Kamysz: Odpowiedzialność za zdarzenie w Wyrykach ponosi Rosja
Kosiniak-Kamysz: Odpowiedzialność za zdarzenie w Wyrykach ponosi Rosja
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Kosiniak-Kamysz został poproszony podczas czwartkowej konferencji prasowej w Kijowie o potwierdzenie informacji podanej przez ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, że na budynek mieszkalny w miejscowości Wyryki-Wola spadła prawdopodobnie rakieta wystrzelona przez polski samolot.

Szef MON odparł, że powodem zdarzeń, które miały miejsce w nocy z 9 na 10 września, w tym zniszczenie domu w Wyrykach, jest atak Federacji Rosyjskiej. Dodał, że „szczegóły wyjaśnia prokuratura”.

- Jest kilka hipotez, które mogą być realne - każda musi być sprawdzona. Byłbym bardzo nieodpowiedzialny, gdybym dzisiaj wysnuwał wnioski, bo w przestrzeni internetowej możemy przeczytać o kilku różnych powodach, z jakich mogło do tego dojść, więc te szczegóły muszą być zbadane - zaznaczył.

Minister obrony narodowej podkreślił także, że o całej sytuacji, łącznie z wszelkimi przypuszczeniami dot. naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej dokonanej przez Rosjan, informowane są wszystkie ośrodki władzy, w tym Pałac Prezydencki.

Wakacje na giełdzie

- Pan prezydent jest o wszystkim informowany i to (go) informuje gen. Maciej Klisz, Dowódca Operacyjny (Rodzajów Sił Zbrojnych). Tyle słów było podziękowania dla generała Klisza, to ja nie wiem skąd taki brak zaufania do tych notatek, które przesyła również do Pałacu Prezydenckiego. Taką notatkę w każdej sprawie do mnie przesyła, co do Pałacu Prezydenckiego, czy do Biura Bezpieczeństwa Narodowego - powiedział szef MON. Dodał, że „dziwi go” brak zaufania do Dowództwa Operacyjnego oraz Sztabu Generalnego WP. - Nie mam nic do zarzucenia Dowództwu Operacyjnemu. Nie mam nic do zarzucenia Sztabowi Generalnemu na temat informowania mnie, czy pana prezydenta - podkreślił minister obrony.

Kosiniak-Kamysz dopytywany, czy minister Siemoniak podał informację dot. przyczyn zdarzenia w Wyrykach „zbyt pochopnie” odpowiedział, że koordynator służb specjalnych „może ma jakieś swoje przemyślenia w tym względzie”.

- Ale też, żeby była pełna transparentność: to na Komitecie Bezpieczeństwa, na którym omawialiśmy zajścia z 9 na 10 (września) był obecny wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i to było we wtorek rano, więc miał taką samą wiedzę, jak ja czy inni uczestnicy tego gremium - zauważył szef MON.

Kosiniak-Kamysz złożył w czwartek niezapowiedzianą wizytę w stolicy Ukrainy, gdzie m.in. spotkał się z szefem ukraińskiego resortu obrony Denysem Szmyhalem. Podczas konferencji prasowej Szmyhal przekazał, że obie strony „umówiły się na utworzenie wspólnej grupy operacyjnej, zajmującej się kwestią dronów”. W skład tego gremium wejdą polscy i ukraińscy żołnierze. (PAP)

W nocy z 9 na 10 września w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Uruchomiono procedury obronne. Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo. To pierwszy raz w nowoczesnej historii Polski, kiedy w przestrzeni powietrznej kraju Siły Powietrzne użyły uzbrojenia.

W Wyrykach-Woli został zniszczony dach domu mieszkalnego; na publikowanych zdjęciach widać też pęknięte ściany oraz uszkodzony samochód osobowy. W środę, 10 września, nadzór budowlany stwierdził, że rodzina, która tam mieszka, będzie mogła powrócić do domu na kondygnację na parterze.

„Rzeczpospolita” podała we wtorek – powołując się na anonimowe źródła „w najważniejszych strukturach państwa zajmujących się bezpieczeństwem państwa” – że dom, który został uszkodzony we wsi Wyryki w woj. lubelskim, nie został uszkodzony przez spadającego drona, a przez wystrzeloną przez polski samolot F-16 zabłąkaną rakietę przeciwlotniczą. (PAP)

iwo/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
nierzad
Winni sa Adam i Ewa ale jak wiadomo to agenci Putina
carlito1
Kompromitacja polskojęzycznych osiąga kosmiczne poziomy.
to_i_owo
Złodziej wyrywa kobiecie torebkę, ucieka
Widzi to policjant, strzela do złodzieja, rani przechodnia
Opinia przełożonego policjanta?
Winny jest złodziej...
lisiec
A w Polsce po staremu: nie zestrzelili, bo nie wiadomo gdzie spadnie- afera. Zestrzelili i spadło na dom- afera. Nie da się strzelać do obiektów latających, żeby nie było ryzyka strat na obiektach cywilnych. I nie da się wyłączyć tylko ruskich dronów. Albo wyłączamy wszystkie, albo žadnych. A tak, nawet szczątki uzbrojonego drona,A w Polsce po staremu: nie zestrzelili, bo nie wiadomo gdzie spadnie- afera. Zestrzelili i spadło na dom- afera. Nie da się strzelać do obiektów latających, żeby nie było ryzyka strat na obiektach cywilnych. I nie da się wyłączyć tylko ruskich dronów. Albo wyłączamy wszystkie, albo žadnych. A tak, nawet szczątki uzbrojonego drona, mogą wyrządzić krzywdę ludziom i budynkom.
mararok
Ta prokuratura strasznie wolna jest. Jak to rakieta która nie wybuchła to chyba powinna leżeć tam na piętrze tego domu, chyba że to jest specjalna jakaś i się zdezintegrowała tam już to nie wiedzą czy tam była czy nie, bo znikła :)
daniel_1
Rosja zaoszczędzi na dezinformowaniu - Polskie władze robią to perfekcyjnie.
polonu
odpowiedzialność , a rakieta nasza . .zróbcie chłopu dach .

Powiązane: Rosyjskie drony nad terytorium Polski

Ważne linki