REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosyjska gra na krawędzi przy granicy. Polskie samoloty poderwane w trybie alarmowym

2026-08-04 14:32, akt.2026-08-04 14:42
publikacja
2026-08-04 14:32
aktualizacja
2026-08-04 14:42
Dodaj Bankier.pl w Google

We wtorek przed południem 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M - poinformował wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. To już drugi taki przypadek w tym tygodniu.

Rosyjska gra na krawędzi przy granicy. Polskie samoloty poderwane w trybie alarmowym
Rosyjska gra na krawędzi przy granicy. Polskie samoloty poderwane w trybie alarmowym
fot. @KosiniakKamysz / / Twitter

Rzecznik Miniesterstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej podkreślił w rozmowie z PAP, że rosyjski samolot nie przekroczył polskiej przestrzeni powietrznej.

„Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR (Federacji Rosyjskiej -PAP) 56 km na północny zachód od Koszalina” - napisał szef MON we wtorek po południu na platformie X.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w pobliżu granic państw NATO, sprawdzając czujność i gotowość systemów obrony Sojuszu”.

Drugie przechwycenie w tym tygodniu

Poprzednio do przechwycenia rosyjskiego samolotu nad Bałtykiem doszło w poniedziałek - 60 kilometrów na północny zachód od Łeby. Jak informował szef MON, Ił-20 nie naruszył wówczas polskiej przestrzeni powietrznej. Maszyna poruszała się w międzynarodowej przestrzeni bez planu lotu i włączonego transpondera. Rosyjski Ił-20 został przechwycony nad Bałtykiem także w ubiegły piątek.

Wakacje na giełdzie

Rosyjskie samoloty były kilkukrotnie przechwytywane nad Bałtykiem także wcześniej, w połowie lipca. Tego typu incydenty zdarzają się ze zmienną regularnością od dłuższego czasu, w szczególności po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wśród przechwyconych w rejonie Ustki oraz Jastrzębiej Góry samolotów znalazły się rozpoznawcze Iły-20 oraz bojowe myśliwce Su-30 z bazy w Królewcu.

Rosyjskie samoloty zwiadowcze - a ostatnio również bojowe - regularnie latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co uniemożliwia ich zdalną identyfikację i utrudnia pracę organom kontroli ruchu lotniczego.

Rosja testuje czujność NATO nad Bałtykiem

Przechwycenie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi polega przede wszystkim na jego identyfikacji przez pilotów myśliwców, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnie nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Piloci mogą w tym celu wykonywać szereg manewrów - zbliżać się do obcego samolotu, pokazywać mu swoje uzbrojenie czy wypuszczać flary.

Przechwycenie niezidentyfikowanego statku powietrznego w pobliżu polskich granic jest standardową procedurą w sytuacji, w której nie ma z nim kontaktu. Eksperci wskazywali, że loty na Bałtykiem bez planów lotu i włączonych transponderów w ostatnich latach stały się standardową praktyką Rosjan. Latając w ten sposób w pobliżu granicy państw NATO, testują m.in. ich reakcję czy systemy obrony powietrznej. Takie loty Rosjan mogą też powodować zakłócenia w cywilnym ruchu lotniczym w regionie.

Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy m.in. misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem. Ponadto przestrzeń międzynarodowa na morzu jest monitorowana przez siły zbrojne państw regionu - Polski, Szwecji, Danii czy Niemiec.(PAP)

ef/ from/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
trpaslik
Może tylko rozpoznawał, jaki hotel wybrać dla rosyjskiej reprezentacji siatkówki, która będzie uczestniczyła w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Polsce?
platfusoptymista
Czyż polski helikopter nie brał udziału w pirackim napadzie na domniemany rosyjski tankowiec na Morzu Śródziemnym? Nie będzie w tym nic dziwnego, jeśli Grażdanin Ariesznik zostawi wizytówkę w Jasionce.
menas
a był rosyjski? przecież mial jakoś tania banderę wania. wiec guzik możesz se głosować.
platfusoptymista odpowiada menas
napisałem domniemany. W skład rosyjskiej floty cieni wchodzi każdy tankowiec nie ubezpieczony w Londynie u Lloydsa, Nie zmienia to faktu, że atak na statek, jaki by nie był, na międzynarodowych wodach jest aktem piractwa. Brawo polski śmigłowiec.
angelfals
Erdogan was nauczy jak się przechwytuje takie samoloty. Ha ha
pawel11a
Czyli ta misja obrony Bałtyku w wykonaniu Tureckich F16 to teraz nie przypadek ?
zoomek
A to on coś spektakularnego zrobił POZA granicami Turcji?
nierzad
Lata,bo może i nie ważcie sie mu przeszkadzac.
eobywatel
lata, lata, ale jak długo jeszcze? flota się starzeje części brak, o awarię w powietrzu nie trudno i co wtedy? kolejna porażka dla waszej armii radzieckiej będzie...
jeuop
buehehe hukrom grozicie od ponad 4 lat a operacja trwa i dziennie waszych onuc starych zdycha pótora tysiaca...

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki