Notowania korony norweskiej poszły w górę po tym, jak Norges Bank zapowiedział możliwość podniesienia stóp procentowych już we wrześniu. Zarówno na parze z euro, jak i polskim złotym, notowania norweskiej waluty osiągnęły 8-miesięczne maksimum.


„Obecna ocena perspektyw i balansu ryzyka sugeruje, że kluczowa stopa może zostać podniesiona we wrześniu 2018 roku” – zapowiedział szef banku centralnego Norwegii Øystein Olsen. Dziś Norges Bank zgodnie z oczekiwaniami zdecydował się pozostawić główną stopę procentową bez zmian na rekordowo niskim poziomie 0,50%.
Pieniądz w Norwegii jest rekordowo tani od ponad dwóch lat, gdy Norges Bank ściął stopy procentowe w odpowiedzi na załamanie się cen ropy naftowej w latach 2014-15.
Bank centralny Norwegii jest (jak zresztą prawie każdy bank centralny) już mocno spóźniony z decyzją o podwyżce stóp procentowych. Inflacja CPI od początku roku przekracza 2% i w maju wyniosła 2,3%. Co ciekawe, w marcu Norges Bank zdecydował się obniżyć swój cel inflacyjny z 2,5% do 2,0%, zrównując swój cel z celami z Rezerwy Federalnej, Europejskiego Banku Centralnego czy szwedzkiego Riksbanku.
„Ożywienie w norweskiej gospodarce jest kontynuowane. Wykorzystanie mocy produkcyjnych jest bliskie normalnemu poziomowi i rośnie szybciej, niż wcześniej oczekiwano (...) Polityka monetarna jest ekspansywna. Perspektywy dla norweskiej gospodarki sugerują, że wkrótce byłoby właściwe podniesienie kluczowej stopy procentowej” – czytamy w czerwcowym komunikacie Norges Banku.

Reakcja rynku była zauważalna. Kurs euro obniżył się do 9,42 koron, osiągając najniższy poziom od października 2017 roku. Umocnienie korony względem euro sprawiło, że cena norweskiej waluty na polskim rynku sięgnęła niemal 46 groszy. A więc najwyższego poziomu od 8 miesięcy.
KK































































