REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski konsument chce wierzyć w lepszą (nie gorszą) przyszłość

Krzysztof Kolany2023-03-23 08:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-03-23 08:00

Na przekór bardzo wysokiej inflacji i silnemu realnemu spadkowi płac nastroje polskich konsumentów wciąż się poprawiają, wychodząc z głęboko recesyjnych poziomów. Nieznacznie wzrosły za to oczekiwania inflacyjne.

Polski konsument chce wierzyć w lepszą (nie gorszą) przyszłość
Polski konsument chce wierzyć w lepszą (nie gorszą) przyszłość
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że w lutym silnemu realnemu spadkowi wynagrodzeń towarzyszył najmocniejszy od dwóch lat spadek realnej sprzedaży detalicznej jak również ujemna roczna dynamika produkcji przemysłowej. W związku z tym ekonomiści są przekonani, że w I kwartale odnotujemy spadek PKB w ujęciu rok do roku. Ta trochę dziwna recesja objawiają się przede wszystkim poprzez zubożenie społeczeństwa w wyniku bardzo wysokiej inflacji redukującej wartość płac i oszczędności, ale której póki co nie towarzyszy wzrost bezrobocia.

Być może z tego ostatniego powodu nastroje polskich konsumentów w marcu poprawiły się już piąty miesiąc z rzędu. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł w marcu -35,6 i był o 0,4 pkt wyższy niż miesiąc wcześniej - poinformował GUS. Jeszcze w październiku wskaźnik ten odnotował drugi najniższy odczyt w historii.

Bankier.pl na podstawie GUS

Natomiast wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK) podniósł się do -22,6 pkt. względem -25,3 pkt. odnotowanych w lutym. To najwyższa wartość tego wskaźnika od lutego 2022 roku, a więc od czasu ostatniego badania przed rosyjską agresją na Ukrainę. Również BWUK osiągnął najwyższy odczyt od lutego ’22.

Zarówno BWUK jak i WWUK mogą przyjąć wartość od -100 pkt. do 100 pkt. Odczyty ujemne świadczą o liczbowej przewadze respondentów negatywnie oceniających sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego jak i kondycję ekonomiczną kraju. Przed rokiem 2017 oba wskaźnik ani razu nie przyjęły wartości dodatnich. Pasmo optymistycznych nastrojów polskich konsumentów zostało gwałtownie przerwane w kwietniu 2020 roku, gdy rząd wprowadził drakońskie (i w większości nielegalne) restrykcje sanitarne. Od tego czasu wskaźniki ufności konsumenckiej przez większość czasu utrzymują się na poziomach, które w przeszłości występowały podczas okresów recesji w polskiej gospodarce.

Niemniej jednak po październiku 2022 obserwujemy wyraźną poprawę nastrojów gospodarstw domowych. Tj. wciąż są one jednoznacznie negatywne, ale z miesiąca na miesiąc frakcja pesymistów maleje. Patrząc na szczegóły badania GUS widać, że ankietowani z wyraźnie mniejszymi obawami patrzą w przyszłość. Dotyczy to zarówno oceny perspektyw własnego portfela jak i ogólnej sytuacji ekonomicznej w kraju.

Inflacja już tak nie straszy

Wyraźnie niższe niż w poprzednich miesiącach – ale też nieco wyższe niż w lutym – są oczekiwania inflacyjne polskich konsumentów. W marcowym badaniu gusowski wskaźnik oczekiwań inflacyjnych przyjął wartość 22,5 pkt. wobec 20,0 pkt. odnotowanych w lutym. Jest to druga najniższa wartość po czerwcu 2018 roku. Respondentów najwyraźniej nie zraziły niedawne raporty GUS i NBP, według których ceny dóbr konsumpcyjnych wciąż rosły w bardzo szybkim tempie. I nie mówimy tu tylko o rekordowych wzrostach w ujęciu rocznym, ale przede wszystkim o wciąż bardzo szybkich przyrostach względem poprzedniego miesiąca. Najwyraźniej polski konsument „kupił” narrację ekonomistów o nadchodzącej dezinflacji, mimo że najnowsze dane wskazują na to, że proces normalizacji inflacji będzie przebiegał w dalece niesatysfakcjonującym tempie.

Bankier.pl na podstawie GUS

Według większości ekonomistów rok 2023 przyniesie wyraźne wyhamowanie inflacji cenowej. Roczna dynamika CPI ma wyznaczyć cykliczne maksimum w lutym (18,4% rdr) i potem ma szybko spadać, potencjalnie do wartości jednocyfrowych pod koniec roku. Tyle że, po pierwsze inflacja przez cały ten i przyszły rok najprawdopodobniej pozostanie bardzo wysoka i utrzyma się wyraźnie powyżej 2,5-procentowego celu Narodowego Banku Polskiego. Znaczy to tyle, że ceny wciąż będą rosły, choć nie aż tak szybko jak przez poprzednie 12 miesięcy. Po drugie, wysokie momentum inflacji bazowej wskazuje na niską skuteczność zaostrzenia polityki pieniężnej i grozi zakotwiczeniem się wysokich oczekiwań inflacyjnych wśród konsumentów i przedsiębiorców.

Bankier.pl na podstawie GUS

„Odkotwiczenie” się oczekiwań inflacyjnych ludności dobrze widać w danych GUS. W dalszym ciągu niemal 80% ankietowanych spodziewa się, że ceny będą rosły w perspektywie kolejnych 12 miesięcy. W tym 44% respondentów oczekuje, że będą one rosły w podobnym tempie co obecnie (co trudno nazwać wiarą w spadek inflacji), a 25% liczy na ich wolniejszy wzrost (ale nie pytano, o ile wolniejszy). Względem lutego wyraźnie (o 4,7 pp.) zmalał odsetek respondentów  zakładających wolniejszy wzrost cen. Nieco (+2,5 pp.) przybyło za to takich, którzy liczą się z przyspieszeniem inflacji cenowej.

Reasumując, polski konsument na początku roku odetchnął z ulgą, że nie zmaterializowały się najczarniejsze scenariusze. Ceny prądu czy ciepła sieciowego nie wzrosły kilkukrotnie (a „tylko” o kilkadziesiąt procent), węgiel znów pojawił się w składach (i tanieje), a bezrobocie póki co nie rośnie. Nie zmienia top faktu, że wchodzimy w drugi rok stagflacji. Wzrost gospodarczy w najlepszym razie pozostanie mizerny, inflacja będzie bardzo wysoka, a nominalny wzrost płac poza górnictwem i energetyką powinien hamować.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
7-Eleven może dać Żabce więcej niż tylko pieniądze. Japończycy też mają się czego uczyć
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Konsument nie jest głupi. Wie, że spadnie inflacja a zarobki wzrosną.
maniek_as
Polski konsument to wierzy w te bajki, co mu PiS opowiada w TVP. Dopiero tragedia zacznie się, jak zobaczy, że to wszystko było na kredyt, i to który on żyrował.
luckyrich
Przyszłość? Chwalą się obniżką podatku PIT, podwyżką kwoty wolnej od podatku itd. Powiem jak to działa. Sprawdziłem pensję po obniżce PIT z 17% na 12%. Pensja niższa o kilkadziesiąt zł. Zapomnieli powiedzieć, że przy tej obniżce zabierają też ulgę dla klasy średniej. Kwotą wolną od podatku 30 tys. ha ha też się napchałem. Nikt nie Przyszłość? Chwalą się obniżką podatku PIT, podwyżką kwoty wolnej od podatku itd. Powiem jak to działa. Sprawdziłem pensję po obniżce PIT z 17% na 12%. Pensja niższa o kilkadziesiąt zł. Zapomnieli powiedzieć, że przy tej obniżce zabierają też ulgę dla klasy średniej. Kwotą wolną od podatku 30 tys. ha ha też się napchałem. Nikt nie mówi, że zniwelowała ją składka zdrowotna 9%. Pensja niższa o kilka złotych. Dziekuję. Proszę rządzących, aby więcej nie obniżali mi podatków. Ceny wyższe, a pensje niższe. Mamy Polski bezład. Tu dali, tam zabrali i wyszło na zero lub na minus. W TVP mówi się tylko o tym, co dali. Tylko księgowi i urzednicy mają więcej roboty. Rządzący mówią że nie opodatkowują nas, ale tych podłych kapitalistów - banki podatkiem bankowym, wielkie markety podatkiem od powierzchni handlowych, podatek cukrowy dla naszego zdrowia, od mediów i smartfonów itd. A kto za to zapłaci? I tak my zapłacimy, bo podniosą nam opłaty bankowe i ceny za towary. Wszyscy oddamy te 500+, 13-te i 14-te emerytry. O to jestem spokojny. Ludzie u władzy i na urzędach nigdy krzywdy sobie nie zrobią. Diety, biura, samochody i mieszkania służbowe, darmowe loty, nagrody, posadki dla znajomych i rodziny… Marnotrawstwo, rozrzutność, przywłaszczanie publicznych pieniędzy jest normą. Rządy wielu krajów je zadłużają, by przekupić rozdawnictwem wyborców i wygrywać wybory. To rozdawnictwo odbije nam się kiedyś czkawką. Przeczytajcie sobie ksiazke pt. Emreytura nie jest Ci potzerbna. Opisuje jak można skutecznie budować swój majątek i stać się też finansowo wolnymi bez pomocy rządzących
zoomek
Nadal społeczeństw nie powiedziano że nie będzie mieć niczego i ma być szczęśliwe?
Że zamiast wołowiny (tylko dla Żydów) będzie robactwo teraz?
itso_battlestar_point_g
ale to wina oszczędzających liczą na kasę za nic nie robienie/brak inwestowania/obligacje tak samo wina tych co trzymają pieniądze w złocie zamiast w pomidorach krowach w papieże toaletowym ogólnie w tym wszystkim gdzie ceny skoczyły do góry, bez inflacji nie spłacisz tych długów a złotem se tyłka nie wytrzesz ani się nie najesz ale to wina oszczędzających liczą na kasę za nic nie robienie/brak inwestowania/obligacje tak samo wina tych co trzymają pieniądze w złocie zamiast w pomidorach krowach w papieże toaletowym ogólnie w tym wszystkim gdzie ceny skoczyły do góry, bez inflacji nie spłacisz tych długów a złotem se tyłka nie wytrzesz ani się nie najesz

wszystkie te bańki świadczą o tym ze oszczędzający nie potrafią obracać pieniądzem i dochodzi do mega mega marnotrawstwa czasu potencjału pieniądza życia zdrowia


inflacja jest wynikiem waszej niegospodarności zwyczajnej nadprodukcji i mało tego jeszcze produkowaliście nie to co trzeba :)
itso_battlestar_point_g odpowiada itso_battlestar_point_g
spokojnie przekop na mierzei wiślanej już się spłaca wojsko robi sobie sesje zdjęciowe swojej flotylli pływa tam i nazad robiąc sztuczny ruch, powstał tez płot z metalu
także ten te pieniądze z obligacji dały kopa ze co trzeci most wymaga naprawy no ludzie litości

a ile tam zysku oczekujecie na tych obligacjach haha
spokojnie przekop na mierzei wiślanej już się spłaca wojsko robi sobie sesje zdjęciowe swojej flotylli pływa tam i nazad robiąc sztuczny ruch, powstał tez płot z metalu
także ten te pieniądze z obligacji dały kopa ze co trzeci most wymaga naprawy no ludzie litości

a ile tam zysku oczekujecie na tych obligacjach haha jak google można wyczytać zysk ten będzie wypracowany z podatków wszystkich obywateli, którzy już ograniczają zakupy w sklepach

takie z was inwestorzy od siedmiu boleści a hazardzie na giełdzie to innym razem jeszcze większa głupota
bha
Wiara raczej rzadko czyni cuda szczególnie na obecnym globalnym zmonopolizowanym do bólu furtkowo sznurkowym rynku od dekad zapatrzonym jak w obraz na Mamonę i Zyski coraz większe przepadziste zyski bez umiaru. Niestety
zoomek
Chłopie - nie tylko mamona, tu chodzi o upodlenie goja!
Maseczki nie tyle że dały paru zarobić - przetresowano małpy.
To jest sedno.
Jeszcze robili to na bezczela - NAJPIERW Szumowski powiedział że NIC NIE DAJĄ, że nie wie po co ludzie je noszą a potem wpier. kary za brak maseczek.
Przecież to inżynieria społeczna tresury.
Chłopie - nie tylko mamona, tu chodzi o upodlenie goja!
Maseczki nie tyle że dały paru zarobić - przetresowano małpy.
To jest sedno.
Jeszcze robili to na bezczela - NAJPIERW Szumowski powiedział że NIC NIE DAJĄ, że nie wie po co ludzie je noszą a potem wpier. kary za brak maseczek.
Przecież to inżynieria społeczna tresury. Albo robienie qurwy z logiki w postaci zamykania lasów.
Oni sprawdzają jak daleko mogą się posunąć. Baaardzo daleko!
Już dawno ich łby powinny zacząć spadać. Nic takiego nie następuje!!
https://www.bitchute.com/video/hb7jGvqUBdnT/
waldek710
Konsumenci z docierającej do nich ogromnej ilości informacji podświadomie wybierają te, które są dla nich korzystne. Jeżeli tym "praniem mózgów" zajmują się zawodowcy to osiągają efekt taki jak mamy dzisiaj. Czyli duża część uwierzyła w dezinflacę i ogólnie, że będzie lepiej. Jest to bardzo istotne w roku wyborczym. Niestety Konsumenci z docierającej do nich ogromnej ilości informacji podświadomie wybierają te, które są dla nich korzystne. Jeżeli tym "praniem mózgów" zajmują się zawodowcy to osiągają efekt taki jak mamy dzisiaj. Czyli duża część uwierzyła w dezinflacę i ogólnie, że będzie lepiej. Jest to bardzo istotne w roku wyborczym. Niestety jak mówił śp. Pan Kazimierz Górski "piłka nożna uczy pokory". W tym przypadku uważam, że życie nauczy nas Polaków wielkiej pokory już góra w roku 2024. Na miejscu PO wcale bym się nie pchał do objęcia władzy. Nie można ciągle żyć na kredyt i to się zawali. Będzie: Za PIS było dobrze za PO się zawaliło.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki