Związkowcy działający w Dino oskarżają spółkę o utrudnianie organizacji referendum strajkowego. Zapowiadają, że jeśli ich postulaty nadal będą ignorowane, nie wykluczają przeprowadzenia strajku generalnego nawet bez wcześniejszego referendum. Równolegle skierowali zawiadomienie do prokuratury oraz złożyli skargę na działania zarządu sieci do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.


Konflikt pomiędzy częścią pracowników a kierownictwem Dino Polska wchodzi w kolejną fazę. Związkowcy informują o rozpoczęciu drugiego sporu zbiorowego z siecią i zapowiadają protest przed centralą spółki w Krotoszynie. Równolegle kierują zawiadomienie do prokuratury oraz skargę do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Oskarżają Dino Polska o bezprecedensowe łamanie przepisów prawa. Grożą też strajkiem generalnym.
Spór o referendum strajkowe
Jednym z głównych punktów konfliktu pozostaje kwestia referendum strajkowego. Związkowcy zarzucają spółce utrudnianie jego organizacji i ograniczanie możliwości kontaktu z pracownikami. Twierdzą również, że działania firmy mają zniechęcać zatrudnionych do angażowania się w działalność związkową. Zapowiadają też strajk generalny.
– Może to być pierwszy taki strajk w handlu przeprowadzony bez obowiązkowego referendum wśród pracowników. Decyzja w tej sprawie może zapaść jeszcze w maju. Takie wyjątki przewiduje się w sytuacjach, gdy pracodawca uporczywie narusza przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i utrudnia przeprowadzenie legalnego referendum – informuje Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.
Zawiadomienie do prokuratury i skarga do UODO
Równolegle związkowcy zdecydowali się skierować sprawę do instytucji państwowych. Do prokuratury trafiło zawiadomienie dotyczące możliwego naruszania praw pracowniczych, natomiast do prezesa UODO złożono skargę odnoszącą się do sposobu wykorzystywania monitoringu wobec pracowników.

Zdaniem przedstawicieli załogi, monitoring miał być używany nie tylko w celach bezpieczeństwa, ale również do kontroli wydajności pracy i dyscyplinowania zatrudnionych. Według nich praktyki te wykraczają poza dopuszczalne ramy nadzoru pracowniczego.
Drugi spór zbiorowy
Związkowcy zapowiadają także rokowania w ramach kolejnego sporu zbiorowego. Mają one dotyczyć:
- zaprzestania wykorzystywania monitoringu zakładowego do dyscyplinowania pracowników oraz zwiększania wydajności pracy,
- przestrzegania przepisów ustawy o związkach zawodowych oraz zapewnienia realizacji wynikających z niej praw i wolności związkowych pracowników,
- bezwzględnego przestrzegania przepisów prawa pracy oraz ich pełnego stosowania wobec wszystkich pracowników,
- wprowadzenia zmian konstrukcyjnych w marketach, które nie będą narażały pracowników na utratę zdrowia.
Protest przed centralą Dino
Kulminacją konfliktu ma być trzydniowy, całodobowy protest przed centralą Dino Polska w Krotoszynie. Pikieta ma rozpocząć się 25 maja o godz. 12:00. Organizatorzy podkreślają, że demonstracja będzie miała pokojowy charakter i ma zwrócić uwagę opinii publicznej na sytuację pracowników sieci. Na razie nie wiadomo ilu zatrudnionych weźmie udział w demonstracji.
Związkowcy podkreślają, że protest organizowany jest „w obronie praw pracowników” i ma zwrócić uwagę opinii publicznej na sytuację osób zatrudnionych w sieci.
Do momentu publikacji tekstu Dino Polska nie odniosło się publicznie ani do zapowiedzi protestu, ani do informacji o zawiadomieniu skierowanym do prokuratury i skardze do UODO.




























































