Na dzisiejsze popołudnie zaplanowane jest głosowanie posłów w sprawie powołania komisji śledczej, która miałaby zbadać sprawę Amber Gold. Jeśli Sejm zdecyduje o jej utworzeniu, rozpocznie ona pracę prawdopodobnie we wrześniu.
Pierwsze czytanie złożonego przez PiS projektu uchwały ws. powołania komisji śledczej ds. Amber Gold miało miejsce 6 lipca. Dziś w Sejmie ma odbyć się drugie czytanie projektu uchwały oraz głosowanie.
Wcześniej we wtorek Komisja Ustawodawcza opowiedziała się za rozwiązaniem, że komisja śledcza ds. Amber Gold ma liczyć 9 członków. Jak zapewniła Małgorzata Wassermann, która ma przewodniczyć pracom zespołu, każdy z klubów parlamentarnych zasiadających w Sejmie, będzie miał w nim swojego przedstawiciela. Wcześniej PiS zapewniał, że w komisji będzie pracowało 11 osób.
Wassermann wyraziła nadzieję, że do powołania komisji dojdzie jeszcze dziś. Po głosowaniu kluby będą miały określony termin na zgłoszenie kandydatów na członków komisji, a następnie Sejm wybierze jej skład osobowy. Jak jednak oświadczyła posłanka PiS, materiał dotyczący sprawy jest na tyle obszerny, że faktyczne prace zespół rozpocząłby we wrześniu.
Donald Tusk nie będzie pierwszym przesłuchanym
Wassermann zapewniła na briefingu w Sejmie, że pierwszą przesłuchaną przez komisję osobą nie będzie Donald Tusk. – Zrobię państwu pewnie tym zawód. Nigdy, w żadnej swojej wypowiedzi, nie powiedziałam, że Donald Tusk będzie jedną z pierwszych lub pierwszą osobą przesłuchaną przez komisję – powiedziała.
Zapewniła, że zespół wspólnie zadecyduje, kto jako pierwszy będzie odpowiadał przed komisją śledczą ds. Amber Gold. – Na pewno najpierw będą badane dokumenty – powiedziała. Dodała także, że część obrad komisji będzie zamknięta dla mediów.
B.pl aś/ PAP rbk/ mok/ jbr/

































































