REKLAMA

Niemieccy politycy potajemnie spotkali się z wysłannikami Putina. „To nie była inicjatywa rządu”

2026-07-17 15:53
publikacja
2026-07-17 15:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemieccy politycy spotkali się potajemnie w stolicy Azerbejdżanu, Baku, z wysłannikami rosyjskiego przywódcy Władimira Putina – podał w piątek tygodnik „Die Zeit”. Niemiecki rząd podkreślił, że nie była to inicjatywa władz w Berlinie.

Niemieccy politycy potajemnie spotkali się z wysłannikami Putina. „To nie była inicjatywa rządu”
Niemieccy politycy potajemnie spotkali się z wysłannikami Putina. „To nie była inicjatywa rządu”
fot. Abdel Rahman Abu Baker / / Pexels

Do spotkania, w którym uczestniczyli Matthias Platzeck z SPD i Ronald Pofalla z CDU, doszło w poniedziałek w hotelu Four Seasons w Baku. Ze strony rosyjskiej w rozmowach uczestniczył szef rady nadzorczej koncernu paliwowego Gazprom Wiktor Zubkow.

„Die Zeit” uznał spotkanie za „szczególnie problematyczną formę podtrzymywania stosunków niemiecko-rosyjskich w czasie wojny w Ukrainie”. Redakcja przypomniała, że od 2024 r. w Baku doszło do wielu takich kontaktów. Tygodnik zwrócił uwagę na fakt, że uczestnicy posługują się terminem „Dialog Petersburski”, który funkcjonował w przeszłości jako platforma rozmów, ale w 2022 r. został zlikwidowany przez niemiecki rząd.

„Die Zeit” zaznaczył, że uczestnikami ze strony rosyjskiej są osoby, które znajdują się na liście osób niepożądanych w UE, co oznacza, że Platzeck i Pofalla torpedują politykę Brukseli, zmierzającą do izolowania Rosji. Jak podkreślono, zdaniem niemieckich służb specjalnych celem Rosji jest wpływanie w ten sposób na działania Berlina. Wśród uczestników spotkania, oprócz Zubkowa, redakcja wymieniła historyka Aleksieja Gromykę i Walerija Fadiejewa, szefa rady praw człowieka przy Putinie.

Jak napisał „Die Zeit”, celem rozmów w Azerbejdżanie jest zapewne ożywienie „Dialogu Petersburskiego”, powołanego do życia w 2001 r. przez kanclerza Gerharda Schroedera i Putina.

Wakacje na giełdzie

„Strona rosyjska chciała uzmysłowić Niemcom, że zakończenie wojny z Ukrainą jest możliwe tylko na rosyjskich warunkach” – czytamy w relacji z Baku. Jak dodano, chodziło też o zastanowienie się nad możliwością normalizacji relacji Rosji z Niemcami po zakończeniu wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Urząd kanclerski skomentował spotkanie w Baku w ostrożny sposób. „To nie jest inicjatywa rządu. Nic więcej nie możemy do tego dodać” – skwitował w rozmowie z „Die Zeit” jeden z rzeczników rządu.

Rosyjscy uczestnicy są „problematycznymi postaciami”, które nie należą do zespołu negocjatorów Kremla, lecz są częścią aparatu propagandowego – ocenił niemiecki politolog Stefan Meister.

Po spotkaniu niemieccy politycy są – jak napisał „Die Zeit” - w dobrych humorach. Na pytanie o tematy rozmów Platzeck „uśmiecha się, mówiąc, że nie ma niczego do przekazania”. Zaznaczył tylko, że niemieccy uczestnicy nie mieszkali w hotelu, w którym odbywały się rozmowy. „Sami płacimy za nocleg, dlatego wybraliśmy miejsce bardziej korzystne pod względem ceny” – tłumaczył. „Kto bardziej na tym skorzysta, Niemcy czy Rosjanie?” – zapytał w podsumowaniu „Die Zeit”.

Matthias Platzeck był w latach 2002-13 premierem kraju związkowego Brandenburgia. W latach 2005-06 stał na czele partii SPD. Ronald Pofalla, długoletni poseł CDU, był w latach 2009-13 szefem urzędu kanclerskiego za rządów kanclerz Angeli Merkel. Następnie piastował różne funkcje w zarządzie niemieckich kolei Deutsche Bahn. (PAP)

lep/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (17)

dodaj komentarz
jag63
Putin chce po cichu wrócić do Drezna na starą placówkę.
W Niemczech przynajmniej jest benzyna.

.
mekm
jaki skandal ? tylko w głupiej Polsce i w KE kierują się polityką a nie ekonomią za co słono płacimy !
hylobiusnews
A to nie AFD jest prorosyjskie?
To nie Alice Weidel jest ruską onicą?
endes
Toż to żadna rewelacja… w niezależnych mediach dawno o tym pisano ze spotkania już kilka lat trwaja
brututs
USA może z Rosją rozmawiać Niemcy już nie bo tak Polska sobie życzy
trpaslik
Polacy w końcu zauważyli, że zaangażowali się w coś, co nie rokowało. Zostają sami, z coraz droższymi nośnikami energii, surowcami i ogromnymi długami, których część zawdzięczamy Ukraińcom. W kontekście izolacjonizmów (każdy sobie rzepkę skrobie), które rozpoczęli Jankesi, jesteśmy słabi i będziemy wypominać tym, którzy są bardziej Polacy w końcu zauważyli, że zaangażowali się w coś, co nie rokowało. Zostają sami, z coraz droższymi nośnikami energii, surowcami i ogromnymi długami, których część zawdzięczamy Ukraińcom. W kontekście izolacjonizmów (każdy sobie rzepkę skrobie), które rozpoczęli Jankesi, jesteśmy słabi i będziemy wypominać tym, którzy są bardziej racjonalni.
trpaslik
Niemcy nie zaorają swojej gospodarki w imię wspierania faszystów na Ukrainie. W UE jest coraz więcej krajów, które uważają że z sankcjami nakładanymi na kraj, który walczy z faszyzmem na Ukrainie UE przesadziła i jest to niewytłumaczalne dla społeczeństw. Maski z rządu w Kijowie opadły.
igor81
może niech ten altruistyczny kraj co walczy z faszyzmem u wszystkich swoich sąsiadów, zajmie się sobą. Toalety pobudujcie, drogi połatajcie itd.
prawnuk
przeciez ruscy sami siebie nazywają faszystami. Pamiętasz pomnik w Katyniu: pomordowanym przez faszystów
jojo72
WIELKIE zdziwienie :) Nigdy ruski czy niemiec nie będzie Polakowi bratem, niestety :(

Powiązane: Napięte relacje Rosja - Zachód

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki