Inwestycja Tajwańskiego Stowarzyszenia Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA) w podwrocławskiej Miękini będzie zintegrowanym miastem przemysłowo-technologicznym, łączącym w jednym organizmie m.in. produkcję, badania i rozwój – podkreślił w Sejmie wiceszef MRiT Michał Jaros.


Decyzja o utworzeniu przez TEEMA parku technologicznego w Polsce została ogłoszona pod koniec marca. Tajwańskie konsorcjum rozważało trzy lokalizacje: Łódź, Katowice i podwrocławską Miękinię. W tej ostatniej pierwotnie powstać miał zakład amerykańskiego Intela, który ostatecznie zrezygnował z
inwestycji w Europie ze względu na kłopoty finansowe. Pod koniec czerwca poinformowano, że TEEMA wybrało Miękinię na miejsce budowy parku technologicznego. W przedsięwzięcie zaangażowana ma być firma Foxconn, współpracująca z ElectroMobility Poland (EMP) przy projekcie polskiego samochodu elektrycznego.
Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros odpowiadając w czwartek w Sejmie na pytania posłów podkreślił, że inwestycja TEEMA w podwrocławskiej Miękini będzie zintegrowanym miastem przemysłowo-technologicznym, łączącym w jednym organizmie produkcję, badania i rozwój, mieszkańców oraz usługi.
- To będzie wiele fabryk, to będą też centra badawczo-rozwojowe, to będą usługi, to będzie też w jakimś stopniu nowa przestrzeń do życia i funkcjonowania przy Wrocławiu na Dolnym Śląsku – powiedział wiceminister.
Dodał, że park technologiczny, który powstanie w Miękini będzie koncentrował się na trzech obszarach produkcji. - Produkcja zaawansowanych serwerów sztucznej inteligencji, zastosowania tzw. smart city, czyli inteligentnych miast oraz elektromobilność – mówił Jaros.

Wiceminister podkreślił, że wielomiliardowa inwestycja w Miękini wygeneruje tysiące miejsc pracy.
- Lokalizacja parku technologicznego na Dolnym Śląsku będzie miała niebagatelny wpływ na rozwój całego regionu. Inwestycja zagwarantuje nie tylko bezpośrednie stworzenie dziesiątek tysięcy miejsc pracy, ale jest również szansą na współpracę z polskimi kooperantami. (...) To również szansa dla całej Polski, aby wykorzystać te tajwańskie inwestycje jako impuls do rozwoju najbardziej zaawansowanych technologii – podkreślał Jaros.
Dodał, że Polska zabiega o ulokowanie w parku technologicznym „różnych kooperantów”. - Chodzi o zakłady tajwańskie z sektora półprzewodnikowego oraz procesy pakowania i testowania układów scalonych, tzw. back-end. Tej produkcji w Europie dzisiaj nie ma – powiedział wiceminister, wskazując, że szczegóły w tym zakresie zostaną określone w listopadzie podczas TEEMA Technology Park Industry Day.
TEEMA zrzesza ponad 3 tys. tajwańskich firm, które wytwarzają w sumie czwartą część tajwańskiego PKB. Przedstawiciele organizacji zapowiedzieli, że projekt parku technologicznego w Polsce ma potencjał przyciągnięcia inwestycji o wartości liczonej w miliardach dolarów. Planowana powierzchnia parku wyniesie co najmniej 150 hektarów, a jego realizacja może przełożyć się na powstanie dziesiątek tysięcy miejsc pracy.
Tereny inwestycyjne w gminie Miękinia to obszary o powierzchni około 400 ha z kompletną infrastrukturą. Teren był przygotowywany m.in. pod inwestycję amerykańskiego Intela, który ostatecznie w lipcu 2025 roku ogłosił, że rezygnuje z budowy fabryk w Niemczech i Polsce. (PAP)
pdo/ mrr/






























































