Pomimo europejskich i amerykański ceł na chińskie samochody elektryczne, eksport aut produkowanych w Państwie Środka przekroczył historyczną barierę. W czerwcu – jak informuje „Financial Times”, Chiny wysłały w świat ponad 1 mln samochodów. Auta „made in China” rekordy śrubują także w Polsce.


Eksport nowych samochodów osobowych z Chin wyniósł w czerwcu 2026 r. 1,06 mln egzemplarzy i był o 71,2 proc. wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jak prognozują eksperci „Financial Timesa”, na koniec roku eksport nowych aut osobowych z Państwa Środka powinien przekroczyć 10 mln. Ubiegły roku zakończył się wyeksportowaniem 7,1 mln aut a do 2023 r. nigdy nie przekroczył on 5 mln egzemplarzy.
Markami najczęściej wysyłanymi w świat są: BYD, Geely i Chery. Eksport w ujęciu rocznym najmocniej wzrósł w przypadku Geely. W czerwcu 2026 r. z Chin wyjechało blisko 102,9 tys. pojazdów tej marki – o 157 proc. więcej w ujęciu rocznym i po raz pierwszy powyżej 100 tys.
Niemal dwukrotnie więcej samochodów za granicę sprzedało Chery, w przypadku którego czerwcowy eksport wyniósł 191 tys. sztuk (+80 proc. r/r), z kolei BYD wysłało na zagraniczne rynku 175 tys. aut (+95 proc. r/r) a eksportowane auta stanowiły już 43 proc. produkcji.
Eksport chińską koniecznością
Chiński rynek motoryzacyjny stał się ofiarą własnej ekspansji i gigantycznej nadprodukcji. Choć w 2025 r. z linii produkcyjnych tamtejszych fabryk zjechało ok. 33 mln aut, moce produkcyjne wciąż wykorzystywane są w zaledwie w połowie a nowych marek przybywa. Sytuację drastycznie pogorszyło pierwsze półrocze 2026 r. – popyt wewnętrzny spadł o blisko 20 proc., do czego (podobnie jak w Polsce) przyczyniło się wygaszenie dopłat do samochodów elektrycznych oraz likwidacja ulg podatkowych.

Jak pisaliśmy na początku lipca, to wszystko przyczyniło się do usunięcia z listy producentów ośmiu chińskich marek. Tamtejszy rząd odebrał licencje na wytwarzanie aut m.in. zakładom, których historia sięga nawet kilkunastu lat oraz takim, które próbowały już swojego szczęścia na europejskim rynku. Ze spisu producentów zostały wykreślone marki:
- BAIC Yinxiang (właściciel marki Huansu)
- Brilliance
- FAW Xiali
- Haima
- Hawtai
- Leopaard/Changfeng
- Lifan,
- Zotye.
W Polsce „chińczyki” dobiły do 15 proc.
Chińskie marki, ogółem, coraz śmielej podbijają także polski rynek, który notuje najwyższe wyniki w historii. W czerwcu 2026 r. w Polsce zarejestrowano ponad 8,7 tys. chińskich osobówek. Ich udział w rynku wyniósł rekordowe 14,9 proc. W pierwszej połowie 2026 r. liczba chińskich osobówek przekroczyła 39 tys. a ich udział 12,5 proc.
Większość, choć nie bezwzględną, stanowią samochody produkowane przez MG. W I poł. 2026 r. przybyło ich blisko 9,2 tys. Dobrze radzi sobie także Omoda (7,1 tys. szt.) oraz BYD i Chery (po 5,3 tys. szt.).
Wśród modeli w czołowej dziesiątce znalazło się MG HS (4659 szt.). W gronie dwudziestu najpopularniejszych aut rejestrowanych w Polsce (zarówno przez klientów indywidualnych jak i firmy) znalazła się także Omoda 5 (4036 szt.), MG ZS (3544 szt.).
Nowe auta z Państwa Środka jeszcze lepiej radzą sobie wśród polskich klientów indywidualnych. W czołowej dziesiątce rankingu popularności znalazły się aż trzy chińskie modele: MG HS (5. miejsce i 2679 szt.), MG ZS (6. miejsce i 2570 szt.) oraz Omoda 5 (9. miejsce i 2255 szt.).
MKZ




























































