Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział w środę, że głosowanie nad kandydaturami na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich może znaleźć się w programie najbliższego posiedzenia izby, które odbędzie się w dniach 15-17 lipca. Przypomniał, że na 14 lipca planowane jest publiczne przesłuchanie kandydatów na RPO.


Pięcioletnia kadencja obecnego RPO, prof. Marcina Wiącka, który objął urząd w 2021 r., kończy się 23 lipca br. Termin zgłaszania kandydatur na jego następcę upłynął 23 czerwca. W ramach procedury do Sejmu wpłynęły dwie kandydatury: opozycjonisty z czasów PRL Adama Borowskiego (zgłoszonego przez grupę posłów PiS) oraz adwokatki i działaczki społecznej mec. Sylwii Gregorczyk-Abram (zgłoszonej przez grupę posłów KO).
W środę w Sejmie marszałek Czarzasty był pytany przez dziennikarzy, czy głosowanie nad kandydaturami na RPO odbędzie się jeszcze przed sierpniowymi wakacjami sejmowymi.
Tak i myślę, że będziemy głosowali na tym posiedzeniu, które będzie - odpowiedział marszałek. Najbliższe posiedzenie izby jest planowane w dniach 15-17 lipca.
Czarzasty przypomniał, że na wtorek, 14 lipca, zaplanowane zostało publiczne wysłuchanie kandydatów na RPO, w którym weźmie on udział wraz z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską. - Bezpośrednio po tych wysłuchaniach bardzo możliwe, że wejdzie to (głosowanie - PAP) do programu tego Sejmu - mówił marszałek Czarzasty.
Wolne Sądy czy Klub „Gazety Polskiej”?
W komunikacie opublikowanym w ubiegłym tygodniu na stronie Senatu poinformowano, że publiczne wysłuchanie kandydatów na stanowisko RPO - Gregorczyk-Abram i Borowskiego - zostanie zorganizowane w Sejmie we wtorek, 14 lipca, o godz. 14. Wskazano, że odbędzie się ono pod patronatem marszałków Sejmu i Senatu, a udział w nim weźmie też przewodniczący sejmowej komisji praworządności i praw człowieka Paweł Śliz (Polska 2050). Chęć udziału w przesłuchaniu kandydatów do 9 lipca mogą zgłaszać także przedstawiciele organizacji pozarządowych i środowisk akademickich.

Jak podkreślono w komunikacie, zaplanowane na przyszły wtorek wydarzenie ma umożliwić kandydatom przedstawienie swojego doświadczenia, kompetencji oraz wizji sprawowania funkcji RPO. Dodano, że formuła spotkania daje możliwość zadawania pytań i dyskusji, a przesłuchanie publiczne służy zaangażowaniu opinii publicznej oraz zwiększeniu transparentności procedury.
- Zależy nam na tym, aby ten wybór (RPO - PAP) dostał mocne poparcie społeczne. (...) Jestem przekonana, że to jest dobra tradycja, żeby organizacje pozarządowe i inne instytucje mogły wysłuchać i porozmawiać z kandydatami na to tak ważne stanowisko - powiedziała w środę marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska przed rozpoczęciem posiedzenia izby.
Mec. Sylwia Gregorczyk-Abram jest współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy, Komitetu Obrony Sprawiedliwości oraz członkinią zarządu Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy. W maju 2025 r. została przewodniczącą komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015–2023, działającej przy Ministerstwie Sprawiedliwości, która zakończyła działalność z końcem czerwca br.
Urodzony w 1955 roku Adam Borowski to działacz opozycji demokratycznej, represjonowany przez aparat bezpieczeństwa PRL. Za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce odznaczony w 2006 roku przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W III RP związany ze środowiskiem PiS, szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”.
Zgodnie z ustawą o RPO rzecznika powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Ta sama osoba nie może być rzecznikiem więcej niż przez dwie kadencje.
Marszałek Sejmu był także pytany przez dziennikarzy, czy widzi przestrzeń na to, aby na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu przeprowadzić wysłuchanie informacji szefa MON na temat przekazywania sprzętu Ukrainie.
- Jeżeli pan premier (szef MON, Władysław) Kosiniak-Kamysz uzna, że jest potrzeba złożenia takiego oświadczenia, to na pewno pomożemy mu w realizacji jego marzeń - powiedział marszałek Czarzasty.
Po tym, jak w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot, w poniedziałek MON odtajnił informacje nt. wsparcia dla Ukrainy w latach 2022-2026. Kosiniak-Kamysz poinformował wówczas, że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023, za rządów PiS. Wśród przekazanych Ukrainie od 2024 roku środków szef MON wymienił m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot. (PAP)
ef/ iwo/ rbk/





























































