REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Paliwowy koszmar nawiedził stacje. Benzyna i ON powyżej 7 zł/l

Krzysztof Kolany2026-07-17 12:39główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-07-17 12:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Przywrócenie 23% VAT na paliwa zbiegło się w czasie z silnym wzrostem giełdowych cen oleju napędowego i benzyny. W rezultacie ceny na stacjach paliw znów zaczynają się od siódemki i są najwyższe od wczesnej wiosny. A w najbliższych dniach będzie jeszcze drożej.

Paliwowy koszmar nawiedził stacje. Benzyna i ON powyżej 7 zł/l
Paliwowy koszmar nawiedził stacje. Benzyna i ON powyżej 7 zł/l
fot. MVelishchuk / / Shutterstock

W trzecim tygodniu lipca średnia detaliczna cena benzyny bezołowiowej 95 ukształtowała się na poziomie 7,09 zł/l – podaje BM Reflex. To o 24 gr/l więcej niż przed tygodniem i najwięcej od końcówki marca, gdy jeszcze nie obowiązywały tymczasowo obniżone w ramach programu CPN stawki VAT-u i akcyzy. Olej napędowy średnio w skali kraju kosztował 7,33 zł/l – czyli o 34 gr/l. Była to najwyższa średnia cena detaliczna od trzech miesięcy.

Tylko od początku lipca średnia cena benzyny Pb95 podniosła się aż o 1,18 zł/l, a oleju napędowego o 1,28 zł/l. Był to efekt zarówno podniesienia stawki VAT na paliwa z 8% do 23%, jak i silnego wzrostu giełdowych cen paliw będącego następstwem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przysłowiowe trzy grosze dorzuciła jeszcze deprecjacja złotego względem dolara amerykańskiego. W rezultacie obecne ceny Pb95 i ON są o ok. 20% wyższe od zeszłorocznych.

Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex

W tym całym zamieszaniu warto dodać, że od kilku tygodni cały czas spadają ceny autogazu. LPG średnio w skali kraju w tym tygodniu był tankowany po 3,17 zł/l, a więc o 4 gr/l taniej niż przed tygodniem. Przez ostatnie trzy miesiące LPG zdążył już potanieć o 66 gr/l. Trzeba jednak zaznaczyć, że paliwo to nie zostało objęte programem CPN i cały czas obowiązywała 23-procentowa stawka VAT.

Jest drogo, a będzie gorzej

„Winnych” takiego stanu rzeczy należy szukać w Waszyngtonie i Teheranie. Eskalacja wojny amerykańsko-irańskiej spowodowała 20-procentowy wzrost cen ropy naftowej, co napędziło giełdowe ceny gotowych paliw. I tak jeszcze w czwartek najaktywniejsza seria kontraktów terminowych na benzynę w Nowym Jorku była kwotowana po 3,30 USD za galon, czyli o 14% więcej niż pod koniec czerwca. Tona oleju napędowego na londyńskiej giełdzie ICE wyceniana byłą w piątek na 1175 USD, czyli o ponad 30% więcej niż trzy tygodnie temu.

Wakacje na giełdzie

Na to wszystko nałożył się wzrost kursu dolara. Amerykańska waluta w piątek kosztowała ponad 3,80 zł, podczas gdy miesiąc temu było 3,65 zł. Droższy dolar (ceteris paribus) w zasadzie automatycznie przekłada się na wyższe ceny paliw w Polsce, nawet jeśli te wytwarzane są na terenie naszego kraju. Po prostu hurtowy rynek paliwowy jest rynkiem globalnym.

I właśnie tą cechę od kilkunastu dni dostrzegamy w cenniku krajowych rafinerii. W piątek 17 lipca Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 5 782 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) implikowałoby cenę rzędu 7,11 zł/l. To aż o 31 groszy więcej niż tydzień temu i już o 55 gr/l więcej niż dwa tygodnie temu. W takim układzie dalsze podwyżki cen Pb95 przy dystrybutorach wydają się nieuniknione. Zresztą już pod koniec tygodnia na wielu stacjach widzieliśmy ceny rzędu 7,20 zł/l i wyższe.

Dokładnie to samo dzieje się w przypadku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku płockiej rafinerii figurował po 6254  zł/m3, co po dodaniu 23% VAT (który płacimy także od akcyzy i opłaty paliwowej) dawałoby 7,69 zł/l. To aż o 69 gr/l więcej niż przed tygodniem i już o prawie złotówkę więcej niż dwa tygodnie temu. Przy tak wysokich cenach w hurcie nie ma szans, aby ceny ON na stacjach nie wzrosły w najbliższych dniach. I to niekiedy o 20-30 groszy na litrze.

W krótkim terminie jedyną szansą na tańsze paliwa wydaje się przywrócenie obniżonej stawki VAT na paliwa. Gdyby parlament za zgodą prezydenta zgodził się przywrócić 8-procentowy VAT na paliwa, to to benzyna Pb95 mogłaby kosztować obecnie ok. 6,50 zł/l, a olej napędowy ok. 7,05 zł/l

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
bha
Czyli co? Coraz to bardziej Szara proza detalicznego niestety z roku na roku coraz drożdszego wszędzie cenowo i % życia.
platfusoptymista
Popierajcie dalej Ukrów tak, by sparaliżowali eksport rosyjskiej ropy przez Morze Czarne, to ropa napewno stanieje
pilot_programista
Dla porównania koszt przejechania autem elektrycznym to aktualnie ok. 12zł (15 KWh/100km typowe zużycie miejskie, 80gr za KWh ładowanie w domu po taryfie nocnej). A jak ktoś ma PV to w ogóle za darmo. Ponadto nie trzeba wymieniać oleju, świec, filtrów etc.
Rachunek ekonomiczny jest prosty, spalinówki idą do lamusa, im szybciej
Dla porównania koszt przejechania autem elektrycznym to aktualnie ok. 12zł (15 KWh/100km typowe zużycie miejskie, 80gr za KWh ładowanie w domu po taryfie nocnej). A jak ktoś ma PV to w ogóle za darmo. Ponadto nie trzeba wymieniać oleju, świec, filtrów etc.
Rachunek ekonomiczny jest prosty, spalinówki idą do lamusa, im szybciej tym lepiej.
yaro800
Dobrze, że nie trzeba nic wymieniać, bo mechanicy, juz nie mówiąc o informatykach, nie chcą się dotykać tycha aut. 5-7 lat i koniec wsparcia tak jak iPhona lub Androida. Spadki wartości szybko zniwelują ewentualne zyski. I to ładowanie. Pod blokiem za te kwoty?
wizytator
Trzeba, trzeba wymieniać. I oby jak najmniej takich niedoinformowanych kierowców. Nawet olej jest w elektryku. Jest do chłodzenia silnika to raz, jest czynnik klimy to dwa, są filtry powietrza, jest płyn hamulcowy, są zarastające z nieużywania hamulce. Jest psująca się elektryka. Są aktualizacje psujące to co dobrze działało. Im Trzeba, trzeba wymieniać. I oby jak najmniej takich niedoinformowanych kierowców. Nawet olej jest w elektryku. Jest do chłodzenia silnika to raz, jest czynnik klimy to dwa, są filtry powietrza, jest płyn hamulcowy, są zarastające z nieużywania hamulce. Jest psująca się elektryka. Są aktualizacje psujące to co dobrze działało. Im cieplej tym wolniej się ładuje, są niekompatybilne ładowarki odrzucające ładowanie, padające falowniki. Chłopie do wyboru!
yaro800 odpowiada wizytator
Masz rację, ale to był sarkazm :) Sama elektronika bez dokumentacji czy standardów jest nie do przeskoczenia dla nawet nie mini warsztatów, ale nawet te z tradycjami nawet do hybryd podchodzą jak do jeża. A lepij nie będzie jak wiesz jacy "praktykanci" teraz przychodzą na nauki do warsztatów.
pilot_programista odpowiada wizytator
Proszę wymień mi konkretnie model auta elektrycznego, w którym wymienia się olej w silniku (i/lub) filtr powietrza (zakładam że odróżniasz od filtra kabinowego). No śmiało :)
A reszta rzeczy, klima, hamulce to w aucie spalinowym nie występują, że je wymieniasz?
f_kruggeri
Ad. elektryków - podaj jeszcze koszt "na trasie" przy założeniu używania szybkich stacji ładowania DC. Pośmiejemy się.
f_kruggeri
Zapomniałem o zasięgu "w trasie", ale nie będę kopał leżącego :P
miketheripper
Zastosowań prądu z PV jest miliard więcej.

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki