REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Kobiety do rad, mężczyźni do garów

Łukasz Piechowiak2013-11-21 18:32główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-11-21 18:32

Unia Europejska przyjęła dyrektywę, której celem jest wprowadzenie parytetu w radach nadzorczych dużych spółek giełdowych. Do 2020 roku kobiety mają stanowić 40% składu rad nadzorczych we wszystkich firmach notowanych na giełdzie, które zatrudniają więcej niż 250 osób oraz mają obroty powyżej 50 mln euro. Jeśli przedsiębiorstwa nie spełnią tego kryterium, będą czekać je poważne konsekwencje.

Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął projekt dyrektywy zakładającej wprowadzenie 40% kwoty dla kobiet w radach nadzorczych dużych firm. Zdaniem europosłów to kolejne duże osiągnięcie w walce z dyskryminacją kobiet. Celem nowego prawa ma być zwiększenie liczby kobiet wśród dyrektorów niewykonawczych dużych spółek. W założeniach przyczyni się to do usprawnienia działania i poprawienia warunków ładu korporacyjnego w tych firmach.

Firmy, które nie będą przestrzegać nowego prawa, czekają sankcje. Państwa członkowskie same będą decydować o ich formie. Mogą to być kary administracyjne, wykluczenie z zamówień publicznych lub zakaz dotacji. Kary mają być stosowane wobec tych firm, które nie będą stosowały przejrzystego trybu rekrutacji, a nie za nieosiągnięcie kwoty 40%. Obecnie tylko 16% członków rad nadzorczych w spółkach z siedzibą w UE stanowią kobiety. W Polsce jest to jeszcze mniej - 10,3%.

System ma być prosty

Jeżeli pojawi się dwóch kandydatów o takich samych kwalifikacjach, to zatrudniona ma być ta osoba, której płeć jest niedostatecznie reprezentowana w składzie rady nadzorczej. Eurodeputowani od dawna walczyli o wprowadzenie tego typu regulacji. Ich zdaniem większa reprezentacja kobiet w zarządach i radach nadzorczych dużych firm może przyczynić się do poprawienia ich działania, a co za tym idzie - będzie lepiej przeciwdziałać kolejnym kryzysom.

Tak się zarabia w Polsce i innych krajach Unii
Zarobki w Polsce i w Unii Mieszkańcy kraju o najwyższych średnich pensjach zarabiają równowartość 20.000 złotych brutto miesięcznie. Najbiedniejsi dostają za swoją pracę 21 razy mniej.
więcej…

W mojej opinii warunki te spełnia każdy dobry pracownik niezależnie od tego, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Kobiety nie są niepełnosprawne, gorsze lub mniej wykształcone - nie wydaje mi się, by konieczne było chronienie ich przed dyskryminacją specjalnymi regulacjami. Wątpię też, by prawdziwe kobiety sukcesu czerpały satysfakcje z tytułu zatrudnienia tylko z powodu obowiązywania parytetu.

To jest niezwykle niebezpieczna sytuacja

Czy inwestor podejmie decyzję o zakupie akcji, bo firma zatrudnia w radzie nadzorczej dostateczną liczbę kobiet? Raczej nie. Nie bez powodu tak mało kobiet znajduje się w zarządach spółek giełdowych. Tak samo nie bez powodu zawód nauczyciela został praktycznie sfeminizowany.

Wśród programistów dominują mężczyźni i okazuje się, że przeciętna płaca kobiet w tym zawodzie jest o kilkanaście procent niższa. Jednak w zawodzie nauczyciela w Polsce kobiety przeciętnie zarabiają o 100 zł więcej.

Dlaczego nie wprowadzić prawa, że od 2020 roku połowę nauczycieli mają stanowić mężczyźni, a wprowadza się regulacje o tym, że 40% kobiet ma zasiadać w radach nadzorczych spółek? To hipokryzja. Walcząc o parytety w radach nadzorczych, europarlamentarzystki dbają tylko o swój przyszły interes, a nie o teraźniejsze dobro przeciętnej kobiety.

Na razie zmiany prawne w tym zakresie obejmą tylko duże firmy. Bardzo możliwe jednak, że w najbliższej przyszłości katalog sektorów gospodarki i przedsiębiorstw, w których obowiązywać będą parytety, ulegnie rozszerzeniu.

Nierówności płacowe

W radach nadzorczych pracuje znikomy odsetek wszystkich zatrudnionych w UE. Dyskryminacja ze względu na płeć w tym miejscu nie jest tak wielkim problemem, jak dyskryminacja płacowa w innych sektorach gospodarki. Zdaniem feministek przeciętna kobieta musiałaby pracować 15 miesięcy, aby otrzymać równowartość rocznej pensji przeciętnego mężczyzny.

W Unii kobiety zarabiają średnio o 17% mniej od mężczyzn. Zróżnicowanie wynagrodzenia ze względu na płeć waha się w państwach członkowskich od 4,4% do 27,6%. Parlament Europejski zauważa, że dysproporcje w wynagradzaniu nie maleją pomimo pokaźnego zbioru prawnego i 40 lat starań. Co więcej, zdaniem PE w niektórych państwach UE dysproporcje nawet rosną.

Bruksela szaleje: najpierw żarówki, teraz odkurzacze
Unia Europejska wprowadza energooszczędne odkurzacze W UE mamy wiele absurdów dotyczących regulacji wszystkiego. Po wielkiej wojnie wypowiedzianej zwykłym żarówkom Bruksela bierze się za energochłonne odkurzacze.
więcej…

Za główne przyczyny dysproporcji uznaje się "zróżnicowany poziom segregacji pionowej i poziomej", nierównowagę w godzeniu życia zawodowego i prywatnego, tradycyjne stereotypy, zdominowanie słabiej opłacanych zawodów przez kobiety i częstsze zatrudnianie kobiet na niepełny etat.

W walce z tym procederem zaproponowano projekt dyrektywy, która przewiduje wprowadzenie obowiązkowych audytów wynagrodzeń w firmach zatrudniających co najmniej 30 pracowników, a przedstawiciele jednej z płci stanowią 10%. Badany byłby poziom wynagrodzeń i ich dysproporcji. Problem w tym, że w socjalizmie równość zwykle kończy się równaniem wszystkich w dół.

Łukasz Piechowiak

Źródło:
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (29)

dodaj komentarz
~mnm
Panie Łukaszu, dobrze Pan myśli. Niestety myślenie to bardzo deficytowy produkt na szczeblu decyzji w UE
~szefuf
Parytety to bezsens i dyskryminacja.
Gdybym powiedział, że 10% stanowisk profesjonalnych kierowców powinno być oddanych ludziom z porażeniem mózgowym, to byłbym śmieszny i niedorzeczny. A jak chodzi o kobiety to ma to sens i jest poprawne politycznie?
Halo! Jeśli kobieta jest dobra to i tak awansuje, i tak będzie szefową.
Parytety to bezsens i dyskryminacja.
Gdybym powiedział, że 10% stanowisk profesjonalnych kierowców powinno być oddanych ludziom z porażeniem mózgowym, to byłbym śmieszny i niedorzeczny. A jak chodzi o kobiety to ma to sens i jest poprawne politycznie?
Halo! Jeśli kobieta jest dobra to i tak awansuje, i tak będzie szefową. Sam już 3-krotnie pracowałem, że szefowała mi kobieta i nie czułem się gorzej z tego powodu, bo były to profesjonalistki w pełni wykwalifikowane na swoje stanowisko, a nie wciśnięte tam przez parytety. A jak mamy do dyspozycji lepszych (akurat przypadkowo facetów) to nie wpychajmy kobiet na siłę.
W Łodzi odbywały się dofinansowane przez UE szkolenia z IT, które aby się odbyły musiały mieć odpowiedni udział kobiet. Rezultat? Połowa facetów się nie załapała, natomiast na siłę wpychano sprzątaczki czy szwaczki, które tylko siedziały i nie słuchały, bo inaczej kurs by nie mógł się odbyć. Gdzie w tym sens?
~nadszyszkownik
Zaraz i tak się okaże, że 40% rad nadzorczych ma niestabilne gender i nagle stanie się kobietami.
~Irek
chcialy parytetow w KOPALNIACH, HUTACH, czy w zawodzie SMIECIARZA. Parytety tak ale kazda feministka w zarzadzie to jedna np. pracujaca jako SZAMBONUREK!
~heheud
I jeszcze 20% transwestytow
~Chłop
I niech dodadzą jeszcze jaka część z tych 40% to lesbijki.
~xxmen
to samo powinno być w kościele- wszystkie chłopy nieroby co się opieprzają w kościołach i mózgi od seksu im się lasują natychmiast do fabryk.
~Zorro
Panie Łukaszu Jest Pan bardzo odwaznym męzczyzną. Serdecznie Panu gratuluje i pozdrawiam. Swietny jest ten Pana artykuł. Niestety zyjemy w swiecie, w którym obecnie w roli tyrana wystepuja kobiety. Jest to temat tabu. Tyrana nigdy nie wolno nazwac tyranem. Za kązdą wypowiedz na temat tyranii, tego kto z nią walczy spotyka surowa Panie Łukaszu Jest Pan bardzo odwaznym męzczyzną. Serdecznie Panu gratuluje i pozdrawiam. Swietny jest ten Pana artykuł. Niestety zyjemy w swiecie, w którym obecnie w roli tyrana wystepuja kobiety. Jest to temat tabu. Tyrana nigdy nie wolno nazwac tyranem. Za kązdą wypowiedz na temat tyranii, tego kto z nią walczy spotyka surowa kara. Kto dziś walczy z tyranią kobiet jest karany. Oby tylko Pana nie ukarano za Pana poglądy.
~centurion z Galicji
Dnia 2013-11-21 o godz. 19:00 ~Cantorello napisał(a):
> N.C.


P.S.
Chyba czas się zastanowić czy dalsza obecność
> Polski w UE jest rozsądna...

Jak widzę "dzieła" naszych EUroposłów, komisarzy i Buzka... to strach się bać. Tylko jeszcze nie wiadomo czy bezwzględności państw tzw. starej UE,
Dnia 2013-11-21 o godz. 19:00 ~Cantorello napisał(a):
> N.C.


P.S.
Chyba czas się zastanowić czy dalsza obecność
> Polski w UE jest rozsądna...

Jak widzę "dzieła" naszych EUroposłów, komisarzy i Buzka... to strach się bać. Tylko jeszcze nie wiadomo czy bezwzględności państw tzw. starej UE, czy głupoty naszych EUropolityków.
~Martin
...Dlaczego nie wprowadzić prawa, że od 2020 roku połowę nauczycieli mają stanowić mężczyźni, a wprowadza się regulacje o tym, że 40% kobiet ma zasiadać w radach nadzorczych spółek? To hipokryzja... Nie, to pan jest "politycznie poprawnym" hipokrytą, to co pan opisał to po prostu dyskryminacja mężczyzn. Nie chce się pan ...Dlaczego nie wprowadzić prawa, że od 2020 roku połowę nauczycieli mają stanowić mężczyźni, a wprowadza się regulacje o tym, że 40% kobiet ma zasiadać w radach nadzorczych spółek? To hipokryzja... Nie, to pan jest "politycznie poprawnym" hipokrytą, to co pan opisał to po prostu dyskryminacja mężczyzn. Nie chce się pan narazić lobby neo-feministek?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki