Rok prezydentury Karola Nawrockiego kojarzyć się będzie z próbą zablokowania programu SAFE, kontrowersyjnym ułaskawieniem „Starucha” i zawetowaniem ustawy o statusie osoby najbliższej - ocenił w środę premier Donald Tusk. Dodał, że jest w kontakcie z prezydentem, ale zawsze jest to jego inicjatywa.


Karol Nawrocki 6 sierpnia 2025 r. złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę, formalnie obejmując urząd prezydenta. W najbliższy czwartek mija pierwsza rocznica jego zaprzysiężenia.
Premier Donald Tusk - pytany o dotychczasową ocenę jego prezydentury - powiedział, że kojarzy mu się ona m.in. z próbą zablokowania europejskiego programu SAFE, „kontrowersyjnym” ułaskawieniem jednego z liderów środowiska kibicowskiego Legii Warszawa, Piotra „Starucha” Staruchowicz oraz zawetowaniem ustawy o statusie osoby najbliższej.
Tusk podkreślił, że pozostaje w kontakcie z prezydentem, choć – jak mówił – „zawsze z mojej inicjatywy”. Dodał, że ostatnio rozmawiali, gdy w ubiegłym tygodniu w Lubelskiem spadła rosyjska rakieta. - Zasugerowałem, aby w najbliższym czasie zrobić poważną (...) naradę z generałami, na temat radykalnego przyspieszenia prac nad lepszym systemem obrony antydronowej, antyrakietowej - powiedział.
- Akurat wtedy, kiedy kontaktowałem się z prezydentem Nawrockim, miałem też w pamięci jego decyzję blokującą (europejski program) SAFE. Jak państwo pamiętacie, SAFE w wielu wymiarach miał także finansować (...) elementy związane bezpośrednio z zagrożeniem z powietrza - podkreślił w trakcie środowej konferencji prasowej w KPRM.

Tusk ocenił także, że Nawrocki kontynuuje działania byłego prezydenta Andrzeja Dudy w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Jak mówił, prezydent jest „jeszcze bardziej zawzięty i zapamiętały w utwardzaniu tego wadliwego i szkodliwego modelu, gdzie zgwałcono fundamentalne zasady praworządności i rządów prawa”. Dodał, że jest rozczarowany decyzją Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o statusie osoby najbliższej, która jest „bardzo umiarkowanym rozwiązaniem”.
W ocenie premiera prezes PiS Jarosław Kaczyński traci pozycję lidera na prawicy m.in. z powodu rosnącej pozycji politycznej prezydenta Karola Nawrockiego. Ocenił, że „na prawicy zawodnikiem wagi ciężkiej jest prezydent Nawrocki”, a w rywalizacji z nim „Kaczyński nie ma szans”.
Prezydent decyzję o zawetowaniu rządowej ustawy o „statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu” argumentował tym, że nie może zaakceptować rozwiązania, które „prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa” określonego w konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny.
Ustawa zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą takie kwestie jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej, formę pochówku.
W grudniu ub.r., w trakcie rozmowy z prezydentem Nawrockim w Kanale Zero, Piotr Staruchowicz ps.„Starucha” dodzwonił się do studia, przedstawiając Nawrockiemu swoją sytuację i pytając, czy „Święty Mikołaj przyniesie mu w tym roku ułaskawienie”. Prezydent powiedział wówczas, że wnioskami o ułaskawienie zajmie się wraz z początkiem roku, ale ocenił, że „dziwnie brzmi sytuacja, w której kibic odpowiedzialny za doping nie może wejść na gniazdo”.
Prezydent do tej pory nie zabrał głosu w sprawie poniedziałkowego ułaskawienia Piotra Staruchowicza ps.„Staruch”. Natomiast rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, odpowiadając na pytanie na ten temat, ocenił, że prezydent korzysta z prawa łaski w oparciu o przepisy konstytucji. - Wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta - dodał.
W ubiegłym tygodniu w czwartek rano, podczas kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę w polską przestrzeń powietrzną wtargnął pocisk, który następnie spadł w okolicy wsi Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim, około 100 km od polskiej granicy. Później po południu, po kilku godzinach pracy służb na miejscu, premier Donald Tusk przekazał, że rakieta była „uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska”. Według prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Okręgowej w Lublinie najprawdopodobniej był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.(PAP)
sza/ nl/ ugw/


























































