WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestycje przyszłości opierają się na innowacjach

2021-12-14 15:40
publikacja
2021-12-14 15:40

W inteligentnych miastach budynki będą troszczyć się o naszą planetę oraz o zdrowie i samopoczucie przebywających w nich ludzi. Będą również samowystarczalne.

Inwestycje przyszłości opierają się na innowacjach
Inwestycje przyszłości opierają się na innowacjach
fot. Li Yang on Unsplash /

Rynek budownictwa stoi u progu rewolucji. Deweloperzy muszą uwzględniać coraz bardziej restrykcyjne wymogi dotyczące efektywności energetycznej oraz innowacyjne rozwiązania technologiczne i zmieniające się realia naszego życia. Dostępność i jakość pracy, mieszkania, transportu oraz infrastruktury związanej ze spędzaniem wolnego czasu będą decydować o rozwoju miast i komforcie życia w nich – oceniają autorzy rankingu Polskie Miasta Przyszłości 2050. Ich zdaniem wśród polskich aglomeracji Warszawa ma największą szansę najszybciej uzyskać status miasta przyszłości. Ranking został opracowany przez Grupę Saint-Gobain i Polskie Towarzystwo Studiów nad Przyszłością.

W Bankier.pl o miastach przyszłości:

– Czeka nas wiele wyzwań, którym sprostać mogą jedynie współpracujące ze sobą i świadome problemu władze, organizacje społeczne i przedstawiciele firm, które będą miały udział w transformacji miast w perspektywie kolejnych trzech dekad – twierdzi Henryk Kwapisz, dyrektor ds. relacji instytucjonalnych w Grupie Saint-Gobain.

Autonomiczne i zeroemisyjne budynki przyszłości

Już od dekady technologia coraz bardziej zaznacza swoją obecność na rynku nieruchomości. Dzięki niej projekty budowlane są w stanie uwzględniać najważniejsze wyzwania przyszłości: zanieczyszczenie środowiska, wyczerpujące się zasoby, ekstremalne zjawiska pogodowe, terroryzm i kwestie związane z tworzeniem przestrzeni publicznej. Na rynku biur rozwija się zrównoważone budownictwo, które ma przynosić długookresowe korzyści planecie oraz żyjącym i przyszłym pokoleniom. Obiekty projektowane w ramach tej idei są potwierdzane międzynarodowymi certyfikatami, takimi jak LEED czy BREEAM. Najwięcej, pod względem powierzchni w budynkach biurowych certyfikowanych przypadających na mieszkańca – jest ich w Warszawie i we Wrocławiu.


Co warto podkreślić, niektóre krakowskie biurowce standardem przewyższają inwestycje ze stolicy, np. AFI V.Offices, który uzyskał wynik najwyższy w historii certyfikatów BREEAM na terenie Polski oraz drugi na świecie w kategorii budynków biurowych. Wśród zastosowanych w nim rozwiązań pojawiły się: zeroemisyjne systemy dachowych kolektorów słonecznych, kotłownia gazowa czy materiały wykończeniowe niezawierające lotnych związków organicznych, szkodliwych dla użytkowników.

Trend zrównoważonego budownictwa przejawia się także w projektach mieszkaniowych, w postaci różnych rozwiązań ekologicznych i well-being, również potwierdzanych globalnymi certyfikatami. Nadal jednak ich udział jest niewielki w inwestycjach deweloperskich. Pierwszy certyfikat (BREEAM) na polskim rynku mieszkaniowym uzyskało w 2016 r. warszawskie osiedle Mickiewicza. Do 2021 r. liczba certyfikowanych inwestycji wzrosła aż do 89 obiektów, z czego aż dwukrotnie od 2019 r. Najwięcej z nich powstało w Warszawie, aczkolwiek w przeliczeniu na liczbę mieszkańców to Gdańsk ma najwięcej certyfikowanej mieszkalnej powierzchni użytkowej.

Według sondy przeprowadzonej wśród deweloperów przez portal RynekPierwotny.pl, mieszkaniowe osiedla przyszłości będą przede wszystkim ekologiczne i samowystarczalne. Jednocześnie renesans zaczyna przeżywać życie sąsiedzkie, co wskazuje na potrzebę aranżacji elastycznych przestrzeni wspólnych – za dnia służących np. jako co-working dla osób pracujących zdalnie czy hybrydowo, a wieczorem zamieniających się w nieformalny salon towarzyski. W wizjach budownictwa przyszłości deweloperzy wskazują również na koncepcję miast 15-minutowych, zaspokajających dotarcie do podstawowych potrzeb, np. do szkoły, pracy, na zakupy w ciągu kwadransa.

Miasta przyszłości

Ranking Polskich Miast Przyszłości 2050 określa najbardziej prawdopodobne scenariusze rozwoju polskich miast w perspektywie kolejnych 30 lat. Niestety nie ma w nich zbyt wiele optymizmu.

– Transformacja polskich miast, związana ze zmianami klimatu i ewolucją stylów życia, jest nieuchronna. Zarysowane scenariusze mogą negatywnie zaskoczyć, ale słynny amerykański architekt i futurolog Buckminster Fuller przypominał, że mamy być architektami przyszłości, a nie jej ofiarami –zaznacza Norbert Kołos z firmy konsultingowej 4CF, która we współpracy z Grupą Saint-Gobain opracowała foresight do rankingu.

Pierwszy ze scenariuszy prognozuje „wieczne wakacje” dla większości populacji, ze względu na powszechną automatyzację, cyfryzację i robotyzację. Szacuje, że w 2050 r. pracować będzie tylko ok. 20 proc. ludzi w wieku produkcyjnym, głównie z domu, ze względu na epidemiologiczne ryzyka. Z tych samych powodów życie towarzyskie i edukacja też przeniosą się do przestrzeni wirtualnej. W związku ze zmniejszającą się rolą pracy i wzrostem roli transferów socjalnych, zmieni się model finansowania miasta. Głównym źródłem pieniędzy będą subwencje z budżetu państwa, zależne od liczby ludności. Żyć natomiast będziemy w wielofunkcyjnych mieszkaniach czy budynkach, wykorzystujących filtry powietrza i systemy poprawiające dostęp do światła dziennego, zapewniające regulację temperatury i odpowiednią akustykę. Wzrośnie popularność zielonych dachów, tarasów i ścian. Upowszechnią się powierzchnie antybakteryjne i „odpychające” brud, tworzone z nanomateriałów i z wykorzystaniem srebra lub tlenku tytanu. Silnie rozwiną się systemy smart dom, smart building oraz internet rzeczy.

Scenariusz nazwany „Pod kloszem” zakłada z kolei drugi biegun rynku pracy – a więc społeczeństwo będzie pracować bardzo dużo i praktycznie non stop. Jednocześnie ponad 80 proc. Polek i Polaków zamieszka w dużych miastach „15-minutowych”. Ponieważ w tym scenariuszu troska o środowisko jest priorytetem, wszystkie budynki będą zeroemisyjne i zaopatrzone w niezależne instalacje wodno-ściekowe. Muszą być także wielofunkcyjne, zapewniając mieszkańcom szybki dostęp do przestrzeni mieszkalnych, biurowych, usługowych i wypoczynkowych. Dużą rolę odegra internet rzeczy.

Z kolei trzeci scenariusz zakłada, że w latach 40. XXI w. nasze miasta pogrążą się w długotrwałym kryzysie związanym ze zmianami klimatu. Dominować będą dwa trendy: rosnące koszty adaptacji do zmian klimatu, z powodu których horrendalnie podrożeją podstawowe usługi takie jak dostawa wody czy prądu oraz radykalne ograniczenie komercyjnej działalności deweloperskiej w budownictwie mieszkaniowym. Wszystkie nowe projekty w granicach miast będą realizowane społecznie, z przeznaczeniem na wynajem i lokale socjalne. Deweloperzy budować będą tylko na terenach wiejskich i podmiejskich, trzymając się rygorystycznych regulacji uwzględniających wpływ inwestycji na środowisko. Jednocześnie aglomeracje rozleją się na potęgę, a z ich prowincji codziennie będą wyjeżdżać dziesiątki milionów osób pracujących w centrach miast.

 – Niezależnie od scenariuszy rozwoju polskich miast w przyszłości, pewne jest, że dużą część naszego czasu będziemy spędzać w budynkach. Do ich budowy stosowanych będzie szereg nowoczesnych rozwiązań, nad którymi już dziś pracujemy – m.in. lżejsze, cieńsze szkło z właściwościami termoizolacyjnymi, które można przyciemnić lub rozjaśnić wedle potrzeb – mówi Joanna Czynsz-Piechowiak, prezes Grupy Saint-Gobain w Polsce.

Trudna droga

Miastem przyszłości prawdopodobnie najszybciej stanie się Warszawa – tak wynika z rankingu Polskich Miast Przyszłości 2050. Skala inwestycji w nieruchomości komercyjne, w tym biurowce, centra handlowe i hotele jest tu największa i inwestorzy tym chętniej sięgają po certyfikację wielokryterialną, im ostrzejsza jest konkurencja na lokalnym rynku. Ponadto stolica jako pierwsze w Polsce miasto osiągnęła zakładany przez przepisy prawa udział pojazdów zeroemisyjnych w transporcie publicznym przewidziany na 2023 r. Zdaniem autorów raportu Warszawa może śmiało konkurować w lidze europejskiej. Z kolei Wrocław, sukcesywnie realizując koncepcję zrównoważonego rozwoju, jest liderem polskiej tabeli.

Na drugim biegunie jest natomiast Łódź, gdzie mimo polityki władz miasta zasady konkurowania na rynku nieruchomości nie uwzględniają jeszcze wyzwań przyszłości. Najniższa natomiast pozycja przypada stolicy Małopolski, na co wpływa niski poziom gotowości na przyszłość krakowskiego transportu. Dodatkowo ambitna polityka ograniczania zanieczyszczeń powietrza służy rozwiązywaniu starych problemów, a nie przygotowaniu miasta na wyzwania przyszłości.

– Miasta w Polsce, jak i w całej Europie, mają przed sobą trudną drogę do osiągnięcia neutralności klimatycznej i transformacji „smart”. Szczęśliwie wiele z nich już postawiło sobie ambitne plany i jest w trakcie ich realizacji. Dane pokazują, że w konsekwencji podjętych działań, mimo pandemii, powstało wiele nowych inwestycji, a rok 2021 nie wydaje się odbiegać od trendu. Niemniej jednak przyszłość jest nieprzewidywalna i może rozwinąć się na wiele różnych sposobów – ostrzegają autorzy raportu.

Jednym z największych wyzwań jest obecnie zapewnienie budynkom jak najwyższej efektywności energetycznej. Do 2050 r. Unia Europejska ma być całkowicie neutralna dla klimatu, a zaprezentowany w tym roku pakiet propozycji legislacyjnych „Fit for 55” dąży do obniżenia emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. już w 2030 r. Tymczasem w Polsce jest ponad 5,5 mln budynków mieszkalnych, z czego aż 70 proc. nie spełnia standardów tej efektywności.

UE zauważyła również rosnący problem eksploatowania obszarów naturalnych, leśnych i rolnych pod budownictwo. Według proponowanego pakietu europejskie miasta mają rozrastać się w górę, a nie wszerz. – Co roku na terenie UE pod budownictwo zagarniane jest 539 km kw. obszarów naturalnych, czyli więcej niż ma powierzchnia Malty. Jeżeli zaczniemy budować nasze miasta w górę, ochronimy tkankę naturalną i obniżymy emisję gazów – podsumowuje Konrad Płochocki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Więcej informacji o raporcie oraz  wiele interesujących wywiadów z ekspertami można znaleźć na: http://www.miastaprzyszlosci2050.pl/


Źródło:Materiał partnera
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Powiązane: Dzień tematyczny w Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki