Prezydent Syrii Ahmed al-Szara przeznacza większość zasobów państwa na budowę armii i zakup uzbrojenia – podał w czwartek portal Walla. Według ocen izraelskiej armii Damaszek przygotowuje siły do przyszłych działań przeciwko Hezbollahowi w Libanie i proirańskim milicjom szyickim w Iraku.


Powołując się na źródła w izraelskich służbach bezpieczeństwa, portal przekonuje, że syryjskie władze kierują na rozbudowę armii środki pochodzące zarówno z podatków, jak i pomocy międzynarodowej. Ma się to odbywać kosztem inwestycji w infrastrukturę, odbudowę kraju i poprawę warunków życia ludności po 15 latach wojny. Damaszek stara się również ukrywać skalę swoich zbrojeń.
Według informatorów Walli Izrael przegapił „historyczną” szansę na zawarcie porozumienia z al-Szarą w okresie, gdy jego pozycja była jeszcze słaba. Odnoszą się oni do okresu po obaleniu pod koniec 2024 r. syryjskiego dyktatora Baszara al-Asada przez islamistyczne ugrupowania zbrojne pod wodzą al-Szary. Nowe władze Syrii podjęły wówczas nieoficjalne kontakty z Izraelem w sprawie porozumienia, dotyczącego bezpieczeństwa.
Według ocen izraelskiej armii plany operacyjne al-Szary, wywodzącego się z sunnickich środowisk dżihadystycznych, zakładają możliwość uderzenia w szyicki Hezbollah oraz wspierane przez Iran milicje szyickie w Iraku, a w skrajnym przypadku także w Izrael.
Wojskowi uważają, że syryjski prezydent czeka na rozbudowę własnych sił oraz zmniejszenie amerykańskiej obecności wojskowej w regionie, zwłaszcza w Iraku.

Walla zwraca uwagę, że państwa europejskie, w tym Niemcy, wspierają nowe władze Syrii, licząc, że stabilizacja kraju umożliwi powrót syryjskich uchodźców. O zbliżenie z al-Szarą zabiegają również Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które przekazują mu środki i starają się skłonić go do złagodzenia polityki oraz zdystansowania się od ugrupowań ekstremistycznych. (PAP)
baj/ kj/































































