REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Smart city po polsku. Tak nasze miasta stają się inteligentniejsze

Marcin Kaźmierczak2021-12-15 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-12-15 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Urzędy w aplikacjach, komputery sterujące ruchem, ulicznym oświetleniem i wskazujące wolne miejsca parkingowe, bezpłatny miejski internet, zintegrowane systemy transportu, opaski monitorujące stan zdrowia czy wreszcie coraz popularniejsze budżety obywatelskie – to przykłady pierwszych kroków polskich miast w transformacji ku inteligentnym miastom przyszłości. Co już udało się w tym kierunku zrobić, a jakie rozwiązania usprawnią korzystanie z polskich miast w najbliższej przyszłości?

Smart city po polsku. Tak nasze miasta stają się inteligentniejsze
Smart city po polsku. Tak nasze miasta stają się inteligentniejsze
fot. Shutterstock.com /

W 2020 r. tylko dwa polskie miasta – Warszawa i Wrocław – znalazły się w rankingu IESE Cities in Motion Index klasyfikującym najbardziej inteligentne miasta świata. Na drogę ku byciu smart city wkroczyły już jednak także inne największe polskie miasta, ale także znacznie mniejsze ośrodki.

W rankingu IESE Citis in Motion Index za 2020 r. Warszawa uplasowała się na 69., a Wrocław na 95. pozycji. Oba miasta zajęły także dwa czołowe miejsca w rankingu „Polskie Miasta Przyszłości 2050”, który przygotowała firma Saint Gobain.

W Bankier.pl o miastach przyszłości:

Nie znaczy to jednak, że inne polskie miasta nie wdrażają idei inteligentnego miasta w życie. Jak jednak zauważa dr hab. Maciej Zathey, dyrektor Instytutu Rozwoju Terytorialnego, to dopiero początek drogi.

Inteligentne systemy transportu

W obu rankingach oba miasta zarówno Warszawa jak i Wrocław zostały docenione za inwestycje transportowe. We Wrocławiu najwięcej projektów związanych z projektem smart city dotyczy właśnie poruszania się po mieście. Jednym z kluczowych projektów było uruchomienie w 2014 r. Inteligentnego Systemu Transportu (ITS), w ramach którego na 159 wrocławskich skrzyżowaniach zamontowano 1285 kamer. Dodatkowo blisko 650 tramwajów i autobusów zostało wyposażonych w komputery pokładowe i detektory współpracujące z oprogramowaniem.

Wakacje na giełdzie

W skrócie – chodziło o upłynnienie ruchu, a w przypadku korków nadanie priorytetu transportowi zbiorowemu. Podobne systemy zainstalowano także w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Białymstoku, Rzeszowie i Tychach, a do zamówienia podobnego oprogramowania szykują się Katowice oraz Zielona Góra.

Bilet i rozkład jazdy w komórce

System ITS skoordynowany jest także z systemem Dynamicznej Informacji Pasażerskiej. Dla większości osób poruszających się po największych polskich miastach, ale i mniejszych miejscowościach, elektroniczne tablice informujące o kierunkach i realnych godzinach odjazdów autobusów i tramwajów są już niemal normą. Poruszający się po mieście komunikacją zbiorową zarówno we Wrocławiu jak i m.in. w Gdańsku mają także możliwość podglądu, gdzie znajduje się autobus lub tramwaj, na który czekają. Wystarczy, że zainstalują w telefonie odpowiednie aplikacje.

W przypadku gdańskiej aplikacji „Jestem z Gdańska” możliwe jest także zakodowanie na niej biletu okresowego, dzięki czemu plastikową kartę można zostawić w domu, jak również kupno jednorazowej przejazdówki.

Od niedawna z podobnej aplikacji „M2GOinfo” mogą korzystać mieszkańcy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. To ponad 2,2 mln potencjalnych odbiorców nowej usługi przygotowanej przez Zarząd Transportu Metropolitalnego w Katowicach.

Wirtualne bilety i e-papier

Od 2018 r. we Wrocławiu obok tradycyjnych papierowych biletów dostępnych w stacjonarnych automatach na przystankach funkcjonują także wirtualne dostępne w automatach zainstalowanych w tramwajach i autobusach. System Urbancard przypisuje automatycznie kupiony bilet do numeru karty płatniczej, za pomocą której pasażer dokonuje zakupu. Za 8,5 letni kontrakt, w ramach którego system będzie działał, miasto zapłaciło Mennicy Polskiej niemal 174 mln zł.

Z kolei w Warszawie na przystankach pojawił się pierwszy w Polsce e-papier. Testowany jest na sześciu przystankach. Jak wygląda? Każda nowa tablica znajdująca się na przystanku składa się z dwóch części. Na pierwszej znajduje się rozkład jazdy poszczególnych linii tramwajowych. Druga informuje o tym, za ile minut odjedzie dany pojazd. Informacje odświeżane są co kilkanaście sekund.

Brzmi niemal tak jak opis każdego systemu dynamicznej informacji pasażerskiej. Jak jednak tłumaczą warszawscy urzędnicy, jest to rozwiązanie znacznie bardziej energooszczędne. Zamontowane baterie pozwalają działać tablicom nawet przez siedem dni, a dodatkowo mogą zasilać je ogniwa fotowoltaiczne. Dodatkowo udostępniane cyfrowo rozkłady jazdy można aktualizować kilkoma kliknięciami. Tradycyjne papierowe rozkłady w gablotach trzeba było wymieniać ręcznie.

Zintegrowany transport

Inteligentne miasto to także zintegrowany transport. O ile jednak we wspomnianym już Gdańsku z biletów okresowych można korzystać także w pociągach Szybkiej Kolei Miejskiej, Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i Polregio, o tyle we Wrocławiu od lipca jest to niemożliwe.

Mówiąc o zintegrowanym transporcie nie sposób nie wspomnieć i miejskich wypożyczalniach: rowerów, hulajnóg i samochodów elektrycznych, które coraz częściej pojawiają się także w mniejszych miejscowościach.

W części największych polskich miast rowery przestały jednak działać na przełomie 2019 r. i 2020 r. Stało się tak m.in. w Krakowie, Gdańsku i Łodzi. W stolicy woj. małopolskiego działa obecnie jedynie 40 rowerów elektrycznych w ramach pilotażowego programu. To właśnie elektryczne jednoślady zakończyły wcześniej żywot rowerów miejskich w Trójmieście.

Podobny los spotkał w 2020 r. pierwszą w Polsce miejską wypożyczalnię samochodów elektrycznych we Wrocławiu. Projekt przestał się opłacać, choć w systemie zarejestrowało się ok. 60 tys. kierowców.

Pozostając przy samochodach i palącym w centrach miast problemie miejsc parkingowych, również i w tym aspekcie potrafi objawić się realizacja wizji inteligentnego miasta. Pomijając tak upowszechnione w największych miastach kwestie, jak aplikacje umożliwiające wnoszenie opłat za miejskie parkingi, ponownie nasza uwaga kieruje się ku Warszawie i Wrocławiowi. W stolicy Dolnego Śląska, w ramach programu CityLab wdrożono aplikację ParkDots ułatwiającą niepełnosprawnym kierowcom oraz kierowcom autokarów znalezienie wolnego miejsca parkingowego.

W Warszawie z kolei technologię zaprzęgnięto do kontrolowania zaparkowanych aut. Kontrole w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego przeprowadzane są za pomocą samochodów wyposażonych w specjalne detektory i kamery odczytujące numery rejestracyjne i sprawdzające w systemie, czy właściciel lub użytkownik danego auta wniósł opłatę za postój. Obecnie stołeczne parkingi kontroluje już siedem elektrycznych aut.

Miasto i urząd w komórce

Aplikacje będące swoistymi elektronicznymi wersjami miejskich urzędów to w znacznej części polskich miast już standard. Krakowski „Urząd24”, poznański „eUrząd” czy białostocka „e-kolejka” to jedne z wielu przykładów platform, za pomocą których można złożyć wnioski, odebrać dokumenty czy zarezerwować miejsce w kolejce w urzędzie.

Największe polskie miasta tworzą także własne aplikacje będące platformą kontaktową na linii samorząd – mieszkańcy. Przykładem jednej z nich jest aplikacja „Smart City Poznań”, z której korzysta ok. 10 tys. mieszkańców. Tym samym blisko 2 proc. poznaniaków kilkoma kliknięciami możne zgłosić wszelkie awarie, lokalizację dziury w jezdni lub źle zaparkowanego samochodu.

W drugą stronę wędrują choćby komunikaty o utrudnieniach w poruszaniu się po mieście. Poprzez aplikację mieszkańcy mogą proponować także własne inicjatywy: pomysły na wydarzenia kulturalne, czy lokalizację obiektów rekreacyjny, a następnie monitorować, w którym miejscu urzędniczej machiny znajduje się złożony wniosek.

Na podobnych zasadach w warszawie działa aplikacja „19115”, „Krakowskie Centrum Kontaktu”, łódzka aplikacja „Street Bump”, a spośród nieco mniejszych miast m.in. gdyński „Cyfrowy Asystent Mieszkańca”.

Z kolei w nieco mniejszym zakresie, jako mobilny przewodnik po mieście funkcjonuje krakowska aplikacja „Kraków.pl” oraz łódzki program „Odkoduj Łódź”.

Miasto inteligentnie monitorowane

Systemy umożliwiające mieszkańcom zgłaszanie problemów pozwalają także zwiększyć bezpieczeństwo na miejskich ulicach. O ile, niczym Wielki Brat, wspierane są systemem kamer.

Zdaniem władz Katowic, tamtejszy Inteligentny System Monitoringu i Analizy składający się z 300 kamer rozsianych na ponad 160 kilometrach kwadratowych stolicy woj. śląskiego sprawił, że w ciągu czterech lat liczba kradzieży aut spadała ponad czterokrotnie – z 337 w 2016 r. do 79 w 2020 r.

Z kolei z danych policji wynika, że od 2017 r. do 2020 r. zmniejsza się liczba przestępstw, a ich wykrywalność stale przekracza 65 proc.

Inteligentnie także pod ziemią

Smart city w największych polskich miastach zaczęło objawiać się także w znacznie bardziej przyziemnych, a nawet podziemnych kwestiach – wodociągowych rurach. Wrocławskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wdrożyło system SmartFlow. W jego ramach stolica Dolnego Śląska została podzielona na kilkadziesiąt stref pomiarowych, w których znalazło się blisko sto urządzeń monitorujących ilość i ciśnienie wody przepływającej przez sieć wodociągową. System pozwala błyskawicznie zlokalizować awarie, m.in. tzw. ukryte wycieki. Podobny system działa także w znacznie mniejszych Piekarach Śląskich.

Inteligentne mogą być także węzły ciepłownicze, dzięki którym do lamusa można było wyrzucić wyświechtane pojęcie „sezonu grzewczego”. Węzły automatycznie uruchamiające kaloryfery, także podczas chłodnych majowych poranków i wrześniowych wieczorów działają w wielu polskich miastach – m.in. Wrocławiu, Płocku czy Częstochowie.

W czujniki monitorujące temperaturę, ciśnienie wody i pozostałe parametry sieci funkcjonują także w Warszawie w ramach Inteligentnej Sieci Ciepłowniczej.

Energooszczędne technologie

Choć wszystkie rozwiązania służące rozwojowi wizji inteligentnych miast powinny, przynajmniej w zamyśle, oszczędzać zasoby, m.in. pracy, to znaczna część z nich wspiera także oszczędność energii i potrzebnych do jej wytworzenia surowców. Przykładem może być choćby inteligentne oświetlenie, funkcjonujące również w niewielkich miejscowościach, jak choćby Ustka, gdzie lampy LED są sterowane przez oprogramowanie. Umożliwia on zmianę mocy, z jaką świeci każda miejska latarnia. Jasność snopu światła może być modyfikowana od 40 do 100 proc. Wszystko odbywa się drogą radiową. Z kolei informacje o zużytej energii wysyłane są do Centrum Dyspozycyjnego. Jego pracownicy informowani są także zdalnie o awarii poszczególnych latarni.

W Wałbrzychu z kolei dzięki technologii Narrowband-IoT, wywóz śmieci odbywa się nie na podstawie odgórnie przyjętego harmonogramu, a dopiero po zapełnieniu danej grupy kontenerów, co pozwala ograniczyć przejazdy służb komunalnych.

W Krakowie w ramach Centrum Zarządzania Energią funkcjonuje z kolei system monitorujący i analizujący dane o zużyciu mediów w budynkach użyteczności publicznej w czasie rzeczywistym. Informacje generowane przez system mają sprawić, by krakowskie urzędy i placówki zarządzane przez magistrat były bardziej energooszczędne.

Otwarte dane

Jako że miasta inteligentne nie tylko czerpią informacje od mieszkańców, ale również się nimi dzielą, polskie miasta na coraz szerszą skalę zaczęły udostępniać bezpłatnie informacje geoprzestrzenne, ale nie tylko, ponieważ systemy zarządzające ruchem, oświetleniem czy gospodarką odpadami także tworzą niezliczone ilości danych.

Ponad pięćdziesiąt zbiorów danych miejskich do ponownego wykorzystania otworzył już Gdańsk. W Krakowie działa z kolei portal „Otwarte Dane”. Dodatkowo w przyszłości w stolicy Małopolski ma powstać centrum przetwarzania danych o mieście Smart City Data Center, które umożliwi agregowanie i przetwarzanie danych miejskich w oparciu o algorytmy uczenia maszynowego.

Miejskie systemy informacji przestrzennej działają także m.in. w Warszawie, Łodzi czy Wrocławiu.

W stolicy Dolnego Śląska przeprowadzono także mapowanie infrastruktury przy pomocy kamer zamontowanych w autobusach. Jak informują przedstawiciele wrocławskiego magistratu, w ramach projektu Mobileye 8 Connect dziesięć miejskich autobusów wyposażonych w inteligentne kamery i przez cztery miesiące jeździło stałymi trasami. W ten sposób kamery umożliwiły inwentaryzację infrastruktury drogowej m.in.: sygnalizacji świetlnej, znaków drogowych czy dziur w jezdni oraz dynamiczne mapowanie mobilności pieszych i rowerzystów. Działanie miało przyczynić się także do zwiększenia bezpieczeństwa na analizowanych trasach, m.in. ostrzegając kierowców autobusów o niebezpiecznych zdarzeniach w martwym polu widzenia.

W Warszawie działa z kolei platforma Vavel, która zbiera i przetwarza w czasie rzeczywistym dane o lokalizacji i trasie podróży ok. 2 tys. autobusów i tramwajów oraz rowerów wypożyczanych na stacjach Veturilo. Usługa w oparciu o zbierane dane pozwala zaplanować podróż z uwzględnieniem aktualnej sytuacji na drogach w mieście.

Zdrowsi mieszkańcy

Troska inteligentnych miast o mieszkańców rozpoczyna się jeszcze przed ich przyjściem na świat. Przykładem takiego podejścia są mobilne urządzenia do kardiotokografii (KTG) udostępnianie kobietom w ciąży we Wrocławiu. To jednak na razie pilotażowy program, który działał od maja do września tego roku.

W jego ramach 66 wrocławianek będących co najmniej w 36 tygodniu ciąży mogło bezpłatnie wypożyczyć mobilne urządzenie rejestrujące m.in. akcję serca płodu i ruchy dziecka. Informacje z urządzeń były przekazywane do Medycznego Centrum Telemonitoringu, a ich ocena dokonywana była w ciągu kwadransa.

W najbliższych latach w stolicy Dolnego Śląska ma zacząć funkcjonować także program teleopieki. Będzie to kontynuacja pilotażowego programu istniejącego w 2020 r. Wówczas ok. 40 wrocławskich seniorów zostało wyposażonych w opaski telemedyczne oraz specjalne terminale z przyciskami alarmowymi używanymi w sytuacjach zagrożenia życia, stresu, lęku, ale także społecznej izolacji i samotności.

Do kwestii związanych ze zdrowiem można zaliczyć z pewnością także aplikacje wskazujące poziom zanieczyszczenia środowiska. Oprócz miejskiego oprogramowania mieszkańcy mogą korzystać także z aplikacji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska „Jakość powietrza w Polsce”.

Problem smogu w polskich miastach podobnie jak korków jest jednak na tyle palący, że powstało wiele innych prywatnych aplikacji monitorujących stan powietrza i udostępniających dane.

Nowe dzielnice i centra

Zdaniem dr hab. Macieja Zatheya, inteligentne miasto to nie tylko nowe technologie przekazywane mieszkańcom w formie aplikacji, ale także, a może przede wszystkim przyjazna przestrzeń liczona krokami, a nie z perspektywy lotu ptaka.

Przykładem przebudowywania miasta może być trwające od 2007 r. przedsięwzięcie zwane Nowym Centrum Łodzi, czyli przebudowa części dzielnicy Śródmieście. To właśnie w tym miejscu ma się szczególnie koncentrować wdrażanie nowoczesnych technologii w duchu smart city.

Poza sferą technologii inteligencja Nowego Centrum Łodzi będzie objawiała się także w zagospodarowaniu przestrzeni. Przykładem może być droga biegnąca sześć metrów pod ziemią, po to, by na powierzchni można było stworzyć woonerf, czyli aleję i plac, na którym priorytetowo traktowani będą piesi.

Komunikację po Nowym Centrum Łodzi ma ułatwić metro, choć nie będzie to klasyczna podziemna kolejka znana w Polsce jedynie z Warszawy. Pierwszym krokiem ku stworzeniu podziemnej kolei była budowa nowego dworca Łódź Fabryczna oraz przede wszystkim tunelu średnicowego. Po wybudowaniu podziemnych stacji Łódź Śródmieście i Łódź Polesie tunel średnicowy, w opinii łódzkiego magistratu, będzie pełnił funkcję metra.

Twarzami ku rzekom

W wielu polskich miastach budowa inteligentnych i zrównoważonych przestrzeni objawia się w mniej spektakularny, jednak równie oczekiwany przez mieszkańców sposób – odwracając się po latach przodem do rzek, które przez nie przepływają.

Przykładem tego typu rewitalizacji może być przedsięwzięcie Dzielnica Wisła realizowane w Warszawie. Ożywieniu dziewiętnastej nieformalnej dzielnicy miasta mają służyć plaże, tereny zielone, restauracje, kluby sportowe oraz żeglugowe działające nad rzeką.

W Poznaniu kluczowym projektem w przywróceniu rzeki miastu jest Wartostrada, czyli trwająca od 2011 r. budowa ścieżek pieszo-rowerowych wzdłuż Warty.

15-minutowy Kraków

W Krakowie, już dawno odwróconym do rzeki twarzą, realizowane jest z kolei przedsięwzięcie Kwartał Klimatyczny. Projekt obejmuje część dzielnic Grzegórzki oraz Kazimierz, których mieszkańcy mogli w tym roku zgłaszać swoje sugestie i pomysły, jak zaadaptować przestrzeń, by stworzyć, jeśli nie miasto, to przynajmniej dzielnicę dostępną w 15 minut, czyli na piechotę, bez generowania dodatkowego ruchu aut.

Wcześniej, w 2019 r. na krakowskim Kazimierzu utworzono pierwszą w Polsce strefę czystego transportu. Po protestach działających tam przedsiębiorców strefę po dwóch miesiącach jednak zlikwidowano.

Budżety obywatelskie

Istotnym przejawem inteligentnego miasta od lat stosowanym w Polsce są budżety obywatelskie, w ramach których mieszkańcy sami mogą brać udział w tworzeniu inteligentnych miast.

Na realizację zadań wybranych podczas tegorocznych głosowań w ramach budżetów obywatelskich w sześciu największych polskich miastach przeznaczono ok. 220 mln zł, z czego najwięcej – 93 mln zł w Warszawie.

Wciąż jednak frekwencja podczas internetowych, a więc z zasady mniej czasochłonnych głosowań, nie zachwyca. Podczas tegorocznego głosowania na budżet obywatelski we Wrocławiu oddano blisko 86 tys. głosów. Głosujących było jednak znacznie mniej, ponieważ można było głosować zarówno na projekty miejskie i osobno osiedlowe. Ostatnie wybrane zadanie zebrało tylko nieco ponad 2 tys. głosów, czyli zagłosowało na nie znacznie mniej niż 0,5 proc. uprawnionych do głosowania.

Z drugiej strony wyniki tym bardziej powinny zachęcać do głosowania, ponieważ nawet kilka głosów może przechylić szalę zwycięstwa wartego kilkaset tysięcy, a czasem kilka milionów zł.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
demeryt_69
A w bramie albo w krzakach to nie łaska?
karbinadel
Szkoda że władze tych miast nie stają przy tej okazji inteligentniejsze. We Wrocławiu w ciągu paru lat "udało się" zlikwidować rozluźnienie ruchu ulicznego uzyskane po oddaniu do użytku obwodnicy autostradowej.
demeryt_69
Urzędasy miejskie często-gęsto są tak cwani, że oprócz kasy za bycie (bez)radnym przytulają solidny grosz w spółkach miejskich.

Rekordem bezczelności było stworzenie wydziałów marketingu w wodociągach miejskich znaczit kabaret o jakim nikt o zdrowych zmysłach by nawet nie pomyślał - nie o take Polske walczyłem!
demeryt_69
Politologia to bezsprzecznie poważna nauka, ale jak przy tych wszystkich 'inteligentnych' zmianach wytłumaczyć pęcznienie spółek i urzędów miejskich? Do jakiej kategorii zaliczyć farsę z opłatami za wywóz śmieci w Warszawie?

Gdy Gorbaczow rozmontowywał Ost Blok zapewne nie miał pojęcia, że w demoludach będzie taki
Politologia to bezsprzecznie poważna nauka, ale jak przy tych wszystkich 'inteligentnych' zmianach wytłumaczyć pęcznienie spółek i urzędów miejskich? Do jakiej kategorii zaliczyć farsę z opłatami za wywóz śmieci w Warszawie?

Gdy Gorbaczow rozmontowywał Ost Blok zapewne nie miał pojęcia, że w demoludach będzie taki bałagan.

demeryt_69
To wszystko prawda, ale chyba najważniejszy krok ku inteligentniejszym miastom to te 40-procentowe podwyżki, które sobie dają (bez)radni - nie o take Polske walczyłem!

demeryt_69
Podobno pretekstem były podwyżki dla posłów - cyrk to mało powiedziane!

janekmaly
Polska jest wzorem dla świata ze swoją inteligentną bramką poboru opłat na A4 i A2. E-troll robi furorę, powinien zostać sprzedany na cały świat, wtedy ludziom by się odechciało jeździć, zmniejszylibyśmy emisję CO2, mniejsza reemisja kałwida bo mniej kontaktów międzyludzkich. Ta aplikacja wyprzedza przyszłość, zakłada nawet brak Polska jest wzorem dla świata ze swoją inteligentną bramką poboru opłat na A4 i A2. E-troll robi furorę, powinien zostać sprzedany na cały świat, wtedy ludziom by się odechciało jeździć, zmniejszylibyśmy emisję CO2, mniejsza reemisja kałwida bo mniej kontaktów międzyludzkich. Ta aplikacja wyprzedza przyszłość, zakłada nawet brak prądu i Internetu, można kupić papierowy bilecik na przejazd.
brat_ramzesa
Miasta inteligentne, mieszkańcy coraz głupsi. W żadnym z w. w. nie chciałbym mieszkać. Wrocław - wieczne korki, żaden system tu nie pomoże, po prostu gęstość zaludnienia jest za wysoka w centrum. Warszawa - rozwarstwienie kulturowo społeczne i regularne manifestacje.
karbinadel
Uważasz, że korki we Wrocławiu są winą mieszkańców? Że niby jest ich za dużo, czy mają za dużo samochodów? A może dlatego, że nie chcą zimą jeździć rowerami? Korki biorą się z tego, że władze rozbudowują ścieżki rowerowe w najgłupszy możliwy sposób - czyli likwidując pasy ruchu

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki