W maju inflacja może przekroczyć 3,5 proc., czyli górną granicę dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP – uważa główny ekonomista PZU Dawid Pachucki. Jednak wg niego Rada Polityki Pieniężnej nie będzie podwyższać stóp procentowych.


W czwartek Główny Urząd Statystyczny opublikował szybki szacunek inflacji w kwietniu. Z danych urzędu wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2026 r. wzrosły w o 3,2 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,6 proc.
„Widzimy ryzyko, że w maju roczna inflacja CPI może jeszcze przyspieszyć i przejściowo nieznacznie przekroczyć 3,5 proc., czyli górną granicę dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP (cel 2,5 proc. z symetrycznym przedziałem odchyleń ±1 pkt proc.). Jednocześnie oceniamy, że ewentualne przekroczenie tego poziomu miałoby prawdopodobnie charakter przejściowy i w dużej mierze wynikałoby z efektów bazy. W kolejnych miesiącach roku inflacja CPI r/r powinna się obniżać, choć nie można wykluczyć jej ponownego, przejściowego wzrostu w grudniu, również związanego z efektami bazy” - napisał główny ekonomista PZU Dawid Pachucki w komentarzu.
Podkreślił, że dla inflacji kluczowe będą „czynniki determinujące tempo przenoszenia zmian cen ropy na ceny detaliczne paliw”. A czynniki te – wg ekonomisty – są „ściśle związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie i przyszłością programu CPN”.
Rynek czeka na reakcję Rady Polityki Pieniężnej
„Pomimo nieco wyższego od prognoz wstępnego odczytu inflacji za kwiecień (…) naszym zdaniem Rada Polityki Pieniężnej pozostanie w trybie »wait and see«. Ostatni wzrost inflacji ma w dużej mierze charakter zewnętrznego szoku podażowego (energia i paliwa), na który polityka pieniężna ma ograniczony wpływ. W takiej sytuacji koszt »gaszenia« inflacji poprzez podwyżki stóp procentowych, w postaci słabszej aktywności gospodarczej, mógłby być relatywnie wysoki” – stwierdził Pachucki. – „W naszej ocenie nie ma obecnie silnych przesłanek do zacieśniania polityki pieniężnej” – napisał także.

Dodał, że mimo wzrostu ryzyka przekroczenia przez inflację poziomu 3,5 proc. na krótki okres, to w średnim okresie inflacja powinna „nadal pozostawać w paśmie celu NBP”.
„Dodatkowo, jak sugerują dane z badań koniunktury, przedłużanie się napięć na Bliskim Wschodzie zwiększa ryzyko spowolnienia wzrostu PKB w kraju i za granicą. Rada może natomiast zaostrzyć retorykę, akcentując ryzyka inflacyjne i niepewność, co z kolei może przełożyć się na podwyższoną zmienność wycen instrumentów rynku stopy procentowej” – stwierdził Dawid Pachucki. (PAP)
ms/ drag/




























































