REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Giełda kryptowalut domaga się prawie 2,5 mln zł od KNF za wpis na listę ostrzeżeń publicznych

2026-09-21 20:29
publikacja
2026-09-21 20:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Przed stołecznym sądem toczy się sprawa, w której giełda kryptowalut BitMarket24 domaga się niemal 2,5 mln zł odszkodowania od Komisji Nadzoru Finansowego za wpis na listę ostrzeżeń publicznych. Spółka przekonuje, że uniemożliwiło to jej dalsze funkcjonowanie. Zdaniem KNF zarzuty giełdy są bezzasadne.

Giełda kryptowalut domaga się prawie 2,5 mln zł od KNF za wpis na listę ostrzeżeń publicznych
Giełda kryptowalut domaga się prawie 2,5 mln zł od KNF za wpis na listę ostrzeżeń publicznych
fot. Igor Faun / / Shutterstock

Pierwszy o sprawie poinformował portal money.pl, według którego to pierwszy tego typu spór w polskim sądzie. Giełda kryptowalut BitMarket24 - jak relacjonuje portal - została wpisana na listę ostrzeżeń publicznych KNF 21 stycznia 2019 r., po tym jak Komisja złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodziło o świadczenie usług płatniczych bez zezwolenia. Sprawa toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Zdaniem pełnomocnika BitMarket24 mec. Leszka Kieliszewskiego KNF od 2017 r. „ostrzegała przed inwestowaniem w kryptowaluty postrzegając w tym bańkę”. Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP „wynikiem wieloletniej polityki KNF jest to, że wpis na listę ostrzeżeń publicznych oznacza wypowiedzenie umów o prowadzenie rachunków przez banki i instytucje płatnicze nadzorowane przez KNF”.

- Tak było również w tym przypadku. KNF w białych rękawiczkach przekonuje, że lista ma tylko charakter informacyjny. Jednocześnie dodaje, że występowanie podmiotu wiąże się z pewnym ryzykiem, a instytucja finansowa powinna rozważyć, czy może to ryzyko mitygować stosując odpowiednie środki bezpieczeństwa. Jeżeli nie - to wypowiada rachunek - poinformował Kieliszewski.

Przedstawiciel BitMarket24 argumentuje, że efektem wpisu na listę jest „finansowa banicja”. - Spółka traci dostęp do białej listy podatników VAT, nie może opłacić podatku, kontrahentów, czy - w przypadku giełd kryptoaktywów - wymienić złotówek na kryptowaluty - powiedział.

Kieliszewski zwrócił też uwagę, że prokuratura oraz sąd umorzyły postępowanie dotyczące zawiadomienia, które w sprawie giełdy złożyła KNF. - Stwierdzono brak znamion popełnienia przestępstwa - podkreślił.

Scammingout

Giełda w toczącej się sprawie domaga się przesłuchania pracowników Credit Agricole - banku, który to wypowiedział jej rachunek, oraz pracowników KNF, w tym byłego przewodniczącego KNF, tj. Marka Chrzanowskiego, a także obecnego szefa Komisji Jacka Jastrzębskiego.

Podczas poniedziałkowej rozprawy Kieliszewski wnioskował o stacjonarne przesłuchanie tylko pracowników KNF. Komisja domagała się jednak, by wszystkich świadków traktować jednakowo i każdego przesłuchać stacjonarnie. Sąd przychylił się do wniosku Komisji, wyznaczając terminy rozprawy na 14 grudnia 2026 r. oraz na 18 stycznia 2027 r.

Kieliszewski wskazał, że KNF sprzeciwia się przesłuchaniu Jastrzębskiego, argumentując, że nie miał on wiedzy w tej sprawie.

Urząd KNF przekazał PAP, że zarzuty BitMarket24 uważa za bezzasadne.

Komisja powtórzyła, że wpis spółki na listę ostrzeżeń publicznych nastąpił w związku ze złożeniem do organów ścigania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a zgodnie z ustawą o nadzorze KNF ma obowiązek podania do publicznej wiadomości informacji o złożeniu zawiadomienia. Tym samym zamieszczając wpis UKNF - jak przekonuje - wypełniała jedynie swój ustawowy obowiązek.

„Zgodnie z ustawą o nadzorze nad rynkiem finansowym, w przypadku prawomocnej odmowy wszczęcia postępowania przygotowawczego, prawomocnego umorzenia postępowania przygotowawczego albo wydania przez sąd prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie karne innego niż wyrok skazujący lub wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne, Komisja na pisemny wniosek podmiotu, w związku z działalnością którego zostało złożone zawiadomienie, usuwa informację zamieszczoną na liście dotyczącą tego podmiotu. Osoba składająca taki wniosek powinna posiadać stosowne pełnomocnictwo uprawniające ją do działania w imieniu tego podmiotu” - przekazała UKNF.

Komisja jednocześnie nie odpowiedziała na inne pytania PAP dotyczące m.in. sprzeciwu KNF wobec przesłuchania jej obecnego przewodniczącego.

W poniedziałkowym artykule money.pl relacjonował, że giełda BitMarket24 chce wykazać, iż wpis odciął ją od systemu bankowego i doprowadził do zakończenia jej działalności. „Spółka twierdzi, że wpisanie jej na listę ostrzeżeń publicznych nie było pojedynczą decyzją nadzoru, lecz elementem szerszej, nieformalnej polityki wobec branży kryptowalutowej. Według powódki KNF naciskała na banki i instytucje płatnicze, by nie obsługiwały firm działających na tym rynku. Nadzór temu zaprzecza” - poinformował portal.

Dziennikarka portalu przypomniała, że 11 stycznia 2019 r. przedstawiciele giełdy spotkali się z urzędnikami UKNF i choć obie strony potwierdzają, że do spotkania doszło, to różnią się w ocenie jego przebiegu. Pięć dni później, 16 stycznia, UKNF zawiadomił prokuraturę w Krakowie podejrzewając, że giełda przechowywała pieniądze klientów na własnym rachunku.

21 stycznia KNF wpisała BitMarket24 na listę ostrzeżeń publicznych. „Z pozwu wynika, że wpis na listę ostrzeżeń zamknął spółce BitMarket24 drogę do dalszych rozmów z instytucjami płatniczymi i zagroził utrzymaniu konta w banku. 28 stycznia Credit Agricole wypowiedział giełdzie rachunek firmowy. Powód wynikał z regulaminu banku: umieszczenie posiadacza rachunku na liście ostrzeżeń KNF” - dodał portal. (PAP)

jls/ mmu/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
samsza
Urzędnicy UKNF skierowali zawiadomienie w styczniu 2019 r., zarzucając platformie świadczenie usług płatniczych bez wymaganego zezwolenia (chodziło o podejrzenie przechowywania pieniędzy klientów na rachunkach giełdy). 30 maja 2022 r. prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu postępowania. 11 stycznia 2023 r. Sąd Rejonowy w Zamościu Urzędnicy UKNF skierowali zawiadomienie w styczniu 2019 r., zarzucając platformie świadczenie usług płatniczych bez wymaganego zezwolenia (chodziło o podejrzenie przechowywania pieniędzy klientów na rachunkach giełdy). 30 maja 2022 r. prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu postępowania. 11 stycznia 2023 r. Sąd Rejonowy w Zamościu utrzymał decyzję prokuratury w mocy.
Mimo oficjalnego i prawomocnego oczyszczenia z zarzutów, BitMarket24 oraz powiązana spółka BM24 Ltd nadal figurują na liście ostrzeżeń publicznych KNF, ponieważ przepisy nie przewidują automatycznego wykreślenia podmiotu po umorzeniu śledztwa. W efekcie we wrześniu 2026 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył precedensowy proces cywilny.
geniusz123
Całe te urzędniczo socjalistyczne KNF, UOKiK powinny być polikwidowane, a urzędasy pogonieni do pożytecznej roboty.
Wolny rynek!
zoomek
"Komisja powtórzyła, że wpis spółki na listę ostrzeżeń publicznych nastąpił w związku ze złożeniem do organów ścigania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a zgodnie z ustawą o nadzorze KNF ma obowiązek podania do publicznej wiadomości informacji o złożeniu zawiadomienia."
To co?
Składamy zawiadomienia
"Komisja powtórzyła, że wpis spółki na listę ostrzeżeń publicznych nastąpił w związku ze złożeniem do organów ścigania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a zgodnie z ustawą o nadzorze KNF ma obowiązek podania do publicznej wiadomości informacji o złożeniu zawiadomienia."
To co?
Składamy zawiadomienia że baki są niewypłacalne, nie mają tyle gotówki co mają zapisy na kontach?
zoomek
„Z pozwu wynika, że wpis na listę ostrzeżeń zamknął spółce BitMarket24 drogę do dalszych rozmów z instytucjami płatniczymi i zagroził utrzymaniu konta w banku. 28 stycznia Credit Agricole wypowiedział giełdzie rachunek firmowy. Powód wynikał z regulaminu banku: umieszczenie posiadacza rachunku na liście ostrzeżeń KNF”
Czyżby nie
„Z pozwu wynika, że wpis na listę ostrzeżeń zamknął spółce BitMarket24 drogę do dalszych rozmów z instytucjami płatniczymi i zagroził utrzymaniu konta w banku. 28 stycznia Credit Agricole wypowiedział giełdzie rachunek firmowy. Powód wynikał z regulaminu banku: umieszczenie posiadacza rachunku na liście ostrzeżeń KNF”
Czyżby nie odsypali kaski dla kahały?
I potem zdziwienie?

Powiązane: Kryptowaluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki