Po kątem inflacyjnym największy od blisko pół wieku kryzys paliwowy w Szwajcarii przeszedł praktycznie niezauważony. Wskaźnik inflacji konsumenckiej ledwo drgnął i tylko nieznacznie oddalił się od zera. Zerową inflację CPI odnotowano za to w relacji miesięcznej.


W czerwcu 2026 roku inflacja CPI w Szwajcarii spowolniła do 0,5% rok do roku – poinformował Federalny Urząd Statystyczny. To odczyt nieznacznie niższy od tych z maja i kwietnia, gdy ceny koszyka dóbr konsumpcyjnych rosły w „zawrotnym” tempie 0,6% w skali roku. Były to wtedy najwyższe od 16 miesięcy odczyty inflacyjne u Helwetów.
Warto też odnotować, że względem maja wskaźnik CPI dla Szwajcarii pozostał na tym samym poziomie. Dla porównania, w maju wzrósł o 0,2% mdm, w kwietniu 0,3%, w marcu o 0,2%, a w lutym aż o 0,6% mdm. Lutowy skok helweckiej inflacji CPI nastąpił po sześciu z rzędu niedodatnich miesięcznych dynamikach CPI.
Generalnie od początku 2025 roczna dynamika wskaźnika CPI w Szwajcarii utrzymywała się w pobliżu zera. Skokowy wzrost cen ropy naftowej i paliw płynnych, jaki nastąpił w wyniku zamknięcia Cieśniny Ormuz, podbił szwajcarską inflację do zaledwie 0,6% w kwietniu i maju. W całym 2025 roku średnioroczna inflacja CPI u Helwetów została podliczona na 0,2% rdr. Natomiast tylko w tym roku koszyk cen dóbr konsumpcyjnych zdążył już podrożeć o 1,3%.
W ten sposób w kraju Helwetów dobiegł końca okres autentycznej stabilności cen, a jakim mieliśmy do czynienia przez prawie cały rok 2025. Chodzi tu o kontrast ze „stabilnością cen” definiowaną przez bankierów centralnych jako stan permanentnej inflacji rozumianej jako systematyczny WZROST cen. Bez znaczenia, czy cel inflacyjny wynosi 2%, 2,5% czy 3,5% - bankom centralnym zawsze chodzi o utrzymanie relatywnie niskiej, ale permanentnej, inflacji cenowej i monetarnej.

Natomiast Szwajcarski Bank Narodowy za swój cel obrał inflację „nie wyższą niż 2%”, co w czysto matematycznym ujęciu oznacza dążenie do utrzymania inflacji CPI w przedziale od 0% do 2%. I to się w ostatnich latach znakomicie udaje. Po okresie covidowo-wojennego wzrostu cen z lat 2022-23 już w czerwcu 2023 roku roczna dynamika szwajcarskiej CPI spadła poniżej 2%.
Warto również dodać, że deflacyjne epizody w tym alpejskim kraju nie są niczym nadzwyczajnym. Szwajcaria doświadczyła okresów deflacji cenowej (rozumianej jako ujemne roczna dynamiki CPI) w latach 2014-16 i 2011-13 oraz w roku 2009.


























































