REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

100 proc. środków z ETS na transformację energetyczną. Taki jest cel rządu

2024-11-04 12:40
publikacja
2024-11-04 12:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Rząd będzie dążył do wydawania 100 proc. pieniędzy pozyskiwanych z praw do emisji na transformację energetyczną – powiedziała podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Koninie minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Skrytykowała swoich poprzedników za zaniedbania w tym zakresie.

100 proc. środków z ETS na transformację energetyczną. Taki jest cel rządu
100 proc. środków z ETS na transformację energetyczną. Taki jest cel rządu
fot. Daniele Mezzadri / / Shutterstock

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Koninie (woj. wielkopolskie) minister klimatu i środowiska odniosła się do pytań dotyczących raportu NIK ws. wykorzystywania środków uzyskanych ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych (EU ETS).

„Negocjuję każdego dnia z ministrem finansów (...), byśmy 100 proc. pieniędzy pozyskiwanych z praw do emisji przeznaczali na transformację energetyczną. To jest element naszej umowy koalicyjnej, ale to jest także wymóg Unii Europejskiej, będziemy musieli na koniec roku to rozliczyć. To jest cel, do którego musimy dojść, to jest cel do którego rząd chce dojść” – powiedziała.

Jak dodała, każdego roku kwota przeznaczona na transformację energetyczną z puli EU ETS ma się zwiększać. W przyszłym roku blisko 5 mld zł z tego źródła wydane ma zostać na budowę elektrowni jądrowej. Minister jednocześnie zastrzegła, że pula tych środków jest zależna od cen energii w danym roku.

Hennig-Kloska skrytykowała jednocześnie działania swoich poprzedników w tym zakresie. Jak oceniła, przeznaczona na transformację energetyczną w latach 2013–2023 kwota „to skandalicznie mało”. „Polska energetyka przez ostatnie dziesięć lat transformowała się zdecydowanie zbyt wolno. Przez to dzisiaj mamy tak wysokie ceny na rynku hurtowym i musimy do nich dopłacać, żeby mieć niższe rachunki, z budżetu państwa” – stwierdziła.

Wakacje na giełdzie

Według minister w miksie energetycznym Polski większy udział powinna stanowić energia produkowana z wiatru i słońca. Jednocześnie Hennig-Kloska zastrzegła, że do czasu zmiany tego miksu kraj potrzebuje energii produkowanej z elektrowni węglowych. „Mamy tak duże zaniedbania w budowaniu nowych źródeł czystych emisji, że potrzebujemy te zaległości nadrobić, potrzebujemy na to czasu” – powiedziała.

W opublikowanym w zeszłym tygodniu raporcie Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że wydatkowanie środków ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych było zgodne z przepisami, ale nie zapewniało ochrony interesów budżetu państwa i możliwości powiązania poniesionych wydatków z redukcją emisji. W latach 2013–2023 (do 30 maja) dochody z systemu EU ETS wyniosły 94 mld zł z czego jedynie niecałe 1,3 proc. przekazano bezpośrednio na cele związane z redukcją emisji gazów cieplarnianych lub zarządzaniem tymi emisjami. (PAP)

bsk/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jan-kowalski
Pani "ministra" zapomniała, że oprócz miejsc produkcji energii, potrzebne jest jeszcze coś takiego jak sieć, która połączy je w sposób stabilny (pewny) z odbiorcami. Przy OZE to bardzo trudne, a więc i bardzo kosztowne (może poza biogazowniami, w które - jeżeli już - powinniśmy w PL inwestować, a nie chińską fotowoltaikę Pani "ministra" zapomniała, że oprócz miejsc produkcji energii, potrzebne jest jeszcze coś takiego jak sieć, która połączy je w sposób stabilny (pewny) z odbiorcami. Przy OZE to bardzo trudne, a więc i bardzo kosztowne (może poza biogazowniami, w które - jeżeli już - powinniśmy w PL inwestować, a nie chińską fotowoltaikę wciskaną nam przez niemieckie i inne zachodnie firmy). Do tego stopnia kosztowne, że właściwie nieopłacalne (w skali całej UE wydatki tylko na to oszacowano kilka lat temu na ok. pół biliona ojro), więc jak się skończą dopłaty i ETS (znikną ku uciesze zielonych wreszcie ostatnie elektrownie węglowe), ceny energii poszybują jeszcze wyżej. A przy tym jeszcze długo nie będzie ona i tak mniej pewna niż z tradycyjnych źródeł. Więc będą przerwy. Chyba że za dodatkowe kilkadziesiąt-kilkaset miliardów zbuduje się i będzie utrzymywany równoległy system źródeł (np. złożony z elektrowni atomowych), które w czasie, gdy OZE nie będzie dawać rady, będą zapewniać prąd. Ale w ten sposób będziemy płacić 2x za to samo - kto bogatemu a przy tym eko-nawiedzonemu zabroni, prawda? Tylko czy my tu w PL rzeczywiście jesteśmy aż tak bogaci? Najbliższe miesiące, góra kilka lat pokaże...
samsza
Czyli afera większa niż Fundusz Sprawiedliwości.
Można będzie kasę skręcić na wszystko co podepnie się pod ratowanie klimatu...

Apropos ile rząd, a konkretnie Bodnar wydał w 2024 r. kasy z FS, bo to przecież nadal istnieje!?
tomitomi
no dobra Paulina , a co z tego będą miały siemoniaki i inne bogdany???

Powiązane: Transformacja energetyczna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki