Greckie media publiczne mają w tym tygodniu wznowić nadawanie. Rząd w Atenach zawiesił wcześniej ich działalność w celach oszczędnościowych. Według rządzących, media publiczne (ERT) są nierentowne i pochłaniają rocznie 300 milionów euro z budżetu. Zawieszenie działalności ERT spowodowało zwolnienie ponad 2600 pracowników.
Decyzja rządu wywołała w Grecji oburzenie i kolejną falę protestów. Media zagraniczne oskarżały władze w Atenach o autorytaryzm. Grecki wiceminister ds. mediów publicznych Manolis Kapsis zapowiedział, że rząd rozważa utworzenie nowego nadawcy państwowego, który zatrudniałby mniejszą liczbę pracowników. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu trzech - czterech miesięcy.
Zgodnie z warunkami, na których Grecja otrzymała pożyczkę z UE i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, rząd w Atenach musi w tym roku zwolnić 4 tysiące osób zatrudnionych w sektorze publicznym.
Daily Star&AFPang/IAR/dw/ab































































