REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gigantyczna strata Chelsea. Klub pobił niechlubny rekord. To efekt kreatywnej księgowości?

Jacek Misztal2026-04-03 10:30redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-04-03 10:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Chelsea FC odnotowała największą stratę przed opodatkowaniem w historii angielskiej Premier League, która za sezon 2024/25 wyniosła aż 262 mln funtów, co wyraźnie przebija dotychczasowy, niechlubny rekord Manchesteru City (197,5 mln funtów z 2011 roku). Co istotne z perspektywy finansowej, tak głęboka strata wystąpiła w okresie, gdy przychody klubu wyniosły 490,9 mln funtów – co stanowi drugi najlepszy wynik w historii londyńskiego klubu.

Gigantyczna strata Chelsea. Klub pobił niechlubny rekord. To efekt kreatywnej księgowości?
Gigantyczna strata Chelsea. Klub pobił niechlubny rekord. To efekt kreatywnej księgowości?
fot. 4kclips / / Shutterstock

Warto odnotować, że w sezonie 2024/25 Chelsea FC odnotowało liczne sukcesy sportowe: triumfowało w Lidze Konferencji oraz Klubowych Mistrzostwach Świata, a także zajęło czwarte miejsce w rozgrywkach krajowych. Pomimo ogromnych strat, zarząd Chelsea zapewnia, że klub spełnia wymogi finansowe ligi, które dopuszczają stratę rzędu 105 mln funtów w cyklu trzyletnim.

Miliardowe inwestycje, odpisy i kary

Skąd zatem tak drastyczny wynik netto? Według źródeł BBC przyczyn jest kilka. Po pierwsze, od momentu przejęcia klubu w 2022 roku przez konsorcjum BlueCo, Chelsea zainwestowała ponad miliard funtów w transfery, opierając strategię na długoterminowych umowach dla młodych zawodników. Sposób wyliczania rentowności na potrzeby PSR różni się jednak od czystej straty przed opodatkowaniem.

Do ogłoszonych strat doliczono również znaczące kary finansowe nałożone przez organy regulacyjne: 26,7 mln funtów od UEFA za naruszenie wskaźnika kosztów składu oraz 10,75 mln funtów od Premier League za nieprawidłowości przy rozliczeniach z agentami piłkarskimi, sięgające jeszcze czasów własności Romana Abramowicza. Księgi obciążyły także odpisy aktualizujące wartość kontraktów, dotyczące m.in. zwolnionego z klubu Raheema Sterlinga oraz Mychajło Mudryka (wobec którego toczy się śledztwo w sprawie testów antydopingowych). Dodatkowo sama drużyna kobieca wygenerowała w tym okresie stratę rzędu 17,1 mln funtów przy przychodach na poziomie 21,3 mln funtów.

Kreatywna księgowość i ryzyko strukturalne

Ekspert ds. finansów klubów piłkarskich, Kieran Maguire, podkreśla, że pełny obraz kondycji spółki poznamy dopiero po publikacji oficjalnego sprawozdania finansowego w rejestrze przedsiębiorstw. Analityk wprost zadaje pytanie, czy "Chelsea to wciąż klub piłkarski, czy już eksperyment funduszu hedgingowego"?

Wakacje na giełdzie

Warto przypomnieć, że zeszłoroczny zysk londyńczyków na poziomie 128,4 mln funtów został wygenerowany niemal w całości poprzez wewnątrzgrupową sprzedaż drużyny kobiet do innej własnej spółki. Luka ta została już przez władze ligi zamknięta. Trzyletnia strata przed opodatkowaniem wynosi obecnie łącznie około 220 mln funtów, jednak brak komunikatów o sankcjach sugeruje, że Premier League zaakceptowała sprawozdania przedłożone przez klub do 31 grudnia.

Maguire zwraca uwagę na poważne ryzyko strukturalne – przestarzałą infrastrukturę. Ograniczona pojemność stadionu Stamford Bridge (40 tys. miejsc) sprawia, że klub generuje o 50-60 mln funtów mniej z tzw. dnia meczowego niż jego najwięksi rynkowi rywale. Ma to krytyczne znaczenie w obliczu nowych przepisów, które wejdą w życie latem, a które ograniczą wydatki na koszty budowy składu do 85% całkowitych przychodów klubu. Jak ostrzega ekspert, w dłuższej perspektywie ta strata w przychodach odbije się na możliwościach inwestycyjnych spółki.

Optymistyczne prognozy na przyszłość

Pomimo wykazanej straty (która i tak jest niższa niż 355 mln funtów raportowane w zeszłym miesiącu przez UEFA w wyniku nieuwzględnienia w jej metodologii transakcji między klubami o tym samym właścicielu), perspektywy przychodowe spółki na kolejny rok obrotowy wyglądają obiecująco.

Zarząd spodziewa się rekordowych wpływów w kolejnym sprawozdaniu. Będzie to efekt dodatkowego zastrzyku gotówki z tytułu wygrania Klubowych Mistrzostw Świata (85 mln funtów) oraz sprzedaży praw telewizyjnych z Ligi Mistrzów (ok. 80 mln funtów). Powrót do europejskiej elity jest kluczowy biznesowo – wpływy z transmisji w Lidze Mistrzów dają klubom blisko dziesięciokrotnie większe przebicie z każdego zarobionego funta niż występy w Lidze Konferencji.

Oprac. JM

Źródło:
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
inwestor.pl
"sama drużyna kobieca wygenerowała w tym okresie stratę rzędu 17,1 mln funtów przy przychodach na poziomie 21,3 mln funtów" xD
bha
Kosmiczne zarobki słono kosztują?.

Powiązane: Sport i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki