REKLAMA

Sejmowa debata nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków. Opozycja grzmi o prawie działającym wstecz

2026-09-16 11:23, akt.2026-09-16 12:03
publikacja
2026-09-16 11:23
aktualizacja
2026-09-16 12:03
Dodaj Bankier.pl w Google

W środę w Sejmie odbyła się debata nad projektem ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków od sprzedaży paliw. Za projektem opowiedzieli się przedstawiciele klubów popierających rząd. Posłowie opozycji w większości krytykowali projekt m.in. ze względu na to, że ma on działać wstecz.

Sejmowa debata nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków. Opozycja grzmi o prawie działającym wstecz
Sejmowa debata nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków. Opozycja grzmi o prawie działającym wstecz
fot. KPRM / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Jak powiedział w trakcie sejmowej debaty wiceminister finansów Jarosław Neneman, projekt jest rozwiązaniem interwencyjnym, który ma zapewnić „bardziej sprawiedliwy podział kosztów między konsumentów, budżet państwa i koncerny paliwowe”. - Projekt nie jest nową inicjatywą, stanowi powrót do projektu z 3 lipca – dodał.

Rząd odpowiada na ruch prezydenta Nawrockiego

Ustawa z 3 lipca została przesłana przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na fakt, że nakłada podatek na zyski osiągnięte przez podmioty przed uchwaleniem ustawy. Jak wyjaśnił wiceminister w środę w Sejmie, ze względu na problemy związane z TK nie wiadomo, kiedy rozpatrzy on ustawę, a tymczasem konieczne jest szybka reakcja rządu. Dodał, że wprowadzony przez rząd program CPN, obniżający ceny paliw, „spowodował kilkumiliardowy ubytek dochodów”.

Ciężar działań ograniczających ponosi państwo, a część podmiotów sektora paliwowego ponosi dodatkowe korzyści – powiedział wiceminister.

Wyjaśnił, że podatek będzie miał charakter epizodyczny i obejmie firmy, zajmujące się sprzedażą paliw ciekłych oraz ich wytwarzaniem, a obejmie okres od 1 marca do końca grudnia tego roku. Podatek jest – według wiceministra Nenemana – tak skonstruowany, że obejmie wyłącznie „nadwyżki ponad poziom, który byłby przy normalnych warunkach”. Chodzi o to, że podatek obejmie wyłącznie marzę ustaloną na zasadach z roku ubiegłego powiększoną o 20 proc.

- Podatek pojawi się, jeśli przychody faktycznie przekroczą poziom odpowiadający ustalonej marży referencyjnej – wyjaśnił Neneman. – Stawka podatku wynosi 60 proc. podstawy opodatkowania. Nie jest to ani 60 proc. przychodu, ani 60 proc. zysku. Podatnik zachowuje zwykłą rentowność plus 20 proc., a opodatkowaniu podlega nadwyżka - dodał.

Scammingout

Neneman: Podatek od marż paliwowych ma przynieść do budżetu około 4 mld zł

Jak powiedział, zaliczki będą pobierane co miesiąc, a wpływy z podatku mają wynieść ok. 4 mld zł. - Rząd dochował należytej staranności, aby regulacja spełniała standardy legislacyjne, także pod względem zgodności z konstytucją. Ta regulacja mieście się w dopuszczalnych granicach odstępstwa od zasady niedziałania prawa wstecz – zapewnił Neneman.

W trakcie debaty w Sejmie poparcie dla projektu zadeklarowali przedstawiciele klubów i kół poselskich, należących do koalicji rządzącej.

- Głosowanie nad tą ustawę będzie testem odpowiedzialności obywatelskiej i odpowiedzialności za państwo. Tego, czy stajemy po stronie konsumentów i kierowców – powiedział poseł KO Paweł Bliźniuk. Poseł Adam Dziedzic (PSL-TD) zadeklarował poparcie swojego klubu dla projektu, mówiąc że „PSL jest i będzie za procedowaniem ustaw, które przynoszą ulgę Polkom i Polakom”.

- Jest to ustawa, która odpowiada na to, co się dzieje na rynku paliw – powiedział Dariusz Wieczorek (Lewica). Jak dodał, jego klub opowiada się za projektem ustawy i apeluje do prezydenta, aby podpisał tę ustawę.

Poparcie zadeklarowały także kluby: Centrum i Polski 2050.

Opozycja uderza w rządowy plan: Kolejny symbol kłamstwa i oszustwa

Spośród opozycji za poparciem ustawy opowiedzieli się posłowie koła Razem. Przedstawiciele pozostałych klubów i kół opozycyjnych krytykowali projekt ustawy.

- Projekt nie jest próbą rozwiązania problemu wysokich cen paliw, ale kolejną zagrywką polityczną rządu w walce z opozycją i z prezydentem. Jak można przedstawiać drugi raz ten sam projekt i oczekiwać innego rezultatu niż za pierwszym razem? – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk. Jak dodał, rząd miał czas, aby przygotować projekt, który byłby zgodny z konstytucją.

- 5,19 – ta liczba to kolejny symbol kłamstwa i oszustwa, bo kiedy KO była w opozycji, to Donald Tusk obiecał taką cenę paliwa Polakom. Drugie kłamstwo i drugie oszustwo to jest ta ustawa – powiedział Marcin Horała z klubu Rozwój Plus. Dodał, że jego klub będzie próbował „poprawić ten projekt”, choć - jak przyznał - „będzie to trudne”.

- Rząd chce walczyć z wysokimi cenami paliw, nakładając kolejny podatek na sektor paliwowy – ocenił z kolei poseł Ryszard Wilk z Konfederacji.

Sejm zdecydował o przesłaniu projektu ustawy do Komisji Finansów Publicznych. Komisja ma przedstawić sprawozdanie tak, aby drugie czytanie projektu odbyło się w czwartek. (PAP)

ms/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki