REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Frankowcy: Propozycja szefa KNF korzystna, jeśli banki potraktują ją rzetelnie

2021-02-02 15:15
publikacja
2021-02-02 15:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Propozycja szefa KNF dot. przeliczenia kredytów może być dla wielu frankowców korzystna, ale tylko jeśli banki przedstawią rzetelne porównanie obecnej umowy z propozycją ugody i umową wykonywaną po wyroku sądowym - powiedział PAP prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak.

Frankowcy: Propozycja szefa KNF korzystna, jeśli banki potraktują ją rzetelnie
Frankowcy: Propozycja szefa KNF korzystna, jeśli banki potraktują ją rzetelnie
fot. marekusz / / Shutterstock

Pod koniec 2020 roku przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski zaproponował bankom, by przedstawiły klientom atrakcyjne dla nich warunki ugód, które byłyby dla klientów banków realną alternatywą do ścieżki sądowej. Jako najbardziej spójne i mające szanse powodzenia ocenił rozwiązanie, w którym klienci banków zaczęliby się rozliczać z bankami tak, jak gdyby ich kredyty od początku były kredytami złotowymi, oprocentowanymi według odpowiedniej stopy WIBOR powiększonej o marżę.

Według Arkadiusza Szcześniaka, takie rozwiązanie jest zgodne z propozycją zgłoszoną przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu w Kancelarii Prezydenta i może być korzystne dla wielu frankowców.

"Uważaliśmy, że to powinno być rozwiązanie systemowe, dostępne dla wszystkich. W naszej ocenie propozycja szefa KNF rozwiązywałaby największy problemem kredytów frankowych, jaką jest kwestia salda, czyli kwoty kredytu, którą bank wykazuje w danym momencie jako pozostałą do spłaty" - ocenił Szcześniak. Jak opisywał, jeżeli przy kredycie np. 300 tys. zł we frankach po 10-12 latach spłacania klient ma do oddania 400 tys. zł, to przy kredycie złotówkowym suma ta byłaby znacznie niższa niż 300 tys. zł. "Ta różnica jest istotna szczególnie dla osób, które chcą sprzedać mieszkanie" - wskazał.

W jego ocenie ugoda taka jest również korzystniejsza dla banków niż czekanie na wyrok sądowy. "Jeżeli bank ma rezerwę zawiązaną na złożony pozew, to zawarcie ugody powoduje, że ta część, którą uda się wynegocjować, co zazwyczaj stanowi 30 proc. sumy, którą klient może wygrać w sądzie, to rezerwa się zwalnia. To zapewne powód, dla którego w tej chwili - z tego co wiemy - banki proponują ugody wyłącznie osobom, które wystąpiły na drogę sądową. Nie mamy na razie sygnałów dot. propozycji ugód kierowanych do osób, które nie złożyły pozwów" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

Szcześniak podkreślił, że pierwsza taka ugoda w oparciu o propozycję szefa KNF została już zawarta. Chodzi o pilotażową ugodę z frankowiczami, jaką PKO Bank Polski zawarł przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

"Bank nie podaje jednak szczegółów ze względu na zapisy ugody, więc trudno ocenić jej warunki. Tymczasem nawet drobna zmiana po przecinku w warunkach przeliczenia nowej marży powoduje bardzo istotne zmiany w saldzie kredytu, nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Doradzam każdemu bardzo spokojne przeliczenie skutków propozycji i weryfikację, czy nowe warunki kredytu są porównywalne z realnym kredytem złotówkowym z tego okresu" - powiedział.

Wskazał, że klienci banków, którzy już wystąpili na drogę sądową, przeważnie ponieśli jakieś, nierzadko wysokie koszty z tym związane, więc muszą wziąć też ten element pod uwagę. "Muszą porównać, co mogą wygrać, z tym co proponuje bank. Jednocześnie trzeba pamiętać, że ugoda jest pewna, a postępowanie przed sądem - nie. Choć ok. 90 proc. osób wygrywa, to zdarzają się i przegrane" - zauważył prezes stowarzyszenia frankowiczów.

Szcześniak odniósł się także do sygnałów, że banki chciałyby, aby zawarte ugody były niewzruszalne. Z informacji otrzymanych przez PAP Biznes od banków wynika, że uważają one podobne ugody za dobre rozwiązanie, o ile ostatecznie uregulują rozliczenia z tytułu frankowych umów kredytów mieszkaniowych, a proces ten zostanie wsparty przez instytucje publiczne.

"Wydaje się, że jest to warunek do zaakceptowania, o ile klienci byliby bardzo dokładnie, w przejrzysty i zrozumiały sposób poinformowani o skutkach ekonomicznych tej ugody. I nie chodzi tutaj o wyliczenia na 15 stronach, czego przeciętny Kowalski nie zrozumie, ale porównanie nowych warunków z kontynuowaniem umowy na dotychczasowych zasadach, a także porównanie z wykonywaniem umowy po ewentualnym wyroku sądowym" - ocenił. Dodał, że z orzecznictwa unijnego wynika, że jeśli informacje będą klarowne i przystępnie przedstawione, to klientom będzie bardzo trudno te ugody podważać. "Natomiast, jeżeli te informacje znowu będą ukryte - w podobnym stylu jak to było przy zawieraniu umów o kredyty frankowe - to pewnie znajdą się prawnicy, którzy będą je podważać" - przestrzegał.

Szcześniak wskazał też, że jak na razie frankowicze, którzy nie zdecydowali się na drogę sądową, są zmuszeni czekać na ruch ze strony banków. "Robiliśmy akcje, by to kredytobiorcy wychodzili z propozycjami ugody, ale banki nie chciały ich podjąć. Raczej ze strony zarządów idą odgórne decyzje, na jakich warunkach mogą być ugody" - powiedział.

"Oczekiwalibyśmy, żeby podobne propozycje ugód były wystosowane do wszystkich, nie tylko procesujących się" - podkreślił.

Według informacji przesłanych przez banki PAP Biznes, banki analizują propozycję przewodniczącego KNF dotyczącą zawierania ugód z frankowiczami. Zdaniem PKO Banku Polskiego, który ma ma największy portfel kredytów mieszkaniowych w CHF, dobrowolne ugody wydają się dobrym rozwiązaniem, o ile będą one miały charakter ostateczny dla uregulowania rozliczeń z tytułu frankowych umów kredytów mieszkaniowych i zakończą spór pomiędzy bankami i ich klientami.

W zeszłym tygodniu PKO BP poinformował, że zawarł przed Sądem Okręgowym w Warszawie pierwszą, pilotażową ugodę z frankowiczami, zgodną z propozycją przewodniczącego KNF. Jak poinformowała PAP rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie Sylwia Urbańska, postępowanie, które dotyczyło umowy kredytowej zostało zakończone. "Strony, czyli PKO BP oraz osoby fizyczne, zawarły ugodę, przy czym zastrzegły, że nie będą ujawniać innym osobom informacji na temat jej szczegółów" - wskazała. Dodała, że w związku z zawarciem ugody sąd zdecydował o umorzeniu postępowania.

Z kolei, inny duży pożyczkodawca kredytów we frankach - Bank Millennium poinformował, że szczegółowo analizuje propozycję przewodniczącego KNF i jej możliwy wpływ na sektor oraz bezpośrednio na bank. "Dopiero po poznaniu ostatecznego kształtu tej koncepcji będzie możliwa szersza ocena tego wpływu" - podał bank, zaznaczając, że zainteresowanie zawieraniem ugód w sytuacji wejścia w życie propozycji KNF mogłoby znacząco wzrosnąć, gdyby zaangażowane w ten proces instytucje (rząd, inni regulatorzy, organy prawne) publicznie wsparły to rozwiązanie.

Także Getin Noble Bank poinformował PAP Biznes, że uczestniczy w konsultacjach dot. ugód w ramach Związku Banków Polskich, ocenił jednak, że jest wcześnie, aby przedstawiać jakiekolwiek szczegóły w tej sprawie. Getin podał również, że do tej pory zawierał indywidualne porozumienia z klientami, ale działania te nie miały charakteru "portfelowego".

Jeśli chodzi o ING Bank Śląski, to zadeklarował on, iż prowadzi analizy dotyczące propozycji przewodniczącego KNF związanej z kredytami frankowymi i prace te obejmują również "intensywne" rozmowy z innymi uczestnikami rynku i regulatorami. BNP Paribas Bank Polska podał natomiast, że propozycje KNF rozważa, ale żadne decyzje w tej sprawie w banku nie zapadły. (PAP)

autor: Małgorzata Werner-Woś

mww/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (15)

dodaj komentarz
sebastianz1
Uwaga!!! Przy przewalutowaniu wg propozycji KNF trzeba będzie bardzo dokładnie przyjrzeć się mechanizmowi ustalania wysokości raty w części kapitałowej i odsetkowej. Banki będą w bardzo niejasny sposób próbowały przemycić jak najwyższe odsetki kosztem kapitału tak, aby pozostało jak najwięcej do spłaty. Ci co mają kredyty, zerknijcie Uwaga!!! Przy przewalutowaniu wg propozycji KNF trzeba będzie bardzo dokładnie przyjrzeć się mechanizmowi ustalania wysokości raty w części kapitałowej i odsetkowej. Banki będą w bardzo niejasny sposób próbowały przemycić jak najwyższe odsetki kosztem kapitału tak, aby pozostało jak najwięcej do spłaty. Ci co mają kredyty, zerknijcie sobie proszę w wasze harmonogramy i odpowiedzcie dlaczego na początku kredytu (kilka pierwszych lat) spłacacie głównie odsetki, a nie kapitał? Dlaczego tak jest? A bo tak. Bo bank tak sobie to uznaniowo przyjął. Nie wynika to zupełnie z żadnych przepisów, regulacji itp. Jest to typowe 'widzimisię' banku. Równie dobrze mogłoby być odwrotnie: najpierw kapitał a później odsetki, albo 50/50 przez cały czas. Ale nie. Przy konwersji na PLN uważajcie, bo bank tę zasadę (najpierw odsetki) nagnie do granic możliwości tak, aby wyszło, że wy kredytu prawie nie spłaciliście, tylko same odsetki. Po przeliczeniu okaże się, że kapitału do spłaty pozostało może z 30% mniej niż przy CHF. I tak was zrobią w białych rękawiczkach.
marxs
za przewalutowanie frankowych kredytów zapłacą podatnicy oraz ci co maja inne kredyty i depozyty w bankach bo zostaną podwyższone raty innych kredytów obniżone zostanie i tak tragiczne oprocentowanie depozytów do tego większe opłaty bankowe a z powodu niższych wpływów podatkowych od banków rząd podniesie np. opodatkowanie paliw,opłaty za przewalutowanie frankowych kredytów zapłacą podatnicy oraz ci co maja inne kredyty i depozyty w bankach bo zostaną podwyższone raty innych kredytów obniżone zostanie i tak tragiczne oprocentowanie depozytów do tego większe opłaty bankowe a z powodu niższych wpływów podatkowych od banków rząd podniesie np. opodatkowanie paliw,opłaty za prąd elektryczny być może wprowadzi jakąś formę katastru itp. przyjemności reasumując za uwolnienie frankowych cwaniaczków i cwaniar od frankowych kredytów zapłacisz TY i TWOJA rodzina a nie prezesi banków i same banki
marxs
ponizej artykuł który w 100 % potwierdza to co napisałem
"Zysk netto Santander Bank Polska w czwartym kwartale 2020 roku spadł do 81,5 mln zł z 507 mln zł rok wcześniej - poinformował bank we wstępnych, niezaudytowanych danych. Zysk banku był o 45,1 proc. niższy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że wyniesie
ponizej artykuł który w 100 % potwierdza to co napisałem
"Zysk netto Santander Bank Polska w czwartym kwartale 2020 roku spadł do 81,5 mln zł z 507 mln zł rok wcześniej - poinformował bank we wstępnych, niezaudytowanych danych. Zysk banku był o 45,1 proc. niższy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że wyniesie on 148,6 mln zł."-bankier.pl

Zysk netto spadł do 81,5 mln zł z 507 mln czyli krótko mówiąc katastrofa
franek_bez_franka
W swoje opinii napisałeś, że największym wygranym do tej pory był bank nie obywatel. To prawda. Banki w swojej narracji napisały, że ich zyski zastaną mogą uszczuplone, nawet o ponad 100 miliardów. Co to znaczy – ano o tyle jesteśmy biedniejsi i o tyle jest bogatszy „Rockeffeler”. W myśl zasady „ pieniądz robi pieniądz” gdyby „Frankowicz” W swoje opinii napisałeś, że największym wygranym do tej pory był bank nie obywatel. To prawda. Banki w swojej narracji napisały, że ich zyski zastaną mogą uszczuplone, nawet o ponad 100 miliardów. Co to znaczy – ano o tyle jesteśmy biedniejsi i o tyle jest bogatszy „Rockeffeler”. W myśl zasady „ pieniądz robi pieniądz” gdyby „Frankowicz” miał mniejszą ratę o 300 wykorzystał by to na rynku usług lub produkcji, no chyba że wytapetuje ściany. Lepsze od „Frankowca” 300 w kieszeni krawca niż 10 zł podniesiona opłata bankowa (zawsze można zmienić bank). Krawiec da stolarzowi, stolarz rolnikowi itd. Podatki płyną od każdego. A tych w kieszeni byłoby wspomniane już 100 miliardów.
marxs odpowiada franek_bez_franka
" gdyby „Frankowicz” miał mniejszą ratę o 300 wykorzystał by to na rynku usług lub produkcji"-po prostu kłamiesz bo tak jak napisałem powyżej inni by mieli mniej o te 300 zł z powodu większych podatków i kosztów bankowych na takie rozumowanie jest też bardzo podatny PISowski nierząd który stoi już pod ścianą z konsumpcją " gdyby „Frankowicz” miał mniejszą ratę o 300 wykorzystał by to na rynku usług lub produkcji"-po prostu kłamiesz bo tak jak napisałem powyżej inni by mieli mniej o te 300 zł z powodu większych podatków i kosztów bankowych na takie rozumowanie jest też bardzo podatny PISowski nierząd który stoi już pod ścianą z konsumpcją (i nie tylko z nią) liczy że mniejsze raty spowodują wzrost konsumpcji i sprzedaży u frankowych kredytobiorców i to jest prawda tylko jest też druga prawda że spowodują mniejszą konsumpcje u pozostałych i to nie o te 300 zł tylko dużo większą bo po drodze duża część kasy zniknie
franek_bez_franka odpowiada marxs
Normalnie katastrofa bo mniej wyciągneli z cudzej kieszeni. Fabryki robienia pieniędzy z niczego. Katastrofa.
franek_bez_franka odpowiada marxs
Oj daleko mi do pisdzielców i popaprańców. Wybór: 100 miliardów od franka na rynku (z tego podatki od handlu i sług) czy podatek bankowy od tego aktywa dla państwa w wysokości połowy 1%.
romli
Gdyby tak frank nie umocniłby się, tylko osłabiłby się np. do 1 PLN, ciekawe ile frankowiczów zgodziło by się dopłacić różnicę pomiędzy tym co spłacili, a tym co musieliby spłacić jakby braki kredyt w PLN.
ravauw
Banki pierwsze wyciagnelyby rece. Nie ma takiej gry na rynku, w ktorej banki cokolwiek traca, zawsze traci klient.
annat
Czy możemy prosić personalia tych zachwyconych bezfrankowiczów? tak dla rzetelności dziennikarskiej może by było warto?

Banki kolejny raz grają na czas, wszak mają swojego premiera i przychylny rząd. Na NIEJAWNYM posiedzeniu SN i jego NIEZAWIŚLI sędziowie klepną co trzeba a potem kolejnych pięć lat spokoju na odkręcaniu tego
Czy możemy prosić personalia tych zachwyconych bezfrankowiczów? tak dla rzetelności dziennikarskiej może by było warto?

Banki kolejny raz grają na czas, wszak mają swojego premiera i przychylny rząd. Na NIEJAWNYM posiedzeniu SN i jego NIEZAWIŚLI sędziowie klepną co trzeba a potem kolejnych pięć lat spokoju na odkręcaniu tego wszystkiego w TSUE.

Trzeba strasznie wiele zmienić aby wszystko zostało po staremu - Ludzie idźcie do sądów!

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki