Aron Orban, brat byłego premiera Węgier Viktora Orbana, skontaktował się w marcu z mieszkającym w Austrii biznesmenem, by dowiedzieć się, czy austriackie władze mogłyby przejąć przejeżdżający przez ten kraj konwój ukraińskiego banku - podał portal 444, powołując się na ich korespondencję.


Młodszy brat byłego szefa rządu skontaktował się 26 marca z mieszkającym w Austrii węgierskim przedsiębiorcą, pytając go, czy nadal angażuje się w politykę. Jego rozmówca startował w przeszłości z listy Austriackiej Partii Ludowej (OeVP) w wyborach samorządowych w Grazu.
Po uzyskaniu pozytywnej odpowiedzi Orban zapytał, czy możliwe jest „przechwycenie” ukraińskiego konwoju. Przedsiębiorca odrzucił propozycję. W rozmowie z 444 ocenił, że brat byłego premiera to „dość naiwny człowiek”, który jest „wykorzystywany przez pewne grupy interesu”.
Rozmowę przeprowadzono krótko przed węgierskimi wyborami parlaQmentarnymi z 12 kwietnia i niedługo po zatrzymaniu na Węgrzech ukraińskiego konwoju banku państwowego przewożącego pieniądze z Austrii na Ukrainę.
Na początku marca węgierskie służby zatrzymały dwa pojazdy należące do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku wraz z siedmioma jego pracownikami. Wszystkie przewożone środki - 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kg złota — skonfiskowano.
Węgry zwróciły Ukrainie całą zajętą sumę na początku maja - po wyborach parlamentarnych wygranych przez Tiszę obecnego premiera Petera Magyara, ale jeszcze przed jego zaprzysiężeniem na nowego szefa rządu. 17 czerwca Magyar ogłosił, że Węgry wszczynają wewnętrzne postępowanie mające wyjaśnić decyzje organów państwowych w sprawie ukraińskiego konwoju.

We wtorek były szef węgierskiej Centralnej Prokuratury Śledczej (KNYF) Pal Furcht oświadczył, że Viktor Orban osobiście wydał polecenie zatrzymania w marcu konwoju ukraińskiego banku.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kar/





























































