REKLAMA

Frankowe ugody – „wskaźniki sukcesu” rozczarowują

Michał Kisiel2022-05-13 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-05-13 06:00
Frankowe ugody – „wskaźniki sukcesu” rozczarowują
Frankowe ugody – „wskaźniki sukcesu” rozczarowują
fot. marekusz / / Shutterstock

Niewielka część negocjacji dotyczących kredytów „frankowych” kończy się przyjęciem propozycji przez klienta, wynika z danych publikowanych przez banki. Rosnące stopy procentowe mogą okazać się czynnikiem, który zniechęci do udziału w programach uruchomionych przez banki.

Gdy pierwsze z „frankowych” banków rozpoczynały proponowanie ugód kredytobiorcom, złotowe hipoteki były oprocentowane najniżej w historii tego rynku. Mogło się wydawać, że program, którego założenia przedstawił wiosną 2021 r. przewodniczący KNF ma szansę na chociaż umiarkowany sukces. Większość kredytodawców zwlekała jednak wówczas z decyzją.

Początek serii podwyżek stóp procentowych jesienią 2021 r. zwiastował nową erę rosnących kosztów obsługi złotowych kredytów hipotecznych. Wielu obserwatorów rynku przewidywało, że będzie to czynnik, który skłoni kredytobiorców „frankowych” do wstrzymania się z decyzjami, a program ugód à la KNF okaże się niewypałem. Sięgnęliśmy do ostatnich raportów kwartalnych giełdowych banków, w poszukiwaniu danych, które pozwoliłyby sprawdzić tę tezę.

Pionierzy ugód z lepszymi wskaźnikami

Pierwszą instytucją, która zaproponowała kredytobiorcom opcję przejścia na kredyt złotowy z ponownym przeliczeniem zapłaconych wcześniej rat był PKO Bank Polski. Jest to również bank, który przewodzi pod względem „wskaźnika sukcesu”, szacowanego jako relacja pozytywnie zakończonych mediacji do liczby złożonych wniosków. Na 23 lutego 2022 r. w tej instytucji złożono niemal 23 tys. wniosków, a 11 tys. mediacji zakończyło się pozytywnie (47 proc.).

Drugim w kolejności bankiem angażującym się w program był ING Bank Śląski, którego portfel kredytów hipotecznych bazujących na franku jest niewielki. „Od momentu uruchomienia programu ugód do końca 1 kwartału 2022 roku klienci złożyli 834 wnioski o ugodę, a Bank zawarł 245 ugód w ramach programu” – czytamy w raporcie instytucji, której wskaźnik sukcesu wynosi ok. 29 proc.

BNP Paribas Bank na koniec kwietnia 2022 r. przedstawił indywidualne propozycje ugód 3064 klientom. Łącznie zaakceptowano 625 propozycji negocjacji, co przekłada się na wskaźnik na poziomie nieco ponad 20 proc.

Pod koniec 2021 r. program pilotażowy ugód rozpoczął mBank. Ofertę skierowano do 1278 kredytobiorców, a pierwsza faza testów zakończyła się w I kwartale 2022 r. z wynikiem około 8 proc. zawartych ugód, informował bank w informacji prasowej.

Część banków nie informuje o efektach

Zainteresowania propozycjami ugód nie można ocenić na podstawie danych, które publikują niektóre z banków. Bank Ochrony Środowiska rozpoczął program 31 stycznia 2022 roku. „Do końca I kwartału 2022 roku do Banku wpłynęło 443 wniosków o ugody dotyczących walutowych kredytów hipotecznych. Saldo do spłaty tych kredytów wyniosło 79,1 mln zł” – informuje instytucja w raporcie kwartalnym.

Bank Millennium proponuje ugody „na własnych warunkach”. „W efekcie tych negocjacji oraz pozostałych naturalnych czynników, liczba aktywnych walutowych kredytów hipotecznych zmniejszyła się od początku bieżącego roku do końca marca 2022 r. o prawie 2 700 (w całym roku 2021: prawie 10 300 umów, 2020: prawie 3 600 umów) w porównaniu do ponad 47 600 aktywnych umów kredytowych na koniec 2021 r. Podczas gdy na początku roku, liczba dobrowolnych ugód zmniejszyła się zauważalnie z powodu niekorzystnych trendów na kursach walutowych oraz wyższych stopach procentowych w PLN, potwierdzenie i korekty w ofercie Banku przyniosły znaczący przyrost pomyślnie zakończonych negocjacji. W rezultacie, podobnie jak w ostatnich kwartałach, spadek liczby aktywnych umów walutowych kredytów hipotecznych był większy niż napływ nowych indywidualnych pozwów sądowych przeciwko Bankowi” – czytamy w raporcie kredytodawcy.

W fazie testów pozostaje Santander Bank, który informuje akcjonariuszy, że „kontynuuje testy zawierania tego rodzaju ugód na kolejnych grupach klientów, równocześnie prowadząc testy rozwiązań ugodowych na warunkach własnych Banku. Na ten moment, ze względu na wciąż dużą niepewność prawną oraz w zmieniającym się otoczeniu ekonomicznym, wynikającym ze wzrostu poziomu stóp procentowych, Bank widzi konieczność kontynuowania testów”.

Co może zniechęcać do ugód? – okiem prawnika

„Obserwujemy, wśród naszych Klientów, że pierwsze starcie z bankiem podczas mediacji połączone z otrzymaniem informacji, że warunki potencjalnej ugody są z góry narzucone przez bank i nie ma możliwości ich negocjacji, powoduje że konsument może czuć się po raz drugi oszukany. Jeżeli nasz Klient dostaje z góry narzuconą propozycję od banku i nie ma możliwości żadnej negocjacji, to z punktu widzenia kredytobiorcy nie jest to żadna ugoda. Ugoda to bowiem czynienie sobie wzajemnych ustępstw podczas rozmów ugodowych, a w takiej sytuacji, jak opisano powyżej, nie ma żadnych ustępstw i są sztywne reguły, zaś negocjator ze strony banku ma tak naprawdę związane ręce. Po takiej ‘mediacji’ wiele osób decyduje się na drogę postępowania sądowego, gdzie może uzyskać dużo większe korzyści” – mówi Andrzej Zarzecki, prawnik z Kancelarii Prosperitas.

„Z analiz naszej Kancelarii wynika, że zawarcie ugody na warunkach narzuconych przez banki może być w korzystne tylko dla osób, które zaciągnęły kredyt po niskim kursie franka szwajcarskiego oraz na krótki okres czasu tj. 15-20 lat, a nadto dla osób, które chcą jak najszybciej zakończyć sprawę. Takich kredytów i kredytobiorców jest jednak bardzo mało. W większości przypadków kredyty naszych Klientów zawierano na okres 30-35 lat, a w takim wypadku zawarcie ugody jest mało korzystne bądź po prostu niekorzystne. W przypadku podpisania ugody najczęściej dochodzi do redukcji salda bieżącego zadłużenia oraz konwersji długu wyrażonego w CHF na kredyt złotowy oprocentowany o stawkę WIBOR + marża banku. W przypadku, gdy kurs początkowego przeliczenia wypłaconych środków był stosunkowo wysoki może okazać się, że po zawarciu ugody saldo zadłużenia w złotych polskich będzie wyższe niż po przeliczeniu franków szwajcarskich na złote w obecnym kredycie. Nadto, przejście w obecnym momencie na kredyt złotowy oprocentowany WIBOR-em to bardzo ryzykowna decyzja, może okazać się bowiem, że pomimo obniżenia salda zadłużenia kredytobiorca w toku wykonywania umowy zapłaci więcej niż w nieszczęsnym kredycie frankowym” – kontynuuje Andrzej Zarzecki.

„Banki w dalszym ciągu liczą na to, że nie wszyscy »frankowicze« złożą swoje powództwa do sądu. W przypadku, gdy bank pozwany jest przez 10-20 % swoich kredytobiorców, to wciąż dla niego bardziej opłacalne jest sądzenie się niż zaproponowanie systemowego rozwiązania dla wszystkich swoich Klientów. Warto zwrócić jednak uwagę, że banki okresowo zmieniają swoje strategie. Obecnie nie wszystkie z nich wyrażają chęć godzenia się z Klientami, ale za niedługo prowadzenie spraw sądowych może być dla nich całkowicie nieopłacalne. Widzimy, że w sprawach, w których rok temu nie było możliwości zawarcia ugody, banki powoli wychodzą z propozycjami ugodowymi, co prawda mało korzystnymi, ale jednak. Jest też część banków, które nie dopuszczają możliwości zawarcia ugody i twardo obstają na stanowisku, że godzić się nie będą.

Obserwujemy również, iż w przypadku zaawansowanych procesów sądowych, w których postępowanie dowodowe wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo wygranej naszych Klientów, składane są przez banki propozycje ugodowe korzystniejsze, niż te oferowane wyjściowo” – wskazuje Andrzej Zarzecki.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Komentarze (19)

dodaj komentarz
trollmaster
Nic dziwnego, przy takich propozycjach.
Marżę proponowanego kr. złotowego określa tabelka KNF, która ma stawki dla każdego miesiąca od chyba 2000 r. Decyduje moment podpisania umowy. Ciekawe, że te stawki to różnica miedzy WIBOR a oprocentowaniem wkładów (???). Stąd mnie proponowano 3,15% podczas gdy 3 mies. wcześniej w tabelce
Nic dziwnego, przy takich propozycjach.
Marżę proponowanego kr. złotowego określa tabelka KNF, która ma stawki dla każdego miesiąca od chyba 2000 r. Decyduje moment podpisania umowy. Ciekawe, że te stawki to różnica miedzy WIBOR a oprocentowaniem wkładów (???). Stąd mnie proponowano 3,15% podczas gdy 3 mies. wcześniej w tabelce jest 2,2%? Marże banków w tym czasie nie zmieniały się o 50% z miesiąca na miesiąc. Kolejny przekręt.
Dalej - ciekawy jest mechanizm przeliczania. Każdy miesiąc oddzielnie, pełna kwota raty frankowej w złotówce najpierw spłaca część odsetkową hipotetycznego kredytu złotowego, a później część kapitałową. jeśli brakuje - niespłacona część kr. złotowego (kapitał i ew. odsetki) - powiększa kapitał do spłaty! jest to mechanizm znany z pko-wskiego kredytu Alicja, uwalonego ostatecznie przez sądy. Tego oczywiście nie dowiecie się z banku, już nie podają tych informacji o mechanizmie przeliczenia, ale mam kolegów, którzy zaraz na początku załapali się na ugody i wtedy jeszcze dostawali takie szczegółowe wyliczenia dla każdej raty.
Efekt? Biorąc 210 tys. zł kredytu we franku w 2009 r i spłacając do tej pory łącznie ok. 120-130 tys. zł, wg banku nie spłaciłem nawet odsetek, bo propozycja którą dostałem, opiewa na prawie 260 tys zł. zadłużenia po ewentualnej zamianie kredytu na złotowy. Taka to wspaniała mediacja.
kaczdzonjar
moja sprawa CHF jest w sądzie - ponieważ spłaciłem już prawie 80% kredytu ( w PLN) sąd zabezpieczył moje powództwo i nie płace rat do zakończenia sprawy. Wygrana - czy będzie? - nie licze na unieważnienie umowy, ale kto wie co uda się w sądzie wyjaśnić i wygrać - z pewnością więcej niż wspomniana "ugoda"
olmert
Nikt o zdrowych zmysłach nie bierze kredytu w oparciu o kurs obcej waluty Amen.
trollmaster odpowiada olmert
pierdu pierdu, kolejny mundry po fakcie.
zresztą jak na razie, i tak wolę moje franki :).
olmert odpowiada trollmaster
Przed faktem nawet próbowałem kilku leszczom odradzać, ale tylko pukali się w czoło twierdząc, że branie takich kredytów to super myk.
trollmaster odpowiada olmert
kredyty nie są dla biedaków.

ciągle mam niską ratę, niższą niż w zł.
Glapa wam właśnie pokazał i jeszcze pokaże, czym się kończy branie kredytów w zł.

A inflacja dewaluuje ten kredyt szybciej niż frank się umacnia.
obecnie to może 30-40% warte tego, ile w 2010.

poczekam jeszcze trochę i jak inflacja zdołuje
kredyty nie są dla biedaków.

ciągle mam niską ratę, niższą niż w zł.
Glapa wam właśnie pokazał i jeszcze pokaże, czym się kończy branie kredytów w zł.

A inflacja dewaluuje ten kredyt szybciej niż frank się umacnia.
obecnie to może 30-40% warte tego, ile w 2010.

poczekam jeszcze trochę i jak inflacja zdołuje tern kredyt do 10% siły nabywczej i wtedy może łaskawie go spłacę w całości.

Leszczu.
olmert odpowiada trollmaster
Jeśli rzeczy miałbyś niższą ratę niż miałbyś na normalnym kredycie, to byś tu nie płakał - żałosne trollmasterzenie!
my_kroolik
Biedaku, nie wiedziałeś że ceny walut się zmieniają. Oszukali cię! Myślałeś, że Szwajcaria ma w Konstytucji wpisane, że Frank nie może kosztować więcej niż 2,5 zł, a tu taki zonk.
trollmaster odpowiada olmert
pokazuję tylko mechanizmy, które dalej są w użyciu.

komentarze nieudaczników mało mnie interesują.

EOT.
zzibi2
tak działa matematyka, jeśli nie spłaciłeś części kapitałowej czy odsetkowej to staje się ona długiem to chyba logiczne. trzeba było brać w złotówkach i w postaci w złotówkach, albo jak wziąłeś CHF to płać w CHF.
Co do marży to bywały miesiące, że marża mocno skakała w momentach niepewności - jak np po upadku
tak działa matematyka, jeśli nie spłaciłeś części kapitałowej czy odsetkowej to staje się ona długiem to chyba logiczne. trzeba było brać w złotówkach i w postaci w złotówkach, albo jak wziąłeś CHF to płać w CHF.
Co do marży to bywały miesiące, że marża mocno skakała w momentach niepewności - jak np po upadku Lehman'a

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki