Rząd stara się dyskretnie i profesjonalnie monitorować sytuację b. wiceszefa MS Marcina Romanowskiego, który ma przebywać w Naddniestrzu - zapewnił w środę premier Donald Tusk. Dodał, że sytuacja nie jest prosta, ale nie jest wykluczone, że znajdzie się sposób na sprowadzenie Romanowskiego do Polski.


We wtorek premier przekazał, że służby innych państw z regionu, z którymi współpracuje Polska, potwierdziły informacje, że poseł PiS Marcin Romanowski znajduje się na 99 proc. w Naddniestrzu - separatystycznym regionie Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ub. wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.
Podczas środowej konferencji prasowej Tusk był dopytywany, jak Polska zamierza sprowadzić do kraju Romanowskiego oraz czy jest to w ogóle możliwie. Premier powiedział, że rząd „stara się monitorować sytuację, jeśli chodzi o pana Romanowskiego, ale sprawa nie jest prosta”.
Podkreślił specyficzny status Naddniestrza i tego „kto tam rządzi, kto kontroluje sytuację”.
- To jest formalnie część Mołdawii, ale wiemy, kto tam de facto rozdaje karty, a więc w jakimś sensie wiemy, że tak jak powiedziałem (we wtorek), prawie na 100 proc., że w tej części Mołdawii, która jest właściwie pod kontrolą rosyjską, ochronę znalazł właśnie pan Romanowski. Staramy się dyskretnie i naprawdę profesjonalnie sytuację monitorować i niewykluczone, że znajdziemy sposób (na sprowadzenie Romanowskiego do Polski - PAP) - powiedział Tusk.

Dziennikarze dopytywali też Tuska o zapowiedź mec. Bartosza Lewandowskiego, który we wtorek napisał na platformie X, że złoży do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o przesłuchanie szefa rządu w związku ze złożonym przez Romanowskiego wnioskiem o wydanie mu listu żelaznego, a także w związku o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Romanowskiego.
Na pytanie, czy jest gotowy stawić się na takie przesłuchanie, Tusk powiedział, że „jest obywatelem bardzo lojalnym wobec własnego państwa” i zawsze stawia się, gdy otrzymuje wezwanie w charakterze świadka w różnych sprawach. - Jeśli mogę w czymś pomóc sądowi, to w ogóle nie mam z tym problemu - podkreślił.
Odnosząc się do mec. Lewandowskiego, premier powiedział, że „ten znany adwokat na pewno ma dużo do powiedzenia o Naddniestrzu i rosyjskiej kontroli”. - Nie dziwi mnie, że akurat taka ekipa zebrała się razem i że finałem tego jest Naddniestrze. To bardzo mi pasuje do profilu wszystkich zaangażowanych w tę paskudną sprawę - powiedział premier.
Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim – na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), ponieważ służby nie mogły go znaleźć.
Za b. wiceszefem MS wydano też list gończy. 19 grudnia 2024 r. okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca br., Węgry cofnęły mu status uchodźcy oraz unieważniły jego dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech w maju br. media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego. (PAP)
kos/ mro/

























































