REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Euforia na Wall Street. Dow Jones powyżej 21.000 punktów

2017-03-01 22:01
publikacja
2017-03-01 22:01

Na Wall Street zapanowało kompletne szaleństwo. Indeksy mocno „rozciągnięte” po forsownych wzrostach w środę poszły mocno w górę, w wielkim stylu ustanawiając nowe rekordy wszech czasów.

Euforia na Wall Street. Dow Jones powyżej 21.000 punktów
Euforia na Wall Street. Dow Jones powyżej 21.000 punktów
fot. /Brendan McDermid / / FORUM

Dow Jones potrzebował zaledwie 24 sesji, aby zyskać kolejne tysiąc punktów po tym, jak 25 stycznia po raz pierwszy w dziejach był notowany powyżej 20 000 pkt. W środę DJIA zyskał 303 pkt, osiągając niebotyczny poziom 21 115,55 pkt. Poprzednim razem Dow Jones tak szybko zyskał kolejny tysiąc punktów wiosną 1999 roku, na kilka miesięcy przed pęknięciem bańki internetowej.

S&P 500 po zwyżce o 1,37% w trakcie sesji pierwszy raz w historii pokonał barierę 2400 punktów. Zwyżkujący o 1,35% Nasdaq nie był gorszy i także ustanowił rekord wszech czasów.

Co tak rozochociło inwestorów, że panicznie kupowali mocno przewartościowane akcje na ekstremalnie wykupionym rynku? Trudno to jednoznacznie określić, ale zapewne skumulowało się kilka czynników na raz. Co zabawne, każdy z nich z osobna mógł być równie dobrze interpretowany jako sygnał do sprzedaży akcji.

Po pierwsze, mówiono, że rynek dobrze przyjął wczorajsze wystąpienie Donalda Trumpa. Co prawda konkretów było jak na lekarstwo, ale komentatorzy zwracali uwagę, że Trump wypadł bardzo „prezydencko”, unikając ostrych lub kontrowersyjnych sformułowań. I znów obiecał biznesowi „potężną” obniżkę podatków i bilion dolarów wydatków infrastrukturalnych. Czyli kompletnie nic nowego, czego nie mówiłby podczas kampanii wyborczej.

Wakacje na giełdzie

Po drugie, inwestorów z Wall Street paradoksalnie ucieszyły spekulacje na temat marcowej podwyżki stóp procentowych. Rynek wycenia szanse podwyżki już na ok 80%, choć jeszcze tydzień temu było to niespełna 30%. Wzrost kosztu kredytu to zazwyczaj zła wiadomość dla posiadaczy akcji – droższy kredyt zazwyczaj oznacza niższe zyski spółek, słabszy popyt konsumencki i w obecnych czasach także mniej lewarowanych buybacków i przejęć. Czyli generalnie niższe wyceny akcji. Ale tym razem pojawiła się narracja, że to przecież dobrze, że Fed chce podnieść stopy, bo to ponoć sygnał, że gospodarka jest w dobrym stanie. Przyznam, że dawno nie słyszałem większej bzdury w komentarzach rynkowych.

Po trzecie, pojawiły się niezłe dane z amerykańskiej gospodarki. Indeks ISM obrazujący koniunkturę w przemyśle osiągnął rzadko spotykany poziom 57,7 pkt. (wobec 56 pkt. w styczniu i oczekiwanych przez rynek 56 pkt.), co było najwyższym odczytem od listopada 2014 roku. Tyle że sygnałem kupna akcji są raczej bardzo niskie wskazania ISM, choć odczyty rekordowo wysokie niekoniecznie przemawiają za sprzedażą akcji.

Solidnie zaprezentowały się też statystyki dochodów i wydatków Amerykanów, którym jednak towarzyszyła najwyższa od 5 lat tzw. inflacja PCE (Personal Consumption Expenditure, czyli wskaźnik mierzący wzrost cen w wydatkach gospodarstw domowych). Ten ulubiony wskaźnik inflacyjny Rezerwy Federalnej sięgnął 1,9%, przy oficjalnym celu inflacyjnym ustalonym na poziomie 2%.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~ARCADIO
,,A w USA giełda wchodzi w fazę euforii.
W IPO Snapchata wystąpiła 10x nadsubskrybcja.
A teraz uwaga ! Sprzedawano akcje BEZ PRAWA GŁOSU. Spółka nie płaci dywidendy i nie wie czy kiedykolwiek będzie płacić, jedzie na rosnących z roku na rok stratach i nie wie czy kiedykolwiek osiągnie zyskowność - przynajmniej są szczerzy :
,,A w USA giełda wchodzi w fazę euforii.
W IPO Snapchata wystąpiła 10x nadsubskrybcja.
A teraz uwaga ! Sprzedawano akcje BEZ PRAWA GŁOSU. Spółka nie płaci dywidendy i nie wie czy kiedykolwiek będzie płacić, jedzie na rosnących z roku na rok stratach i nie wie czy kiedykolwiek osiągnie zyskowność - przynajmniej są szczerzy :)
Może niedługo doczekamy czasów, że IPO będzie polegać po prostu na przelewie pieniędzy z konta głupca, przepraszam kupca, na konto właściciela. A akcje ? Jakie akcje ? Po co to komu ?
Smutne jest tylko to, że polska giełda dołącza do hossy dopiero w chwili, gdy w USA rozpoczyna się ostatnia faza, a jak tam nastąpi krach, to nasza poleci jak niedźwiedź z okna.
~Piotr
Czepiliście się tego Trumpa i od dnia gdy został wybrany na prezydenta przepowiadacie krach na giełdzie, kryzys gospodarczy w USA i co jeszcze? Koniec świata? Skoro człowiek jest w biznesie dorobił się miliardów to bądź co bądź wierzę bardziej w jego spekulacje niż takiego tam Kolanego czy Kuczyńskiego. Ci panowie rzadko coś na temat Czepiliście się tego Trumpa i od dnia gdy został wybrany na prezydenta przepowiadacie krach na giełdzie, kryzys gospodarczy w USA i co jeszcze? Koniec świata? Skoro człowiek jest w biznesie dorobił się miliardów to bądź co bądź wierzę bardziej w jego spekulacje niż takiego tam Kolanego czy Kuczyńskiego. Ci panowie rzadko coś na temat powiedzą jeszcze rzadziej przepowiedzą. Ja wam mówię że przed 22.500pkt. żadnej głębszej korekty na DJI nie będzie i co mi zrobicie? Ktoś ma ochotę się założyć? Pozdrawiam kumatych.
~KIMDZONGTUSK
Jakby wygrała Clinton też by były wzrosty w USA ; banksterka obstawiła i jednego i drugiego a plebs myślał, że jest wybór i będzie inaczej :-)))różnica między Clinton a Trumpem jak u nas między PiS i PO , czyli żadna. Różnią się formą ale nie treścią
~Elo odpowiada (usunięty)
chyba ty
~Michał_
Na chińskim rynku takiej euforii nie widać wręcz przeciwnie
~dsaas
Patrzac na te indeksy 10 lat wstecz i na nasze to jest przepasc...
U nas WIG20 jest blizej dolku z kryzysu niz szczytu przed kryzysem........ a jak wzrosnie o te kilkaset pkt to juz wieszcza ze euforia, ze wszyscy kupuja, takie wielkie wzrosty ze podobna sytuacja do tej z przed kryzysu i zaraz wszystko spadnie, bedzie armagedon...
~KIMDZONGTUSK
a wiesz w czym problem ? bo w wig20 są praktycznie same państwowe spółki . Sredniaki i małe sobie lepiej radzą
~aa
A może zmienia się globalne podejście. Kiedyś rynki rosły jak było źle, dziś rosną jak się poprawia i jest dobrze. Wszystko się zmienia, czas na zmiany i tu.
~KIMDZONGTUSK
deflacja i brak podwyżek stóp procentowych - hossa; inflacja i podwyzki stóp proentowych - wzrosty; wygra Clinton - wzrosty; wygrał Trumph - wzrosty :-)))) nie ma co się doszukiwać racjonalności w V fali wykańczającej 9-letnią hossę; mają faze idiotenhossy a ta jest najbardziej nie przewidywalna; mówi się o 4000 na S$P :-))) teraz deflacja i brak podwyżek stóp procentowych - hossa; inflacja i podwyzki stóp proentowych - wzrosty; wygra Clinton - wzrosty; wygrał Trumph - wzrosty :-)))) nie ma co się doszukiwać racjonalności w V fali wykańczającej 9-letnią hossę; mają faze idiotenhossy a ta jest najbardziej nie przewidywalna; mówi się o 4000 na S$P :-))) teraz inwestowanie na Wall Street to sport ekstremalny , można zbić fortunę albo obudzić się rano bankrutem
~Aga
Super!
Trump zapowiedzial wzrost wydatków na zbrojenie O 50 mld dolarów więcej. Będzie interes będzie robota.Na wojnach zarabia się najlepiej.USA jest tego przykładem
1. USA - 596 +50
2. Chiny - 215
3. Arabia Saudyjska - 87,2
4. Rosja - 66,4
5. Wielka Brytania - 55,5
6. Indie - 51,3
7. Francja - 50,9
Super!
Trump zapowiedzial wzrost wydatków na zbrojenie O 50 mld dolarów więcej. Będzie interes będzie robota.Na wojnach zarabia się najlepiej.USA jest tego przykładem
1. USA - 596 +50
2. Chiny - 215
3. Arabia Saudyjska - 87,2
4. Rosja - 66,4
5. Wielka Brytania - 55,5
6. Indie - 51,3
7. Francja - 50,9
8. Japonia - 40,9
9. Niemcy - 39,4
10. Korea Południowa - 36,4


Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki