REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rewolucja na rynku. Fed podniesie stopy już w marcu?

Krzysztof Kolany2017-03-01 11:09główny analityk Bankier.pl
publikacja
2017-03-01 11:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Po wtorkowym nalocie fedowskich „jastrzębi”, rynkowe oczekiwania na marcową podwyżkę stóp procentowych wystrzeliły w niebo. Szanse na podniesienie stóp w marcu wynoszą już ponad 70%.

Rewolucja na rynku. Fed podniesie stopy już w marcu?
Rewolucja na rynku. Fed podniesie stopy już w marcu?
fot. Kurtis Garbutt / / Flickr

Sytuacja na froncie fedowskim zmienia się błyskawicznie. Jeszcze tydzień temu rynek wyceniał szanse na marcową podwyżkę stóp procentowych w USA na ok. 30%. Nie pomogły nawet wypowiedzi Janet Yellen, która nie chciała „zbyt długo” zwlekać z trzecią (!) podwyżką w ciągu dekady – tak jakby zwlekanie z podwyżkami przez poprzednie 6 lat wcale nie było zbyt długie.

Już w poniedziałek inwestorzy zareagowali na wypowiedź Roberta Kaplana (Fed z Dallas). Kaplan powiedział, że podwyżki stóp powinny nastąpić raczej prędzej niż później tak, aby „Fed nie znalazł się poza krzywą (terminową – przyp. red.)”. Po tej wypowiedzi implikowane z kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych prawdopodobieństwo marcowej podwyżki podskoczyło z nieco ponad 30% do 50%.

Ale to we wtorek wieczorem na rynku wydarzyła się rewolucja. Po kolejnych „jastrzębich” wypowiedziach przedstawicieli Fedu wycena szans na marcową podwyżkę wystrzeliła w górę, sięgając blisko 80%! Tak wysoko prawdopodobieństwo podwyżki na najbliższym posiedzeniu FOMC w ciągu ostatnich lat było wyceniane tylko dwukrotnie: w grudniu 2015 i grudniu 2016. I za każdym razem Fed faktycznie podnosił wtedy cenę kredytu.

Wart odnotowania jest fakt, że nastroje najmocniej „podgrzał” John Williams – znany z ultra gołębich poglądów szef Fedu z San Francisco. Williams powiedział, że podwyżka stóp procentowych „leży na stole jak najbardziej poważnie”. Do tego „jastrzębiego” chóru dołączył wpływowy szef nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej. William Dudley przyznał, że kwestia podniesienia stóp procentowych staje się coraz bardziej „nieodparta”.

Wakacje na giełdzie

Jak zatem rozumieć ten gwałtowny i niezapowiedziany nalot fedowskich  pseudo „jastrzębi”? Z jednej strony trudno brać wypowiedzi tych panów na poważnie. Ci ludzie od kilku lat zwodzą inwestorów, że normalizacja polityki pieniężnej w USA jest tuż za rogiem. A gdy przychodzi co do czego, to zawsze znajdą pretekst, aby stóp nie podnieść. W rezultacie w siedem lat po formalnym zakończeniu recesji w Ameryce Fed wycisnął z siebie dwie podwyżki, a stopa funduszy federalnych pozostaje blisko zera.

Z drugiej strony wydarzenia z ostatnich 48 godzin trudno uznać za przypadkowe. Manipulatorom z Fedu najwyraźniej zależało na tym, aby rynek uwierzył w marcową podwyżkę. A w takim razie może faktycznie oznacza to zmianę układu sił w łonie FOMC i wykazanie ochoty nie do jednej, lecz może „nawet” do trzech podwyżek w 2017 roku.

Jeśli tak, to logicznym byłoby oczekiwać pierwszego ruchu już w marcu. Czyli na posiedzeniu w wersji „full wypas”: z konferencją prasową Janet Yellen, fedokropkami i kwartalnymi projekcjami makroekonomicznymi. Wtedy byłby czas, aby spokojnie przygotować rynki na podwyżkę w czerwcu. A potem poczekać do jesieni i w zależności od sytuacji podnieść stopy we wrześniu lub w grudniu.

Dla mnie byłoby to jednak sporym zaskoczeniem. Fed przez tyle lat zwlekał z normalizacją stóp nie bez powodu. Stan amerykańskiej gospodarki nie jest aż tak dobry, jak się powszechnie uważa. Dla przekredytowanych korporacji, konsumentów i rządu federalnego nawet niewielki wzrost kosztów kredytu może okazać się zabójczy i doprowadzić do recesji. Recesji, która tak czy inaczej jest nieuchronna, ale do tej pory decydenci w Fedzie usiłowali jak najbardziej odwlec ją w czasie. Czyżby w końcu zmienili zdanie?

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~Kolumb
Jeśli dla Trampa priorytet to produkcja w USA to wszystkiego nie sprzedadzą u siebie musza eksportować a duży eksport to albo bardzo dobre towary patrz Niemcy albo tania krajowa waluta wiec USA przy swoich raczej marnych produktach patrz samochody musza mieć taniego dolara wiec sadze ze z podwyżki stóp nici tak sadze
~silvio_gesell
USA to bodajże jedyny kraj OECD który powinien mieć wysokie stopy. Cała reszta powinna mieć niskie zgodnie z demografią. Tylko przyrost populacji gwarantuje że w przyszłości będzie większy popyt na pieniądz.
~Mm
Nawiazujac do tematu choć 95 mln amerykanów nie pracuje to i tak w stosunku do 310 mln mieszkancow podawana stopa bezrobocia ok 5 % ma sie nijak. liczba korzystajacych z zasilkow jest wieksza. Cos nie gra, ale slupji rosna i napedzaja dolara. A przecież w Ameryce wzrost 2 % pln przy wzroście ludności 1 % to 1 %realnie a w Europie Nawiazujac do tematu choć 95 mln amerykanów nie pracuje to i tak w stosunku do 310 mln mieszkancow podawana stopa bezrobocia ok 5 % ma sie nijak. liczba korzystajacych z zasilkow jest wieksza. Cos nie gra, ale slupji rosna i napedzaja dolara. A przecież w Ameryce wzrost 2 % pln przy wzroście ludności 1 % to 1 %realnie a w Europie przy wzroście ludności 0% wzrost 1% to te samo, a euro do dolara 1.05 jakby miał być kryzys
~Ali
Dolar albo podrożeje albo potanieje.
~foka
az mi dech zaparlo czytajac analize herosa analiz
p.s. brakuje tylko elementow katastroficznych zeby dostac o......mu
~Reporter
"Fed podniesie stopy już w marcu?" No nie wiem !!!! Wczoraj prezydent Trump powiedział że 95 milionów amerykanów w wieku produkcyjnym, nie pracuje. Jak to się ma do 4,85 procentowego bezrobocia głoszonego przez Obamy propagandę i Yellen? Coś w tym obrazku się nie zgadza. biorąc pod uwagę że cała populacja USA to około 250 milionów!
~Reporter
Przepraszam bo zaczynam propagandzić jak Yellen. Cała populacja USA to około 320 milionów
~henryk
W lutym to samo pisaliście.
~żart
Rynek (masło) swoje, a FED(smalec) swoje.
Zobaczymy co zdrowsze.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki