REKLAMA

Domy na razie dla odważnych

2020-07-16 06:51
publikacja
2020-07-16 06:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Pandemia koronawirusa spowodowała zainteresowanie Polaków domami, jednak dla wielu skończyło się na marzeniach – pisze czwartkowy "Puls Biznesu".

Domy na razie dla odważnych
Domy na razie dla odważnych
fot. Tatiana Syrikova / / Pexels

"Popyt na domy jest bardzo wysoki. Klienci szukają takich nieruchomości m.in. dlatego, że ceny mieszkań są już nie do zaakceptowania i taniej jest zbudować czy kupić kompaktowy dom jednorodzinny niż przepłacać za mieszkanie" - mówi w rozmowie z "Pulsem Biznesu" doradca rynku nieruchomości Tomasz Błeszyński.

O rosnącej popularności domów powiedziała "PB" także główny analityk rynku nieruchomości w SonarHome.pl Barbara Bugaj. "Część osób planujących zakup mieszkania zmienia preferencje, przenosząc się na rynek domów szeregowych czy bliźniaczych. Sprzyja temu fakt, że praca zdalna jest już standardem" - twierdzi ekspertka.

Według najnowszych danych serwisów ogłoszeniowych m.in. Gratka.pl, na które powołuje się gazeta, w kwietniu 2020 roku najwięcej użytkowników tego portalu interesowało się domami wybudowanymi po 2000 roku., a także "budynkami w stanie deweloperskim albo surowym o powierzchni 130-185 m. kw.".

"Co ciekawe, twarde dane pokazują jednak, że zainteresowanie to jedno, a realne inwestycje - to drugie. Wyniki sprzedażowe deweloperów za pierwsze półrocze 2020 r. wskazują na wstrzemięźliwość Polaków, natomiast analizy przygotowanej przez portal RynekPierwotny.pl na podstawie danych GUS wynika, że od marca do maja 2020 r. w Polsce rozpoczęto znacznie mniej budów domów jednorodzinnych niż przed rokiem" - czytamy. (PAP)

Wakacje na giełdzie

bf/ pko/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
witekwu
Trzeba się pogodzić z tym, że realia mamy jakie mamy w Polsce. Na Węgrzech obniżono podatki na materiały budowlane i ziemię żeby Węgrowie mogli budować domy, natomiast u nas lwia większość osób wynajmuje mieszkania. To jest również dobre dla inwestorów, którzy lokują kapitał właśnie w mieszkaniach pod wynajem. Ja mam jedno i dopinam Trzeba się pogodzić z tym, że realia mamy jakie mamy w Polsce. Na Węgrzech obniżono podatki na materiały budowlane i ziemię żeby Węgrowie mogli budować domy, natomiast u nas lwia większość osób wynajmuje mieszkania. To jest również dobre dla inwestorów, którzy lokują kapitał właśnie w mieszkaniach pod wynajem. Ja mam jedno i dopinam teraz kupno drugiego mimo młodego wieku, padło na ofertę od grupy Asbud i muszę powiedzieć że kryzys nie kryzys, nieruchomości się utrzymają - ja w to wierzę
nikker
Pamiętam co wtedy Orban mówił. Myślę, że Polska też do tego dojrzeje, może nawet szybciej niż się spodziewamy. Asbud ma bardzo dobre inwestycje, zwłaszcza ostatnio, więc z pewnością będzie Ci służyć
greatmongo
Sytuacja pod Wawa. m2 ziemii w sensownym miejscu to 200 zl. Mozna oczywiscie gdzies w szczerym polu, ale jaki sens.

1500 m2 to 300 tys. Do tego 500 tys na dom. Czyli mamy 8 tys. Za tyle ma sie 100 m2 w wawie.

Jak dla mnie dom jest duzo lepsza opcja
tryby
Mnie nie było stać, dlatego dom wybudowałem sam. Podczas urlopów i weekendami, często też po pracy. Trwało więc kilka lat, ale warto było. Mieszkania sam nie wybudujesz, dlatego musi kosztować, ale dom może każdy zbudować. Wystarczą chęci, aby mieć swoje locum znacznie taniej, max za połowę ceny Jeśli do tego nie chcesz pałacu na Mnie nie było stać, dlatego dom wybudowałem sam. Podczas urlopów i weekendami, często też po pracy. Trwało więc kilka lat, ale warto było. Mieszkania sam nie wybudujesz, dlatego musi kosztować, ale dom może każdy zbudować. Wystarczą chęci, aby mieć swoje locum znacznie taniej, max za połowę ceny Jeśli do tego nie chcesz pałacu na pokaz, to wystarczy na to kredyt, który będzie miał raty niższe od czynszu, a to już czysty zysk. Da się finansować budowę stopniowo z bieżących wpływów, mając wcześniej trochę odłożonego grosza i kontynuując w miarę gromadzenia środków, ale czasem lepszy kredyt, niż płacenie czynszu.
infinum
robienie samemu wychodzi taniej pod warunkiem, że zupełnie nie liczysz się ze swoim czasem i zdrowiem - czasu już nikt Ci nie zwróci, a za zdrowie przyjdzie Ci zapłacić o wiele więcej w przyszłości.

Takie polskie / proste myślenie, że jak sam zrobię, to będzie taniej - nie będzie, bo zwykły człowiek nie jest ekspertem, więc
robienie samemu wychodzi taniej pod warunkiem, że zupełnie nie liczysz się ze swoim czasem i zdrowiem - czasu już nikt Ci nie zwróci, a za zdrowie przyjdzie Ci zapłacić o wiele więcej w przyszłości.

Takie polskie / proste myślenie, że jak sam zrobię, to będzie taniej - nie będzie, bo zwykły człowiek nie jest ekspertem, więc albo się narobi, albo zrobi byle jak. Taniej to tylko wychodzi w Excelu, ale to jedynie koszt finansowy.

Zyskuje się wyłącznie satysfakcję.
greatmongo
Nie rozumiem tego przeliczenia. Twoj czas tez ma wartosc! Nawet jak bedziesz ze szwagrem robil to ilosc godzin bedzie monstrualna.

Szczegolnie, ze wszystko robisz pierwszy raz. To znaczy bedziesz duzo psul materialu itp. To nie jest polozenie paneli czy pomalowanie garazu!!

A juz temat instalacji to abstrakcja. Nie
Nie rozumiem tego przeliczenia. Twoj czas tez ma wartosc! Nawet jak bedziesz ze szwagrem robil to ilosc godzin bedzie monstrualna.

Szczegolnie, ze wszystko robisz pierwszy raz. To znaczy bedziesz duzo psul materialu itp. To nie jest polozenie paneli czy pomalowanie garazu!!

A juz temat instalacji to abstrakcja. Nie wieże, że bedziesz w stanie dobrze zaplanowac centralne. Po zawiesic kaloryfer to cos innego.

jro
@bt
Nie wiem za którą granicą pracowałeś i co na tej budowie robiłeś, z podobnym podejściem zakładam że najwyżej można było Tobie powierzyć sprzątanie.
Masz mentalność przedstawiciela kategorii „fachowców”, którzy ledwo potrafią względnie równo dwie płytki (przy 3 jest juz rozjazd) ale mniemanie mają jakby byli najlepsi na
@bt
Nie wiem za którą granicą pracowałeś i co na tej budowie robiłeś, z podobnym podejściem zakładam że najwyżej można było Tobie powierzyć sprzątanie.
Masz mentalność przedstawiciela kategorii „fachowców”, którzy ledwo potrafią względnie równo dwie płytki (przy 3 jest juz rozjazd) ale mniemanie mają jakby byli najlepsi na świecie. W związku z powyższym stawka powinna być adekwatna. A że krzywo, odstaje, materiał uszkodzony lub zmarnowany a za chwile odpadnie to niech sie klient cieszy ze jest zrobione. Pracownicy tego pokroju są zarazą rynku i powinni trafiać na „równych sobie” w każdej dziedzinie życia. Niech go leczy taki lekarz, niech go potraktują tak w restauracji, niech mu mechanik tak samo naprawi auto. Brak elementarnego poczucia obowiązku z związku ze świadczonym
usługami jest świadectwem nie tylko jakim jest pracownikiem ale też człowiekiem. Na szczęście te czasy mijają. Szkoda mi tylko osób starszych, które często z brak wyboru decydują sie na usługi takich szkodników.
ravauw
Podobnie jest w IT, placisz za godziny na projekcie a te sa trwonione na poprawki poprawek i tak w kolko, jak bedzie jakotako to idzie do klienta, najwyzej pozniej poprawi dzial wsparcia klienta. Praca w IT jest idealna, bo placa za poprawianie wlasnych bledow
infinum odpowiada ravauw
z praktyki wiem, że niestety przynajmniej w części jest to prawda

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki