REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dług samorządów to tylko 6% całkowitego zadłużenia państwa

Łukasz Piechowiak2011-04-29 07:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-04-29 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Pracodawcy RP przekonują, że ograniczenie zadłużania się przez samorządy nie jest sposobem na rozwiązanie problemu długu publicznego. Przede wszystkim udział samorządów w ogólnym zadłużeniu wynosi tylko 6%, zatem wg tej organizacji przykręcanie im śruby to raczej wybieg przedwyborczy, a nie rzeczywiste zajęcie się problemem.

Pracodawcy apelują, docelowe ostre cięcie wydatków samorządowych poprzez ograniczanie deficytu budżetowego o 1% rocznie (docelowo do 1% w 2015 roku) będzie miało negatywne skutki dla całej gospodarki, a przede wszystkim może zahamować rozwój najbiedniejszych regionów Polski. Te ostatnie często zadłużają się po to, by uzyskać dofinansowanie z UE, a co za tym idzie inwestować środki w projekty rozwoju infrastruktury i przedsiębiorczości. W związku z tym Pracodawcy sprzeciwiają się szukaniu oszczędności w finansach samorządowych proponując, by rząd najpierw zajął się uporządkowaniem spraw w budżecie centralnym.

Maksymalny poziom zadłużenia samorządów wynosi 60% w stosunku do łącznych dochodów. Większość samorządów korzysta z tej możliwości i zapożycza się na potęgę, nie dlatego, że zawsze jest taka potrzeba, ale z innego, prostego powodu – bo może. Władza wydaje pieniądze na inwestycje po to, by przekonać do siebie obywateli przy następnych wyborach. Dlatego każda próba ograniczenia maksymalnego poziomu zadłużenia samorządów spotka się ze sprzeciwem przedstawicieli władzy lokalnej, którzy obiecali swoim wyborcom nowe drogi, baseny itp.

Rząd przekonuje, że uzdrawianie finansów publicznych należy zacząć od samorządów, z kolei organizacje pozarządowe uważają odwrotnie. Obecnie zadłużenie tych pierwszych to ok. 5-6% ogółu całkowitego długu państwa. Samorządowcy uważają, że to niewiele, ale te 6% to kwota ok. 50 mld złotych. Przy czym należy zaznaczyć, że chociaż stopień zadłużenia samorządów nie wzrasta procentowo, to jednak wzrasta kwotowo, ponieważ państwowy dług publiczny ciągle rośnie. Jeżeli dla jakiegoś eksperta zadłużenie rzędu 50 mld zł to nie jest poważna sprawa, to należy zadać sobie pytanie, co w takim razie jest istotne?

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~gosć
W tym przypadku jednak to nie zatrudniciele, a rząd ma więcej racji. Chociaż nie do końca, bo zwala na samorządy robotę, a nie daje pieniędzy.
~xxxx
Zgadzam się że rząd dobrze zrobi (brak pieniędzy ich zmusza) ucinając środki samorządom ale to tylko dlatego że w samorządach pięniądze są tak samo marnotrawione jak w urzędzie centralnym. Wogóle nie zmusza się samorządów do oszczędności, pensje wójtów wiejskich gmin w wysokości pensji prezydenta państwa, przeciez to jest chore.Zgadzam się że rząd dobrze zrobi (brak pieniędzy ich zmusza) ucinając środki samorządom ale to tylko dlatego że w samorządach pięniądze są tak samo marnotrawione jak w urzędzie centralnym. Wogóle nie zmusza się samorządów do oszczędności, pensje wójtów wiejskich gmin w wysokości pensji prezydenta państwa, przeciez to jest chore. Do tego 5,6 krotna przebitka pensji kierownika nad szeregowym pracownikiem. Jedynie szkoda ze rząd stosując wirtualna księgowość wykazuje nie przekroczenie progu 55 %..... zmusiłoby to rząd do oszczędności a tak mamy sytuacje że obudzimy sie z reka w nocniku z zadłużeniem 100 % - 120 % PKB.
Podobne sztuczki były stosowane w Grecji (Rostowski korzysta ze swapów), wykazywany był wzrost gospodarczy, oszukiwano UE wykazując błedne dane. Jak jest obecnie w Grecji dobrze wiemy a to nie koniec.
~chevrolet
23 grudnia 2010 r. minister finansów wydał, wchodzące w życie 1 stycznia 2011 r., rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu klasyfikacji tytułów dłużnych. Zastąpiło ono stare rozporządzenie z 2006 r. o identycznym tytule i na pierwszy rzut oka było kopią. Ale w § 3 znalazła się całkiem nowa definicja kredytów i pożyczek, rozbudowana 23 grudnia 2010 r. minister finansów wydał, wchodzące w życie 1 stycznia 2011 r., rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu klasyfikacji tytułów dłużnych. Zastąpiło ono stare rozporządzenie z 2006 r. o identycznym tytule i na pierwszy rzut oka było kopią. Ale w § 3 znalazła się całkiem nowa definicja kredytów i pożyczek, rozbudowana m.in. o „umowy nienazwane o terminie zapłaty dłuższym niż rok, związane z finansowaniem usług, dostaw, robót budowlanych, które wywołują skutki ekonomiczne podobne do umowy pożyczki lub kredytu”. Ustawa o finansach publicznych nie daje ministrowi delegacji do tak radykalnej zmiany prawa aktem wykonawczym, a poza tym rozporządzenie działa z mocą wsteczną.

Dla finansów Sulejówka zaś ma moc paraliżującą potrzebne inwestycje.

Przez rozporządzenie ministra miejski wskaźnik zadłużenia w stosunku do dochodów skoczył w sylwestra z blisko 56 do ponad 112 proc.!

~tomtabac
Autor: ~ron [87.207.148.*], 2011-04-26 14:16
Dane trzeba umieć czytać panie Kolany, czego niestety pan nie potrafi ! Otóż znaczną część deficytu wygenerowały samorządy, które wykorzystuja duże srodki europejskie, jak również te, związane z inwestycjami na to nieszczęsne Euro 2012. W tym roku inwestycje te zostaną w duzej mierze
Autor: ~ron [87.207.148.*], 2011-04-26 14:16
Dane trzeba umieć czytać panie Kolany, czego niestety pan nie potrafi ! Otóż znaczną część deficytu wygenerowały samorządy, które wykorzystuja duże srodki europejskie, jak również te, związane z inwestycjami na to nieszczęsne Euro 2012. W tym roku inwestycje te zostaną w duzej mierze zakończone, więc spadnie olbrzymia pozycja do sfinansowania, bo w przyszłym roku będą już tylko do zapłaty inwestycje drogowe, które nadal muszą być kontynuowane. Nawiasem mówiąć, to mówienie o ukryciu części deficytu w funduszu drogowym chyba tych danych nie dotyczy, bo wyliczony poziom 55% zadłużenia jest podany w oparciu o metodę jaka stosuje eurostat, a ten kwoty z tego funduszu zalicza do długu. Nawiasem mówiąć, gdyby nie było tego Euro 2012, które jest nam potrz\ebne jak dziura w moście, to i deficyt wyglądałby zupełnie inaczej, a tak realizujemy imprezę, wypruwając sobie żyły, na którą nas najzwyczajniej w tym kryzysie nie stać.

..... i jak Ron, nastepny publicysta nie potrafi czytać danych ????????
~tomtabac
RON masz coś do dodania ????????????????

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki