REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ochrona środowiska jest najważniejsza

Łukasz Piechowiak2011-02-16 07:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-02-16 07:30
Zgodnie z nową unijną dyrektywą o emisjach przemysłowych, przedsiębiorcy będą musieli dostosować swoje instalacje do nowych standardów. Sęk w tym, że na razie nie są one określone, a co za tym idzie – przedsiębiorcy nie mogą zaplanować odpowiednich inwestycji.

Nowa unijna dyrektywa przewiduje obniżenie limitów emisji pyłów, siarki, tlenków azotu i dwutlenku siarki. Oznacza to, że dotyczy głównie przemysłu energetycznego. PKPP Lewiatan podkreśla, że polskim negocjatorom udało się wynegocjować zapisy o okresie przejściowym dla krajowego sektora energetycznego, niemniej jednak brak jasno określonych standardów uniemożliwia podjęcie szybkich działań inwestycyjnych, a bez tego nie da się rozłożyć kosztów w czasie.



Zdaniem PKPP Lewiatan, brak jasnych publikacji dotyczących nowych standardów powoduje wzrost niepewności na rynku, a w konsekwencji zaburza równowagę gospodarczą Wspólnoty oraz poszczególnych Krajów Członkowskich.  Niestety, brak równoczesnej publikacji dotyczącej wymaganych standardów dla instalacji przemysłowych, niezbyt dobrze świadczy o pomysłodawcach nowej dyrektywy. Tak poważne i kosztowne zmiany wymagają profesjonalnego podejścia, a wychodzi na to, że najpierw ustalono limity, a teraz urzędnicy zastanawiają się, które urządzenia są w stanie spełnić nowe wymagania. Pozostaje mieć nadzieję, że stosowne instrukcje zostaną opublikowane jak najszybciej.

Okresy przejściowe:

Nowe regulacje w sprawie emisji będą obowiązywać od 2016 roku . Polskim negocjatorom udało się zapewnić krajowym przemysłowcom okresy przejściowe dla dużych instalacji spalania (w tym elektrowni węglowych) do czerwca 2020 r.

Natomiast starsze elektrownie (przestarzałe) uzyskają zwolnienie z przestrzegania dopuszczalnych limitów emisji pod warunkiem, że zostaną wyłączone z eksploatacji do końca 2023 roku, przy czym po 2016 roku nie mogą przepracować więcej niż 17 500 godzin (łącznie ok. 2 lat).



Ochrona środowiska jest najważniejsza


Przepisy dotyczące ograniczenia emisji przemysłowych mają na celu ochronę środowiska. Niestety dla Polski ta „ochrona” będzie o wiele kosztowniejsza niż dla krajów starej UE. Polski przemysł energetyczny prawie w całości opiera się na węglu – zmiana tego stanu rzeczy może zająć kilkadziesiąt lat. Do tego czasu konieczne będzie zastosowanie bardzo kosztownych instalacji filtrujących. Naturalnie za to zapłacą konsumenci. Może to doprowadzić do paradoksu, że „najtańsze” elektrownie węglowe, będą produkowały najdroższy prąd.

Tydzień w Biznesie: sprzedajesz w sieci, broń się przed fiskusem


W Unii Europejskiej ochrona środowiska jest jednym z najwyższych priorytetów. Niestety, to co dla państw zachodnich jest poprawiającą samopoczucie niedrogą inwestycją, dla nas może okazać się  kosztownym przedsięwzięciem. Wpłynie ono nie tylko na wzrost cen energii, ale także sprawi, że polskie przedsiębiorstwa będą niekonkurencyjne jako „zatruwacze środowiska”. W tej sytuacji tak krótkie okresy przejściowe to nic innego, jak porażka polskich negocjatorów.

Przyjęta w lipcu 2010 roku dyrektywa w sprawie emisji przemysłowych to konsolidacja 7 innych aktów prawnych:

  1. dyrektywy 82/883/EWG w sprawie procedur nadzorowania i monitorowania środowiska naturalnego w odniesieniu do odpadów pochodzących z przemysłu ditlenku tytanu,

  2. dyrektywy 78/176/EWG w sprawie odpadów pochodzących z przemysłu ditlenku tytanu,

  3. dyrektywy 92/112/EWG w sprawie procedur harmonizacji programów mających na celu ograniczanie i ostateczną eliminację zanieczyszczeń powodowanych przez odpady pochodzące z przemysłu ditlenku tytanu,

  4. dyrektywy 1999/13/WE w sprawie ograniczenia emisji lotnych związków organicznych spowodowanej użyciem organicznych rozpuszczalników podczas niektórych czynności i w niektórych urządzeniach,

  5. dyrektywy 2000/76/WE w sprawie spalania odpadów,

  6. dyrektywy 2008/1/WE dotycząca zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli (dyrektywa IPPC),

  7. dyrektywy 2001/80/WE w sprawie ograniczenia emisji niektórych zanieczyszczeń do powietrza z dużych obiektów energetycznego spalania (dyrektywa LCP).

Nowe prawo przewiduje następujące zmiany:

  • obniżenie limitów emisji dla dużych instalacji spalania oraz instalacji produkujących ditlenek tytanu,

  • utworzenie Komitetu, którego zadaniem będzie dostosowanie istniejących wymogów technicznych do postępu naukowo-technicznego oraz określenie rodzaju i formatu sprawozdań wymaganych od państw członkowskich,

  • wprowadzenie zachęt dla innowacji oraz rozwoju i wdrażania nowych technik,

  • uproszczenie przepisów dotyczących obowiązków państw członkowskich w zakresie pozwoleń, monitorowania i sprawozdawczości,

  • zmiana zakresu obecnej dyrektywy IPPC oraz dyrektywy w sprawie rozpuszczalników zawierających lotne związki organiczne poprzez włączenie dodatkowych rodzajów działalności, takich jak działalność instalacji spalania o mocy od 20 do 50 MW, konserwacja drewna i wyrobów drewnianych oraz produkcja paneli drewnianych.

Ponadto nowa dyrektywa ustanawia bardziej rygorystyczne dopuszczalne wartości emisji dla największych zakładów w całej Unii Europejskiej w celu zapewnienia stosowania przez nie BAT (Best Available Techniques – Najlepsze Dostępne Techniki). Zgodnie z założeniem dyrektywy korzyści w zakresie redukcji przyniosą od 7 mld do ok. 30 mld zł rocznie – są to oszczędności wynikające ze zmniejszenia niekorzystnych skutków zdrowotnych dla obywateli UE. Komisja Europejska podała, że „wyliczenia” uwzględniają koszty instalacji nowych urządzeń.



Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~fdjgkflkj
gówno prawdA. KASA JEST NAJWAŻNIEJSZA. Znowu ceny pójdą w góer

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki