Nowa unijna dyrektywa przewiduje obniżenie limitów emisji pyłów, siarki, tlenków azotu i dwutlenku siarki. Oznacza to, że dotyczy głównie przemysłu energetycznego. PKPP Lewiatan podkreśla, że polskim negocjatorom udało się wynegocjować zapisy o okresie przejściowym dla krajowego sektora energetycznego, niemniej jednak brak jasno określonych standardów uniemożliwia podjęcie szybkich działań inwestycyjnych, a bez tego nie da się rozłożyć kosztów w czasie.
Zdaniem PKPP Lewiatan, brak jasnych publikacji dotyczących nowych standardów powoduje wzrost niepewności na rynku, a w konsekwencji zaburza równowagę gospodarczą Wspólnoty oraz poszczególnych Krajów Członkowskich. Niestety, brak równoczesnej publikacji dotyczącej wymaganych standardów dla instalacji przemysłowych, niezbyt dobrze świadczy o pomysłodawcach nowej dyrektywy. Tak poważne i kosztowne zmiany wymagają profesjonalnego podejścia, a wychodzi na to, że najpierw ustalono limity, a teraz urzędnicy zastanawiają się, które urządzenia są w stanie spełnić nowe wymagania. Pozostaje mieć nadzieję, że stosowne instrukcje zostaną opublikowane jak najszybciej.
| Okresy przejściowe: |
Ochrona środowiska jest najważniejsza
Przepisy dotyczące ograniczenia emisji przemysłowych mają na celu ochronę środowiska. Niestety dla Polski ta „ochrona” będzie o wiele kosztowniejsza niż dla krajów starej UE. Polski przemysł energetyczny prawie w całości opiera się na węglu – zmiana tego stanu rzeczy może zająć kilkadziesiąt lat. Do tego czasu konieczne będzie zastosowanie bardzo kosztownych instalacji filtrujących. Naturalnie za to zapłacą konsumenci. Może to doprowadzić do paradoksu, że „najtańsze” elektrownie węglowe, będą produkowały najdroższy prąd.
Tydzień w Biznesie: sprzedajesz w sieci, broń się przed fiskusem
W Unii Europejskiej ochrona środowiska jest jednym z najwyższych priorytetów. Niestety, to co dla państw zachodnich jest poprawiającą samopoczucie niedrogą inwestycją, dla nas może okazać się kosztownym przedsięwzięciem. Wpłynie ono nie tylko na wzrost cen energii, ale także sprawi, że polskie przedsiębiorstwa będą niekonkurencyjne jako „zatruwacze środowiska”. W tej sytuacji tak krótkie okresy przejściowe to nic innego, jak porażka polskich negocjatorów.
| Przyjęta w lipcu 2010 roku dyrektywa w sprawie emisji przemysłowych to konsolidacja 7 innych aktów prawnych:
Nowe prawo przewiduje następujące zmiany:
Ponadto nowa dyrektywa ustanawia bardziej rygorystyczne dopuszczalne wartości emisji dla największych zakładów w całej Unii Europejskiej w celu zapewnienia stosowania przez nie BAT (Best Available Techniques – Najlepsze Dostępne Techniki). Zgodnie z założeniem dyrektywy korzyści w zakresie redukcji przyniosą od 7 mld do ok. 30 mld zł rocznie – są to oszczędności wynikające ze zmniejszenia niekorzystnych skutków zdrowotnych dla obywateli UE. Komisja Europejska podała, że „wyliczenia” uwzględniają koszty instalacji nowych urządzeń. |
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
» Greenpece broni stare drzewa w Puszczy Białowieskiej
» Czas zmienić działanie urzędów regulacyjnych
» Podlaskie: 41 mln złotych dla gmin nad Rospudą






























































