UOKiK podkreśla, że taka klauzula jest nie tylko niezgodna z prawem, ale również nie zwalnia przedsiębiorcy z odpowiedzialności za pozostawioną odzież. Z chwilą oddania do szatni ubrań dochodzi do zawarcia umowy przechowania (art. 835 Kodeksu cywilnego) i podmiot prowadzący szatnie zobowiązuje się do zachowania rzeczy w stanie nienaruszonym.
Co to oznacza?
W praktyce wszystkie przedsiębiorstwa w Polsce posiadające szatnie, z których korzystają klienci, powinny zdjąć podobne tabliczki ze ściany i zmienić treść regulaminów. Gdy np. klient, wchodząc do klubu, zostawi kurtkę, która przypadkowo zniknie, to szatniarz nie będzie mógł się bronić stwierdzeniem „no trudno”, „zdarza się”, a następnie wskazywać palcem na zapis w regulaminie, który zwalnia go z odpowiedzialności. Przedsiębiorca będzie zobowiązany do naprawienia szkody. Czy z tego powodu szatniarze zaczną robić zdjęcia odzieży i dokładnie opisywać zawartość kieszeni? Raczej nie – chociaż do kradzieży i zagubienia rzeczy w szatniach, szczególnie tych klubowych dochodzi bardzo często, to jednak klient zawsze mógł wezwać policję. W praktyce klient zwykle dogadywał się z przedsiębiorcą.
Nie jest to pierwsza decyzja UOKiK związana z regulaminem przechowywania rzeczy, np. w 2006 roku do rejestru klauzul abuzywnych trafił zapis, że „(nazwa szkoły) nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy pozostawione na terenie szkoły”, a w 2009 roku zapis „(nazwa klubu) nie nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy członków klubu przechowywane w szafkach lub pozostawione w innym miejscu na terenie klubu".
Przedsiębiorco, uważaj na treść regulaminu
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta prowadzi rejestr klauzul niedozwolonych od 2002 roku. Na liście znajduje się ponad 2 tys. zapisów, które nie mogą być stosowane w umowach. Rozwiązanie jest proste – jeżeli UOKiK uzna, że zapis w regulaminie lub umowie stosowanej przez firmę X jest niedozwolony, to dotyczy to wszystkich przedsiębiorstw, które jak najszybciej powinny usunąć lub zmienić treść umowy, jeżeli zawierały one podobne klauzule.
W teorii przedsiębiorcy przy tworzeniu umów i regulaminów powinni zaglądać do rejestru klauzul niedozwolonych, który dostępny jest na stronie UOKiK. Co więcej, zaleca się także bieżące monitorowanie rejestru, aby zawczasu zareagować na zmiany. Niestety czasami ciężko jest ustalić, czy zapis, który chcemy zawrzeć w umowie lub regulaminie, nie jest zakazany. Warto w tej sprawie zwrócić się do prawnika, ale ci zwykle podchodzą do sprawy asekuracyjnie i gdy pojawiają się wątpliwości to po prostu zalecają rezygnację z zastosowania danej klauzuli.
Trzeba uważać. Bardzo wiele kancelarii i „trudnych klientów” specjalizuje się w poszukiwaniu „złych umów”. Przedsiębiorca może nawet nie zdawać sobie sprawy, że w regulaminie stosuje klauzule niedozwolone, a to niestety grozi nałożeniem na firmę sankcji.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Rozlicz PIT 2011 z Bankier.pl
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Jak długo będę czekać na zwrot z podatku?
» Rozlicz PIT 2011 z Bankier.pl
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Jak długo będę czekać na zwrot z podatku?






























































