W Szwecji wraz z rozpoczętym w poniedziałek nowym rokiem szkolnym zaczął obowiązywać zakaz korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów szkół podstawowych. Przepis obowiązuje również po lekcjach w świetlicach.


– Jestem przekonana, że zakaz pozwoli uczniom skupić się na nauce – podkreśliła ministra edukacji i integracji Szwecji Simona Mohamsson.
Według szacunków już w około 80 proc. placówek istniały różnego rodzaju ograniczenia, w niektórych szkołach częściowe.
Wielu rodziców otrzymało listy od dyrekcji, w których poproszono, aby uczniowie pozostawili telefony w domach, a jeśli przyniosą je do szkoły, będą musieli je zostawić w szafkach lub na półkach. Rząd na administrację i zakup koniecznych do tego mebli przeznaczył 95 mln koron (ok. 8,6 mln euro).
Zalecono również, aby dzieci posiadały tradycyjne zegarki, a w domach budziły ich budziki, nie zaś telefony.

Niektóre szkoły zainwestowały w niecyfrowe rozrywki dla uczniów podczas przerw, takie jak np. bilard.
Dopiero z początkiem 2027 r. ma zostać wydany przewodnik dla nauczycieli, w jaki sposób postępować w przypadku problemów z egzekwowaniem zakazu.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ mal/




















































