Ceny transakcyjne gruntów – II kw. 2018 r. [Raport]

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Podobnie jak na rynku mieszkań, także w gruntach widać wyhamowanie wzrostów cen. W coraz większej części Polski średnie stawki, po jakich dokonywano transakcji w II kwartale bieżącego roku przypominały te z początku roku.

Ceny transakcyjne udostępniamy na łamach Bankier.pl i „Pulsu Biznesu” co kwartał, dzięki współpracy z Cenatorium. Pokazujemy średnie stawki dla województw: dolnośląskiego, lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, mazowieckiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i wielkopolskiego oraz dla ich miast stołecznych - Wrocławia, Lublina, Łodzi, Krakowa, Warszawy, Gdańska, Olsztyna i Poznania. Najnowsze wartości można sprawdzać na bieżąco w specjalnej sekcji, gdzie prezentujemy ceny nieruchomości w Polsce.

Ceny transakcyjne gruntów w Polsce
Ceny transakcyjne gruntów w Polsce (YAY Foto)

Ceny gruntów w Polsce

Dane za drugi kwartał br. przynoszą nadzieję planującym zakup działki budowlanej. Wzrost cen transakcyjnych względem początku roku jest mniejszy, niż gdy porównać początek 2018 i końcówkę 2017 roku (zobacz raport: Ceny transakcyjne gruntów – I kw. 2018). Chociaż w krótkim okresie na razie nie widać spadków, jak w przypadku cen mieszkań, to kupujących ucieszą wyraźnie mniejsze wzrosty, przeważnie na poziomie 1-3 proc. k/k (na niezmienionym poziomie pozostały wyłącznie ceny w Lublinie), niezależnie od tego, czy mowa o całym województwie, czy wyłącznie o jego stolicy.

Średnie ceny transakcyjne gruntów pod zabudowę w Polsce w II kw. 2018 r. [zł/mkw.]

Województwo/Miasto

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

dolnośląskie

75,33

85,36

86,66

2%

15%

Wrocław

385,44

368,75

376,37

2%

-2%

lubelskie

62,85

72,57

76,33

5%

21%

Lublin

245,35

274,88

276,10

0%

13%

łódzkie

59,11

67,21

68,16

1%

15%

Łódź

215,80

203,9

205,61

1%

-5%

małopolskie

75,31

78,93

81,21

3%

8%

Kraków

536,57

486,62

493,17

1%

-8%

mazowieckie

138,01

160,99

166,04

3%

20%

Warszawa

739,17

643,12

654,54

2%

-11%

pomorskie

64,53

73,07

73,65

1%

14%

Gdańsk

548,27

561,8

577,13

3%

5%

warmińsko-mazurskie

55,90

63,37

66,88

6%

20%

Olsztyn

258,15

306,01

309,64

1%

20%

wielkopolskie

73,55

73,78

77,25

5%

5%

Poznań

427,83

381,76

389,88

2%

-9%

Źródło: Raport o cenach nieruchomości Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Między kwietniem a czerwcem najbardziej (5-6 proc.) podrożała ziemia w województwach lubelskim, warmińsko-mazurskim oraz wielkopolskim. To wprawdzie podwyżki rzędu kilku złotych na każdym metrze kwadratowym, ale w przypadku 10-arowej działki oznacza kilka tysięcy złotych różnicy w kwocie transakcji.

Dwie pierwsze z tych lokalizacji (oraz woj. mazowieckie) są dziś aż o jedną piątą (20-21 proc.) droższe niż rok wcześniej, bijąc rekordy w skali kraju. Biorąc pod uwagę średnie ceny dla województw, wyraźnie podrożały r/r także działki w Dolnośląskiem, Łódzkiem (po +15 proc.) i Pomorskiem (+14 proc.). W pozostałych regionach średnie stawki w ciągu roku również poszły w górę, przynosząc zwyżki w wysokości co najmniej 5 proc.

Wśród danych podsumowujących drugi kwartał br. widać jednak i  spadki – te dotyczą stawek dla samych miast wojewódzkich. Między kwietniem a czerwcem mniej niż rok wcześniej płacono za działki budowlane we Wrocławiu, Łodzi, Krakowie, Poznaniu i Warszawie. To właśnie w stolicy doszło do największego wystudzenia stawek. 11-procentowy spadek r/r oznacza, że w drugim kwartale br. za każdy metr kwadratowy gruntu pod budowę w tym mieście płacono średnio 654,54 zł. Dla porównania mniej niż połowę tej stawki płaci się w Łodzi (205,61 zł), Lublinie (276,10 zł) czy Olsztynie (309,64 zł). Poza Warszawą najdroższe miasta dla planujących inwestycję mieszkaniową to Gdańsk (577,13 zł) i Kraków (493,17 zł).

Więcej optymizmu na rynku

Indeks urban.one cen gruntów dla Polski wyniósł w drugim kwartale 126,79, o 0,80 pkt więcej niż w okresie od stycznia do marca. Nastroje gospodarcze nieznacznie się poprawiły – 37 proc. ankietowanych przez Cenatorium ekspertów spodziewa się polepszenia sytuacji na rynku gruntów budowlanych, m.in. w związku z ostatnimi zmianami legislacyjnymi mogącymi odblokować handel działkami. Chodzi o specustawę mieszkaniową. – Co prawda ustawa weszła w życie niedawno (22 sierpnia, a od 7 września zaczęły obowiązywać 3 artykuły dotyczące gruntów rolnych w granicach miast) jednak najwyraźniej spowodowała poprawę nastrojów wśród części ekspertów – tłumaczy Barbara Bugaj, starszy analityk ds. rynku nieruchomości w Cenatorium.

(Bankier.pl)

– W dużym skrócie ustawa wprowadza przepisy, które mają przyspieszyć procedury poprzedzające wydanie pozwolenia na budowę, daje również możliwość pominięcia żmudnych i zwykle przedłużających się procedur uzyskiwania decyzji o warunkach zabudowy. Zgodnie z nowymi przepisami inwestor będzie mógł uzyskać pozwolenie na budowę na podstawie uchwały rady gminy o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. Branży deweloperskiej zależało również na zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Specustawa mieszkaniowa wprowadziła i tutaj poprawkę, w wyniku czego możliwy będzie zakup gruntów rolnych w miastach, aby zrealizować na nich inwestycje mieszkaniową (która dodatkowo będzie zwolniona z opłaty za przekształcenie gruntu rolnego na budowlany) – wyjaśnia Barbara Bugaj. Zdaniem analityczki jeszcze za wcześnie na wyrokowanie, czy nowe zmiany w praktyce odblokują większą liczbę działek i czy inwestorzy będą korzystać często z tej ścieżki prowadzącej do realizacji inwestycji. –  Mają bowiem wybór i zawsze mogą ubiegać się o pozwolenie na budowę zgodnie z dotychczasowymi zasadami. Inwestycje mieszkaniowe to projekty długookresowe, dlatego podejrzewam, że realnie wpływ na rynek nowych przepisów będzie można ocenić najwcześniej po upływie roku lub nawet nieco później – uzupełnia przedstawicielka Cenatorium.

Część komentujących bardziej zdecydowanie oddziela bieżący układ prawny od kondycji rynku. – Występujące na rynku utrudnienia administracyjne (wydłużenia procesów budowlanych powodowane niesprzyjającymi regulacjami) nie są krytyczne dla znaczących deweloperów, którzy i tak mają swoje projekty w różnych stadiach realizacji, zatem co najwyżej dokonując odpowiednich przesunięć w kolejce realizowanych projektów, w zależności od przewidywanych trudności procesu administracyjnego przy danych gruncie mogą dostosowywać posiadane "moce przerobowe" do otoczenia rynkowego w danym momencie i w danej okolicy – mówi Sławomir Horbaczewski, ekspert rynku nieruchomości.

Mniej spokojne są głosy samych deweloperów. Z tej strony rynku słychać nadzieje na przyszłoroczne spadki cen. – Przy aktualnych cenach realizacji oraz wartości gruntów, marże spadły do wartości jednocyfrowych, a w niektórych przypadkach nawet do zera. Oznacza to niemożność sfinansowania takiego projektu kredytem inwestycyjnych, ale także niesie ryzyko odmowy otwierania rachunków otwartych przez banki, które nie akceptują tak niskich parametrów – komentuje wyniki indeksu Michał Kubicki, prezes Unimax Development. To wywołuje wiarę w przyszłe obniżki cen. – W 2019 r. musi nastąpić zasadnicza korekta cen na całym rynku. Jeśli dojedzie do zamrożenia sporej części nowych projektów, to usługi budowlane będą musiały nieco stanieć. Taką przełomową wartością będzie już ok. 10-procentowy spadek. To samo czeka właścicieli gruntów pod zabudowę. Będą oni musieli ograniczyć swoje oczekiwania o 20 do 50 proc., by budżety deweloperów zaczęły znów wykazywać akceptowalne poziomy marż – dodaje Kubicki.

Warto inwestować w nieruchomości? Ankieta Bankier.pl

Czy to dobry czas na inwestowanie w rynek nieruchomości? Czy warto inwestować w mieszkania na wynajem? O to pytamy w badaniu prowadzonym przez Redakcję Bankier.pl. Będziemy wdzięczni, jeśli poświęcisz chwilę i odpowiesz na kilka pytań.

Nie widzisz ankiety z pytaniami poniżej? Znajdziesz ją tutaj »

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 13 c1aul

Na pewno jest granica w PL cen gruntów. Jeżeli będa rosły tempem szybszym niż wzrost PKB będzie rodzaj bańki, ona pęknie przy okazji.
1) Polska nie jest rajem inwestycyjnym - komercyjnym, z powodów politycznych i podatkowych - nie jesteśmy rajem.
2) Najazdu emerytów z zachodu nie będzie: klimat sorry, ale słaby, służba zdrowia sami wiecie jak działa.

Perspektywa żeby kupować, bo taniej nie będzie jest słaba. :-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 0 hfjdj

A co to jest ta bańka mości znawco?

! Odpowiedz
0 4 c1aul odpowiada hfjdj

Normalnie - obchodzimy akurat piękną 10-tą rocznicę upadku Lehman Brothers.
W Stanach by czas, że uwierzyli, że koażdy może mieć domek i ceny rosną tak szybko, że każdy na tym zarobi. :-)

U nas już powoli, te osiedla na psiej górce w cenach kosmicznych, ludzie kupują dziaki kolo jakichś 3 dębów na zadupiu, gdzie dotychczas byla jedynie psia górka,
Deweloper nazwie to: "DĘBOWA RESIDENCE" i wywali kosmiczne ceny, ludność kupuje, coraz bardziej masowo, "bo przecież wynajmą i będą mieli więcej niż w banku". :-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 3 atyp1

A k*8wa grunty orne z 20 tys za hektar w roku 2015 urosly do 100tys ...i nikt o tym k**wa nie pisze.

! Odpowiedz
0 2 zdzislaw_

Pani Malwino a gdzie statystyki z województwa podlaskiego?

! Odpowiedz
10 7 silvio_gesell

Spadki cen gruntu zawsze idą w parze ze spadkiem podaży pieniądza, co z kolei wymaga ujemnych stóp dla zachowania stabilności systemu finansowego. W przeciwnym wypadku pieniądze będą znikać poprzez bankructwa instytucji finansowych co prowadzi do podkopanie wiarygodności pieniądza. Tak się stało na Ukrainie.

! Odpowiedz
4 18 fred_

Wroclaw r/r -2%, -8% Krakow, -11% Warszawa, -9% Poznan. Tyle w temacie, komentarz zbedny. A to dopiero poczatek.

! Odpowiedz
10 3 jasiek2017

A to dopiero poczatek.

Między kwietniem a czerwcem najbardziej (5-6 proc.) podrożała ziemia w województwach lubelskim, warmińsko-mazurskim oraz wielkopolskim. To wprawdzie podwyżki rzędu kilku złotych na każdym metrze kwadratowym, ale w przypadku 10-arowej działki oznacza kilka tysięcy złotych różnicy w kwocie transakcji.

Dwie pierwsze z tych lokalizacji (oraz woj. mazowieckie) są dziś aż o jedną piątą (20-21 proc.) droższe niż rok wcześniej, bijąc rekordy w skali kraju. Biorąc pod uwagę średnie ceny dla województw, wyraźnie podrożały r/r także działki w Dolnośląskiem, Łódzkiem (po +15 proc.) i Pomorskiem (+14 proc.). W pozostałych regionach średnie stawki w ciągu roku również poszły w górę, przynosząc zwyżki w wysokości co najmniej 5 proc.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 prosto-o-nieruchomosciach

nie do końca - jak deweloper kupi działkę i zabuduje to już tego grunt nie ma na rynku - a najdroższe w najlepszych lokalizacjach się kończą - zostają tańsze na obrzeżach i stąd spadek

! Odpowiedz