REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

4,5 miliona złotych pomocy za powódź... której nie było? PiS złożyło wniosek do CBA

2026-08-11 12:31, akt.2026-08-11 16:51
publikacja
2026-08-11 12:31
aktualizacja
2026-08-11 16:51
Dodaj Bankier.pl w Google

PiS złożyło wniosek do CBA, w którym domaga się informacji dotyczących nieprawidłowości przy udzielaniu pomocy popowodziowej na Dolnym Śląsku - poinformował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Partia chce się m.in. dowiedzieć, kto podejmował decyzje o przyznaniu pomocy.

4,5 miliona złotych pomocy za powódź... której nie było? PiS złożyło wniosek do CBA
4,5 miliona złotych pomocy za powódź... której nie było? PiS złożyło wniosek do CBA
/ CBA

W poniedziałek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał w serwisie X, że od kwietnia Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r. Jak poinformowała tego samego dnia Wirtualna Polska, 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.

Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek do CBA

Mariusz Błaszczak podczas konferencji prasowej przed siedzibą MSWiA poinformował, że Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Podobno CBA bada sprawy od wiosny i nic się oprócz tego badania nie dzieje - ocenił szef klubu PiS podczas konferencji prasowej przed MSWiA. Dodał, że wniosek dotyczy m.in. tego, czy zabezpieczona została odpowiednia dokumentacja, kto weryfikował wnioski o przyznanie pomocy finansowej oraz w oparciu o jakie dokumenty „przyznano pomoc tym, którzy nie zostali poszkodowani, a mimo to pieniądze otrzymali”.

Podkreślił, że konferencję zorganizowano przed MSWiA, ponieważ minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński jest też sekretarzem generalnym Koalicji Obywatelskiej i jest to „kolejna afera związana z Koalicją Obywatelską” po m.in. sprawie lekarza-radnego Dawida Kacprzyka w warszawskim Szpitalu Południowym.

Poseł Moskal, PiS: Rozpoczeną kontrole w MSWiA

Poseł PiS Michał Moskal przekazał zaś, że po konferencji rozpocznie kontrolę poselską w MSWiA, aby dowiedzieć się, co Marcin Kierwiński - pełnomocnik rządu ds. odbudowy obszarów dotkniętych powodzią - zrobił w tej sprawie oraz jak wspierano poszkodowanych.

Wakacje na giełdzie

Moskal podkreślił, że pieniądze, które miały trafić do najbardziej poszkodowanych, w tym do tych, którym „często całe życie się zawaliło w jednym momencie”, trafiły do osób z legitymacją KO. - Tak samo jak wcześniej w Szpitalu Południowym, zamiast przyjmować tych, którzy naprawdę potrzebują pomocy, okazuje się, że tworzy się saloniki VIP-owskie dla działaczy Platformy Obywatelskiej. To jest niestety folwark pańszczyźniany, to jest tworzenie z państwa polskiego folwarku Platformy Obywatelskiej, w którym są równi i równiejsi - ocenił.

Kolejna kontrola w MRiT?

Na kolejnej konferencji prasowej posłowie PiS Andrzej Śliwka, Dariusz Stefaniuk, Jarosław Wieczorek i Artur Chojecki poinformowali, że chcą przeprowadzić kontrolę poselską w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. - Będziemy chcieli zadać kilkanaście konkretnych pytań. Otrzymać konkretne dokumenty od ministra (finansów i gospodarki) Domańskiego, ale także od pana wiceministra (rozwoju i technologii Michała) Jarosa, który jest baronem Dolnośląskim Koalicji Obywatelskiej - mówił Śliwka.

Te pytania - jak informował - mają dotyczyć m.in. tego, w jaki sposób sprawowany był nadzór nad tymi środkami, jak były dystrybuowane, dlaczego trafiały do spółek powiązanych z KO i dlaczego nikt nie weryfikował, że „trafiały tam, gdzie nie powinny”.

Rzecznik ministra koordynatora: Czynności trwają 

W poniedziałek w serwisie X rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński napisał, że w ramach prowadzonych czynności kontrolnych funkcjonariusze CBA szczegółowo analizują oraz weryfikują wszystkie dokumenty i okoliczności podejmowanych wówczas decyzji. Służby zapowiadają, że w przypadku stwierdzenia podejrzeń popełnienia przestępstwa złożą zawiadomienie do prokuratury. Po pytaniach skierowanych przez dziennikarzy WP zareagowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które wystąpiło do gmin o pełne wykazy beneficjentów programu pożyczkowego.

Po południu w poniedziałek śledczy z Jeleniej Góry poinformowali na X, że „w związku z informacjami medialnymi Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze z urzędu wdrożyła dziś czynności sprawdzające w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy udzielaniu wsparcia finansowego na usuwanie skutków powodzi z września 2024 roku w powiecie karkonoskim”.

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że w miejscowości Dziwiszów w gminie Jeżów Sudecki wsparcie otrzymały trzy lokalne podmioty. Według serwisu, firma męża wiceprezeski KARR otrzymała maksymalną pożyczkę z funduszu ministerialnego w wysokości 200 tys. zł. Protokół z oględzin, sporządzony dziesięć miesięcy po powodzi, wykazał pęknięte płytki na tarasie, wymyte fugi oraz rysy w tynku na balustradzie balkonu na pierwszym piętrze, przy czym gmina przyznała na piśmie, że nie miała niezależnego dowodu na powstanie tych szkód w wyniku powodzi.

Z kolei spółka sąsiadów działaczki KO otrzymała 3,2 mln zł pomocy. Szkoda miała powstać w sali zabaw dla dzieci, która zdaniem portalu nigdy nie przyjęła ani jednego dziecka i nie ma śladu, by kiedykolwiek została otwarta. W tym samym budynku działał sklep „Społem”, jednak spółdzielnia nie dostała ani złotówki wsparcia. Trzecia dotacja, w wysokości 1,12 mln zł, trafiła do spółki właściciela lokalnej telewizji i wieloletniego kontrahenta samorządów – w tym przypadku Bank Gospodarstwa Krajowego potwierdził brak wymaganej regulaminem deklaracji bezstronności.

Dziennikarze WP zweryfikowali skontrolowane adresy w czterech niezależnych od siebie źródłach: Państwowej Straży Pożarnej, Wodach Polskich, systemie satelitarnym unijnej służby Copernicus EMS oraz w danych firmy ICEYE zweryfikowanych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN. Żadne ze źródeł nie odnotowało obecności wody powodziowej pod wskazanymi lokalizacjami. Pytany o ewentualny konflikt interesów prezes KARR – spółki, której 99,99 proc. akcji należy do samorządu województwa dolnośląskiego – skomentował sprawę słowami: „To jest pana opinia”.

Posłowie "Rozwoju Plus" zapowiadają własne kontrole 

Posłowie „Rozwój Plus” zapowiedzieli we wtorek kontrolę dotacji popowodziowych. To reakcja na informacje o nieprawidłowościach dotyczących wsparcia przekazywanego przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego. Politycy chcą sprawdzić wszystkie wnioski o udzielenie pomocy związanej z powodzią z 2024 r.

We wtorek na konferencji prasowej przed siedzibą KARR w Jeleniej Górze politycy „Rozwój Plus”: Mateusz Morawiecki, Marzena Machałek i Janusz Cieszyński zapowiedzieli przeprowadzenie szeregu kontroli poselskich związanych z dotacjami, które były przekazywane po powodzi jaka nawiedziła region w 2024 r.

- Przeanalizujemy ponad 9 tysięcy wniosków o udzielenie pomocy publicznej w związku z wystąpieniem powodzi. Wejdziemy do Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego tutaj w Jeleniej Górze. Wejdziemy do samorządów, dopytamy o kopie dokumentów, na podstawie których wypłacano miliony złotych - zapowiedział Cieszyński.

Zaapelował też o kontakt do wszystkich, którzy mają wiedzę o nieprawidłowościach. Jak dodał, w tym celu politycy „Rozwój Plus” założyli stronę internetową pod adresem imsiepowowdzi.pl, za pomocą której będą zbierane anonimowo informacje na ten temat.

W poniedziałek portal Wirtualna Polska poinformował, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego, doszło do „haniebnego procederu”. B. premier dodał, że ma kontakt z mieszkańcami m.in. Lądka-Zdroju czy Stronia Śląskiego, którzy po powodzi w 2024 r. jeszcze nie wrócili do swoich domów.

- Tam niektórzy mieszkają cały czas w warunkach urągających sytuacji bytowej i w takiej, w jakiej nikt z państwa nie chciałby mieszkać. Gdzie jest państwo w tym przypadku? Nie ma. Gdzie jest państwo, które pozwoli powodzianom wrócić do godnych warunków mieszkania? Nie ma. Tymczasem państwo jest po to, żeby okradać własnych obywateli, żeby okradać powodzian - zaznaczył Morawiecki.

Dotacjami popowodziowymi rozdzielanymi przez KARR od poniedziałku interesują się jeleniogórscy śledczy, którzy wszczęli postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości. Od kwietnia sprawie przygląda się też CBA. W poniedziałek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał w serwisie X, że biuro prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r.

Również w poniedziałek wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros (lider dolnośląskich struktur KO) powiedział, że wiceprezeska KARR została zawieszona w prawach członka partii i czeka ją sąd koleżeński. Decyzja co do jej przyszłości w partii ma zapaść w najbliższym czasie, a jego resort uruchomił szczegółową kontrolę dotyczącą przyznawania środków popowodziowych i jest ona niezależna od CBA. - Sprawdzamy dokumenty w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, a także, co ważne, oprócz tych dokumentów, to wystąpiliśmy do poszczególnych gmin o informację o zaświadczeniach - podkreślił Jaros.

Zapowiedział, że „prymitywne i chciwe zachowania” będą piętnowane nie tylko w jego partii, ale o wszystkim po zakończeniu ministerialnej kontroli będą informowane organy ścigania.

Rada nadzorcza odwołała wiceprezeskę Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego

„Rada Nadzorcza Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego podjęła uchwałę o odwołaniu Pani Anny Konieczyńskiej z funkcji wiceprezes zarządu spółki KARR S.A.” - przekazał PAP rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego Michał Nowakowski.

Dodał, że powodem decyzji są kwestie wizerunkowe i zarządzanie spółką, a także ostatnie informacje na temat nieprawidłowości związanych z udzielaniem wsparcia po powodzi.

Przekazał również, że na miejsce odwołanej wiceprezeski nie wybrano innej osoby. Zarząd KARR jest w tej chwili jednoosobowy, a funkcję prezesa sprawuje dalej Hubert Papaj. Większościowym właścicielem spółki jest samorząd województwa dolnośląskiego.

iwo/ pab/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
kaczyslaw_
4,5 mln za powódź w KO. 1,6 mld za ropę widmo od Obajtka. ***tacje najwyraźniej nie rozróżniają mln od mld, ale 4,5 jest większe od 1,6, więc KO ma większą aferę.
tomitomi
.... siaaaa !!! ale afera , jak z komina ,,,
zmarszczyła trochę prawo , na dwie bańki i wielkie mi co ! - a , może jej się należało , bo p-o trzebowała ?? igrzyska dla ple bsu i tyle .
Jak znam życie , nic jej nie zrobią , co najwyżej prokurator palcem pogrozi ,
.....a , to jest p-o lska właśnie !
z uśmiechem
.... siaaaa !!! ale afera , jak z komina ,,,
zmarszczyła trochę prawo , na dwie bańki i wielkie mi co ! - a , może jej się należało , bo p-o trzebowała ?? igrzyska dla ple bsu i tyle .
Jak znam życie , nic jej nie zrobią , co najwyżej prokurator palcem pogrozi ,
.....a , to jest p-o lska właśnie !
z uśmiechem lżej się robi !
;-)))
suikoden_86
Ci działacze partyjni (nie ważne które ugrupowanie) to mentalnie są wciąż w PRL. Oni serio myślą że ludzie są slepi i na nich nie doniosą. To sie przeliczą. Teraz na wszystkich będą.
wizytator
Chętnie posłucham szczekania klakierów władzuni. Że PIS to jeszcze bardziej, a Gierek to w ogóle..
mekm
uważasz że antypolski PiS mniej ?
bawara54
Takie wałki tylko zwyczajowo i za przyzwoleniem "uśmiechniętej siły przewodniej"
mekm
nie synek to podpatrzone od brunatnego antypolskiego PIS który zgłosił przestępców do PE a potem marudzi że PE źle działa !

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki