REKLAMA

RAPORT EXPANDERACeny mieszkań w 17 miastach nieco spadly

2022-09-28 12:14
publikacja
2022-09-28 12:14

Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w ciągu ostatnich 3 miesięcy ofertowe ceny mieszkań staniały w 13 z 17 badanych miast. Średnio spadek wyniósł w sierpniu tego roku 2 proc. wobec maja 2022 r. W najbliższych miesiącach możliwe są dalsze niewielkie spadki lub stabilizacja.

Ceny mieszkań w 17 miastach nieco spadly
Ceny mieszkań w 17 miastach nieco spadly
/ Shutterstock

„Gdyby nie ustawowe wakacje kredytowe i ogromny popyt na najem, to z pewnością ceny mieszkań dramatycznie by spadały. Nie wszyscy mogli jednak z tych wakacji skorzystać. Część właścicieli mieszkań mogło liczyć jedynie na bankowe wakacje kredytowe, a te zwykle trwają 3-6 miesięcy. Gdy się skończą, może pojawić się większy wysyp ofert sprzedaży. Dużo też zależy od tego jak mocno wzrosną stawki najmu oraz jak wiele mieszkań na wynajem nie znajdzie mieszkańców. Co prawda popyt na najem jest ogromny, ale ceny w wielu przypadkach są już trudne do zaakceptowania. Dlatego część mieszkań może zostać bez lokatorów i trafić na sprzedaż” – dodano.

Jak wynika z raportu, w porównaniu z majem 2022 r. ceny w badanych miastach spadły w sierpniu tego roku przeciętnie o 2 proc. Były też miasta, w których stawki wciąż rosły. Do takich miast należał Rzeszów, w którym w sierpniu ceny podskoczyły o niecałe 2 proc. i w rezultacie po raz pierwszy w historii przeciętna cena przekroczyła poziom 8000 zł za m2. Rekordowy poziom cen odnotowano też we Wrocławiu – 10 480 zł za m2 (+1 proc.). Ceny wyższe niż w maju obowiązywały też w Lublinie (+4 proc.) i Gdańsku (+ 1 proc.).

Z kolei największe spadki miały miejsce w Częstochowie (-9 proc.), Sosnowcu (-8 proc.) i Bydgoszczy (-5 proc.).

„We wszystkich badanych miastach ceny są wciąż wyższe niż przed rokiem. To może się jednak zmienić w kolejnych miesiącach. Po ostatnich spadkach w Sosnowcu, ceny są już niemal na poziomie sprzed roku. Niewiele też brakuje do takiej sytuacji w Bydgoszczy, Gdyni i Katowicach” – czytamy w raporcie.

W Warszawie w sierpniu tego roku przeciętna cena wyniosła 13 023 zł za m2. Oznacza to, że w ciągu 3 miesięcy ceny spadły tam o 1,4 proc. Wciąż są jednak o 9 proc. wyższe niż przed rokiem.

„Liczba wszystkich aktywnych internetowych ogłoszeń sprzedaży mieszkań w badanych miastach wyniosła 104 tysiące, a nowo dodanych niecałe 32 tysiące. Oznacza to niewielki spadek w porównaniu do poprzednich miesięcy. Wygląda więc na to, że wakacje kredytowe spełniły swoje zadanie. Nie widać panicznej wyprzedaży mieszkań. Dlatego też spadki cen są niewielkie” – komentują autorzy raportu.

Jak oceniają, spadki to głównie efekt podwyżek stóp procentowych.

"Po wrześniowej podwyżce średnie oprocentowanie ofert kredytów hipotecznych z 10 proc. wkładem własnym i przy stawce stałej wynosi aż 9,1 proc. W rezultacie najprawdopodobniej w tym miesiącu zostaną wypłacone najdroższe kredyty, odkąd NBP publikuje dane na ten temat, czyli od 2005 r. Ciekawostką jest również to, że być może już w tym roku pojawią się kredyty oparte o nowy wskaźnik WIRON. Jednak dla „starych” kredytów zamiana WIBOR na WIRON ma nastąpić dopiero w 2025 r.” – napisano w raporcie Expandera i Rentier.io.(PAP Biznes)

pam/ gor/

Tematy
(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jpelerj
Ale uspokajanie kredyciarzy! Przecież wiadomo, że do bankructwa trzeba ponad pół roku, więc wieszczenie po miesiącu czy dwóch, że "wakacje kredytowe pomogły i nie ma panicznej wyprzedaży mieszkań" ma sens wyłącznie propagandowy, żeby jeszcze powstrzymać tych zakredytowanych biedaków na jakiś czas przed sprzedażą i uniknąć Ale uspokajanie kredyciarzy! Przecież wiadomo, że do bankructwa trzeba ponad pół roku, więc wieszczenie po miesiącu czy dwóch, że "wakacje kredytowe pomogły i nie ma panicznej wyprzedaży mieszkań" ma sens wyłącznie propagandowy, żeby jeszcze powstrzymać tych zakredytowanych biedaków na jakiś czas przed sprzedażą i uniknąć zmasowanej fali bankructw.
A przypomnę, że nie wystarczy wystawić na sprzedaż, trzeba jeszcze mieć kupca. A rynek kupna zamarł. W poprzedniej bańce sygnał do spadków dali deweloperzy, obniżając konkretnie ceny, żeby pozbyć się resztek produkcji. Teraz pewnie będzie tak samo, bo komornicy dostali 2-3 miesiące oddechu (jak ktoś bankrutuje, to realnie nie wytrzyma roku, żeby skorzystać z całych wakacji kredytowych i wykorzysta ze 2 - 3 kwartały). Czyli jesteśmy oficjalnie na końcu plateau cenowego, kiedy już nikt nie mówi o wzrostach, ale o stabilizacji. Potem powinny jeszcze nastąpić "ograniczone spadki". Przewidywalnie, choć szybciej niż w poprzedniej bańce.
finitowski
Wszelkiej maści kryzysy pokazały że, nieruchomości nie idą wyłącznie w górę, wbrew zapewnieniom i marzeniom wszystkich spekulantów.
kazikwaw
Ale jak to jest możliwe? Przecież tutejsi przedstawiciele szeroko rozumianej branży nieruchomości zapewniali, że ceny nieruchomości mogą tylko rosnąć, a tu taka „niespodzianka” i to przy takiej inflacji ;-)
Obecnie przedstawicielom branży polecam mniej kursów z technik sprzedażowych, a więcej z makroekonomii ;-) Na początku można
Ale jak to jest możliwe? Przecież tutejsi przedstawiciele szeroko rozumianej branży nieruchomości zapewniali, że ceny nieruchomości mogą tylko rosnąć, a tu taka „niespodzianka” i to przy takiej inflacji ;-)
Obecnie przedstawicielom branży polecam mniej kursów z technik sprzedażowych, a więcej z makroekonomii ;-) Na początku można zacząć od:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4558377/makroekonomia
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/198037/ekonomia

Ok, w tym miejscu zakończę to „śmieszkowanie”.

Obecna sytuacja to nie jest żadne novum. Warto przypomnieć, jak zachowywał się rynek wtórny przy poprzednim szczycie na rynku – Warszawa, średnia cena transakcyjna w IIIQ.2007 wyniosła 9.137 zł/m2, a w IQ.2013 roku już tylko 6.687 zł/m2? Spadek (nominalny!) o ok. 1/4, jeśli uwzględnić skumulowaną inflację z tego okresu wyjdzie jeszcze większy (dane z ogólnodostępnych raportów NBP).
Biorąc pod uwagę bieżące uwarunkowania i projekcje podstawowych wskaźników ekonomicznych na najbliższe kwartały, trudna sytuacja na rynku nieruchomości pozostanie z nami na dłużej (wysoka podaż, niski popyt).

A jeśli ktoś jest naprawdę ciekaw, co aktualnie dzieje się z cenami nieruchomości (aktualnymi/ofertowymi), a nie interesują go płatne artykuły deweloperów/pośredników itp. polecam zaznajomić się ze stroną: www.zametr.pl
Np. https://zametr.pl/statystyki/warszawa
Sekcja „liczba ofert ze zmianą ceny”.
I tak: od końca listopada 2021 do „teraz”:
liczba ofert ze wzrostem cen: 5,7 tys., liczba ofert ze spadkiem cen 19,0 tys.

Obserwujcie przede wszystkim liczbę ofert w których dokonywane są korekty cen (relacja spadków do wzrostów).

Z pozdrowieniami dla szeroko rozumianej branży nieruchomości! Trzymajcie się tam! ;-)

Powiązane: Ceny transakcyjne nieruchomości - raporty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki