Kazachskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych bada doniesienia o sprzedaży w darknecie danych osobowych 15 mln obywateli – podał portal Zakon.kz. Resort zaznaczył, że dotychczas nie odnotowano nieautoryzowanego dostępu do państwowego portalu eGov.


Informacja o rzekomym wycieku pojawiła się w sieci 12 sierpnia. Według osoby oferującej dane baza miała pochodzić z włamania do eGov, a za jej udostępnienie żądała 0,5 bitcoina, czyli około 32 tys. dolarów.
Ministerstwo Sztucznej Inteligencji i Rozwoju Cyfrowego wcześniej zaprzeczyło jednak, by doszło do włamania do eGov. Resort uzyskał dostęp do plików wystawionych na sprzedaż i ocenił, że stanowią one zbiór różnych plików i obrazów, a nie bazę danych pochodzącą z państwowego portalu.
W środę Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kazachstanu poinformowało, że nie odnotowano nieautoryzowanego dostępu do portalu eGov.
„Obecnie podejmowane są wszelkie niezbędne działania w celu ustalenia tożsamości osoby, która zamieściła ogłoszenie, źródła pochodzenia oferowanych danych, a także wszystkich osób zaangażowanych w ich nielegalne pozyskanie i rozpowszechnianie” – skomentowano w MSW.

W resorcie dodano, że sprawa pozostaje pod szczególnym nadzorem. (PAP)
iua/ kj/
































































