REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka płyta zagrozi deweloperom? Tysiące odziedziczonych mieszkań trafi na sprzedaż

2026-08-01 07:32, akt.2026-08-01 10:28
publikacja
2026-08-01 07:32
aktualizacja
2026-08-01 10:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Zapaść demograficzna Polski sprawi, że ogromna część zasobów mieszkaniowych należących dziś do seniorów zostanie w ciągu najbliższych kilkunastu lat przekazana w spadku - wskazał Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.pl. Jego zdaniem może to oznaczać wielkie zmiany na rynku nieruchomości.

Wielka płyta zagrozi deweloperom? Tysiące odziedziczonych mieszkań trafi na sprzedaż
Wielka płyta zagrozi deweloperom? Tysiące odziedziczonych mieszkań trafi na sprzedaż
fot. Lucas Andrade / / Pexels

„Polska należy do najszybciej starzejących się społeczeństw Unii Europejskiej, a jednocześnie pozostaje krajem o jednym z najwyższych poziomów własności mieszkań w Europie. Oznacza to, że ogromna część majątku gospodarstw domowych ulokowana jest w nieruchomościach. To fundamentalna różnica w porównaniu z wieloma krajami Europy Zachodniej, gdzie większą rolę odgrywa najem instytucjonalny lub zasoby komunalne” - zauważył Jędrzyński.

Tysiące mieszkań po seniorach trafią na rynek. Idzie wielki transfer majątku

Ekspert zwrócił uwagę, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat na rynek może trafiać coraz więcej mieszkań pochodzących ze spadków i sukcesji majątkowej.

W kolejnych latach znaczenie transferu majątku mieszkaniowego pomiędzy pokoleniami może bardzo wyraźnie rosnąć. Dla części młodszych gospodarstw domowych dziedziczenie mieszkania może okazać się łatwiejszą drogą wejścia na rynek niż zakup nieruchomości finansowany wieloletnim kredytem hipotecznym” – ocenił Jędrzyński.

Jak zauważył, w 2025 r. w Polsce zmarło około 406 tys. osób, co stanowi trzykrotność liczby mieszkań deweloperskich, która - według danych GUS - wyniosła w tym samym czasie około 134 tys.

„Jednocześnie ujemny przyrost naturalny przekroczył 160 tys. osób. Tak więc liczba osób potencjalnie »opuszczających« rynek mieszkaniowy zaczyna wyraźnie przewyższać liczbę nowych uczestników rynku wchodzących w dorosłość i tworzących nowe gospodarstwa domowe” - wskazał Jędrzyński.

Wakacje na giełdzie

Z analiz serwisu RynekPierwotny.pl wynika, że nawet jeśli jedynie 20–30 proc. zgonów przekładać się będzie na mieszkania przekazywane w spadku lub trafiające na sprzedaż, oznaczałoby to potencjalnie około 80–120 tys. lokali rocznie. To poziom coraz bardziej zbliżony do rocznej podaży mieszkań budowanych przez deweloperów.

Wielka płyta wraca do łask?

Jędrzyński zauważył, że znaczna część lokali należących dziś do seniorów stanowią mieszkania w blokach z wielkiej płyty oraz starszym budownictwie, z lat 70., 80. i 90. Często są one położone w dobrze skomunikowanych dzielnicach dużych miast, z rozwiniętą infrastrukturą, dostępem do komunikacji miejskiej, szkół i usług.

„Jeszcze kilka lat temu wiele osób zakładało, że wielka płyta będzie stopniowo traciła znaczenie na rzecz nowego budownictwa. Tymczasem wysokie ceny mieszkań deweloperskich zaczynają ponownie zwiększać atrakcyjność części starszych zasobów mieszkaniowych. Jeżeli na rynek zacznie trafiać większa liczba odziedziczonych mieszkań w relatywnie dobrych lokalizacjach, rynek wtórny może stać się znacznie silniejszą konkurencją dla części nowych inwestycji” - ocenił.

Starzejąca się Polska zmieni ceny mieszkań. W mniejszych miastach możliwy spadek stawek

Analitycy portalu wskazali, że w największych miastach, atrakcyjnych dzielnicach i lokalizacjach z rozwiniętym rynkiem pracy nadal może się utrzymywać relatywnie stabilny popyt. Znacznie trudniejsza sytuacja może dotyczyć części mniejszych miast i mniej pożądanych lokalizacji, które już dziś zmagają się z odpływem mieszkańców i starzeniem populacji. W takich miejscach zwiększona podaż mieszkań może w przyszłości wpływać na spadek cen.

„Wbrew pozorom duża liczba mieszkań trafiających do spadkobierców nie musi oznaczać automatycznego zmniejszenia popytu na nowe mieszkania. Część odziedziczonych lokali będzie wymagała kosztownych remontów lub modernizacji. Inne mogą znajdować się w lokalizacjach niedopasowanych do potrzeb młodszych pokoleń. Dlatego część spadkobierców może decydować się na sprzedaż mieszkania lub jego wynajęcie, czy też zamianę na nowy lokal o wyższym standardzie. Może to dodatkowo zwiększać rotację na rynku wtórnym” - wskazał Jędrzyński.

Rosnąca liczba mieszkań dostępnych na rynku wtórnym może oznaczać również zmianę strategii części deweloperów, którzy zostaną zmuszeni do działania w warunkach ostrzejszej konkurencji. Większe znaczenie będzie więc miała jakość projektu, energooszczędność budynku, standard części wspólnych, lokalizacja itp. (PAP)

gkc/ pad/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
elcapitan
Zgodnie z badaniami stanu budynków z wielkiej płyty przeprowadzonymi w całym kraju przez Instytutu Techniki Budowlanej (ITB), szacowana żywotność w pierwotnych założeniach projektowych z PRL zakładały trwałość na około 60 lat, jednak szczegółowe analizy techniczne podniosły tę prognozę do PONAD 100 lat.
Szczegóły badań dostępne
Zgodnie z badaniami stanu budynków z wielkiej płyty przeprowadzonymi w całym kraju przez Instytutu Techniki Budowlanej (ITB), szacowana żywotność w pierwotnych założeniach projektowych z PRL zakładały trwałość na około 60 lat, jednak szczegółowe analizy techniczne podniosły tę prognozę do PONAD 100 lat.
Szczegóły badań dostępne są w internecie.
miketheripper
A kto zapłaci za wyburzanie bloków z wielkiej płyty ewentualnie odszkodowania za zawalenie się? Zaczną być do tego czasu produkowane zautomatyzowane maszyny wyburzeniowe?
hylobiusnews
Deweloper który w to miejsce zechce postawić kolejny blok.
eglantyna
Jakie zagrożenie? Po pierwsze wielka płyta to tykająca bomba zegarowa. To były (w założeniu planistów PRL) tymczasowe osiedla dla ludu pracującego przed powstaniem prawdziwego budownictwa i nie były robione na wieki.

Po drugie - z metrażem na łebka w Europie jesteśmy w szarej szczekającej psa doopie.

Po trzecie - ten
Jakie zagrożenie? Po pierwsze wielka płyta to tykająca bomba zegarowa. To były (w założeniu planistów PRL) tymczasowe osiedla dla ludu pracującego przed powstaniem prawdziwego budownictwa i nie były robione na wieki.

Po drugie - z metrażem na łebka w Europie jesteśmy w szarej szczekającej psa doopie.

Po trzecie - ten kant-pitalistyczny, lichwiarski system jest niewydolny i nie potrafi budować nieruchomości.

A po czwarte (dla spadkowiczów i krach-menów) - ten kant-pitalistyczny, lichwiarski system jest niewydolny i nie potrafi istnieć bez inflacji. Rok, dwa lata deflacji i depresja gospodarcza gotowa. Więc wbijcie sobie proszę do głowy raz na zawsze: inflacja będzie tutaj aż do ostaniego gwizdka i rozpaduchy tego okrągłostołowego potworka. Choćby pretekstem była wojna w Ugandzie, inwazja larw z krowiego placka, wybuch wulkanu na Antakrtydzie albo dziura ozonowa: drukowanie pieniędzy nie może się skończyć!
harrytracz
Z tym pierwszym nie generalizuj. Sam mieszkam w bloku z wielkiej płyty z 1970 roku i jest to solidny bunkier, postoi jeszcze bardzo, bardzo długo a po wszystkich modernizacjach, wymianach i remontach mieszka się bardzo dobrze bez obaw o instalacje. Swoje spółdzielcy musieli wyłożyć na fundusz, ale za to wszystko jest nowe.
Tyle
Z tym pierwszym nie generalizuj. Sam mieszkam w bloku z wielkiej płyty z 1970 roku i jest to solidny bunkier, postoi jeszcze bardzo, bardzo długo a po wszystkich modernizacjach, wymianach i remontach mieszka się bardzo dobrze bez obaw o instalacje. Swoje spółdzielcy musieli wyłożyć na fundusz, ale za to wszystko jest nowe.
Tyle że kilometr dalej mam osiedle budowane wczesne lata 80 i to już jest całkiem inna jakosc wykonania i tam podczas termomodernizacji musieli już dosłownie łatać łączenia bo było dużo gorzej budowane. Ostatecznie też doprowadzili te bloki do porządku ale widać jedna dekada 70/80 a jakie różnice w jakości wykonania.
hylobiusnews
Ojej...
To w polsce nie brakuje 2 000 000 mieszkań?
Kiedy to się zmieniło?
sterl
Na te dwa miliony brakuje po pierwsze biliona gotówki...
hylobiusnews odpowiada sterl
Deweloperom?
Myślę że wątpię ;)
velazquez
Chciałbym tylko zauważyć, że w dużych miastach, ludzie także będą umierać (wbrew narracji niektórych, że problem demografii w ogóle nie będzie dotyczyć większych ośrodków).
hylobiusnews
Jak umrze starsza pani z Elektoralnej, to niby zasób mieszkaniowy jest.
Co z tego, jak nikogo nie stać na tak ścisłe centrum, i właściwie bez stabilnej pracy, czy zaplecza społecznego...

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki