Razem z premierem Mateuszem Morawieckim apelujemy do banków o urealnienie stawek oprocentowania lokat i depozytów – powiedział we wtorek minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.


"Chciałbym się zwrócić z apelem odnośnie oprocentowania lokat i depozytów, to apel do sektora. Jan Kowalski, mając oszczędności na lokatach, widzi duży dysonans między oprocentowaniem lokat i rachunku w stosunku do WIBOR-u i inflacji" – powiedział we wtorek na konferencji prasowej minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Przeczytaj także
Dodał, że posiadacze oszczędności w bankach realnie tracą w związku z oszczędzaniem.
"Dzisiaj apelujemy do banków o podniesienie i urealnienie stawek oprocentowania lokat. Jeśli ten apel nie zostanie wysłuchany, to mamy możliwość stosowania instrumentu nakazowego, ustawowego, choć nie chcielibyśmy tego robić. Dzisiaj stopień odrealnienia oprocentowania jest bardzo duży, niewspółmiernie duży w stosunku do stóp procentowych i inflacji, więc chcielibyśmy zobaczyć znaczące wzrosty w ofercie różnych banków" – dodał.
Waldemar Buda, przedstawiając szczegóły projektu, wskazał, iż prace nad ustawą we współpracy z MF się toczą, "samo wyjście z resortu, to w ciągu kilku tygodni gotowy projekt, żeby skonsultować z rynkiem".

"Przy współpracy z Ministerstwem Finansów przygotowujemy te przepisy, które jak najszybciej będziemy chcieli wdrożyć w proces legislacyjny" - powiedział minister rozwoju i technologii.
Dodał, że projekt powinien wyjść z resortu MRiT czy MF "w ciągu kilku tygodni". Waldemar Buda wskazał, że gotowy projekt zostanie poddany konsultacjom "jak najszybciej, żeby w okresie wakacyjnym to rozwiązanie już zadziałało jako obowiązujące przepisy"
"Białe plamy" w planie pomocy dla kredytobiorców
25 kwietnia premier Morawiecki zaprezentował plan pomocy dla spłacających kredyty hipoteczne. Przedstawione założenia pozbawione są jednak istotnych szczegółów. Wskazujemy, w których miejscach kryją się zagadki.
"Ok. 100 tys. kredytobiorców może skorzystać ze wsparcia dot. rat"
Waldemar Buda, przedstawiając szczegóły projektu, mówił we wtorek o liczbie kredytobiorców, którzy będą mogli skorzystać z poszczególnych filarów wsparcia. "Z pierwszego instrumentu wsparcia w ratach to jest ok. 100 tys. uprawnionych na dzień dzisiejszy - nasza analiza na to wskazuje" - powiedział Buda.
Jak mówił, jeśli chodzi o wakacje kredytowe, to sytuacja jest bardziej "zniuansowana", ponieważ z tego instrumentu mogą skorzystać osoby, które subiektywnie odczuwają ciężar związany ze spłatą raty kredytu. Z tego instrumentu będzie można skorzystać zarówno w 2022 r. jak 2023 r., więc "dzisiaj może być sytuacja, w której ktoś nie bierze pod uwagę możliwości skorzystania z wakacji kredytowych, ale po dwóch, trzech kolejnych podwyżkach będzie brał to pod uwagę".
"Zakładamy, że docelowo może to być nawet jedna czwarta kredytobiorców" - powiedział szef Ministerstwa Rozwoju i Technologii.
Ile będzie kosztował program wsparcia kredytobiorców?
Podczas konferencji przedstawiono także wartość wsparcia dla kredytobiorców w ramach poszczególnych filarów. Według MRiT wartość wsparcia w filarze "4 miesiące +wakacji kredytowych+ w roku" to ok. 3 mld zł rocznie przy przesunięciu dochodu, wartość wsparcia filara "Pomoc dla kredytobiorców z problemami" to 1,4 mld zł w 2022 r. i 2 mld zł w 2023 r., a wartość wprowadzenia nowego wskaźnika oprocentowania kredytu w miejsce WIBOR-u to ok. 1 mld zł rocznie.
"Zastosujemy stawkę Polonia od 2023 roku, jeśli banki nie wypracują konsensusu"
Waldemar Buda na wtorkowej konferencji na temat szczegółów projektu wskazywał, że jeden z jego filarów, czyli likwidacja WIBOR-u, "to nie jest propozycja, która pojawiła się pod wpływem obecnej sytuacji".
Minister rozwoju przypomniał, że UE od 2020 r. wskazywała na problemy z konstrukcją tego wskaźnika.
"Banki miały czas na dostosowanie tej stawki do warunków, jakie UE wskazywała, nie zrobiły tego" - podkreślił Buda.
Szef MRiT powiedział, że banki dostają "ostateczny czas do końca roku" na wypracowanie wraz z Benchmark GPW "stawki opartej o realne stopy procentowe przy pożyczkach międzybankowych, a nie deklarowane, jak jest w dzisiejszym WIBOR-ze".
"Chcielibyśmy, żeby na wzór mniej więcej stawki referencyjnej Polonia odzwierciedlało to realne koszty pożyczania pieniędzy w sektorze międzybankowym. Oczywiście jeżeli nie dojdzie do takiego konsensusu na poziomie bankowym, to od 2023 r. zastosujemy tę stawkę referencyjną Polonia" - zadeklarował Waldemar Buda.
Minister dodał, że ze strony sektora bankowego płyną pozytywne sygnały w tej sprawie.
Pytany o zgodność Polonii z unijnym rozporządzeniem BMR, regulującym kwestie wskaźników referencyjnych, wskazał, że wprowadzenie Polonii byłoby "procedurą awaryjną".
"Jeśli nie dojdzie do porozumienia, to my przygotujemy zmiany przepisów, które po pierwsze Polonię usankcjonują; a czy doszłoby do przeniesienia kompetencji w zakresie ustalania (tego wskaźnika - PAP) poza Narodowy Bank Polski, to ja tutaj nie rozstrzygam tego. To jest kwestia przyszłości. Natomiast my regulacjami prawnymi możemy usankcjonować, żeby te przepisy były zgodne z europejskimi" - powiedział minister.Premier Mateusz Morawiecki przedstawił w poniedziałek plan pomocy dla osób, które spłacają złotowe kredyty hipoteczne.
Jak wyjaśnił szef rządu, pomoc dla kredytobiorców, którzy spłacają złotowe kredyty hipoteczne, ma się składać z czterech punktów. Pierwszy to trzy miesiące "wakacji kredytowych", drugim ma być pomoc dla kredytobiorców z przejściowymi problemami, trzeci to wprowadzenie nowego wskaźnika oprocentowania kredytu w miejsce WIBOR-u, a czwarty to wzmocnienie odporności całego sektora bankowego.
Od 2023 r. banki zamiast WIBOR-u mają stosować transparentny, bardziej korzystny dla kredytobiorców wskaźnik oprocentowania kredytów.
autorzy: Marek Siudaj, Małgorzata Werner-Woś






























































